<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080</id><updated>2012-03-06T12:58:25.212+01:00</updated><category term='Wszystkie wpisy'/><category term='Post'/><category term='Thomas Merton'/><category term='Samotność'/><category term='Słabość'/><category term='Modlitwa'/><category term='Autostopem do Matki Teresy'/><category term='Miasto Łódź'/><category term='Konkursy'/><title type='text'>Światła Miasta : Krzysztof Pałys OP</title><subtitle type='html'>Światła Miasta - blog ojca Krzysztofa Pałysa OP</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>56</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7451906856357926981</id><published>2012-03-06T06:07:00.000+01:00</published><updated>2012-03-06T06:07:01.192+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Modlitwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Słabość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Nie trzeba się spinać</title><content type='html'>&lt;i&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-j13EO9Cot-g/T0q-k3SSLJI/AAAAAAAAGeY/d3ov9jRCSA4/s1600/spinacz.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="147" src="http://1.bp.blogspot.com/-j13EO9Cot-g/T0q-k3SSLJI/AAAAAAAAGeY/d3ov9jRCSA4/s200/spinacz.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;W książce „Dzieci piszą do Boga” jeden chłopiec napisał: „Panie Boże, robię co mogę. Twój Franek”.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Czytam wyrywkami książkę o Matce Teresie, którą dostałem od zaprzyjaźnionej siostry zakonnej. Od czasu autostopowej podróży do miejsca jej narodzin, ta błogosławiona jest mi jeszcze bliższa. Jej zdjęcie dostaliśmy z o. Maćkiem od sióstr z Macedonii, i teraz codziennie uśmiecha się do mnie znad biurka klasztornej celi. Dodatkowo regularny kontakt z Misjonarkami Miłości sprawia, że ta drobniutka Albanka nie pozwala o sobie zapomnieć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest coś pociągającego w jej postaci - i wcale nie mam tu ma myśli jej charytatywnej działalności, ta jest bezdyskusyjna. Błogosławiona Teresa ma w sobie cudowny dystans do samej siebie, którego szczerze zazdroszczę. Była mocno przekonana o swojej zależności od Boga. Jej postawa wyrażała się słowach: "Musimy być jak rury". Nie ma znaczenia czy rury są ze złota, srebra czy plastiku, ważne jest tylko to, czy są drożne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego dnia powiedziała do sióstr: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;I wy i ja jesteśmy niczym - widać w tym niezwykłą pokorę Boga. Jest On tak wielki, tak cudowny, że posługuje się "niczym", aby ukazać swoją wielkość. Dlatego właśnie posługuje się nami. Musimy tylko, niczym rury, pozwalać na to, by przepływała przez nas Jego łaska. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Otrzymuję wiadomość od młodej lekarki, która pracuje na co dzień z ludźmi w trudnej sytuacji życiowej. Łączy rodzinne życie, z zawodową pracą. Specjalizacja z psychiatrii, świeżo obroniony doktorat i&amp;nbsp; ogromna wrażliwość. Zależy jej na swoich pacjentach, nie chce traktować ich jak kolejnych numerów w szpitalnych kartotekach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pracy w tej branży jest ogromna ilość. Kliniczne realia są czasem bezlitosne, bywa, że na jedną osobę ma się jedynie kilka minut, podczas, gdy chciałoby się jej poświęcić godzinę. Kobieta buntuje się, nie chcąc traktować ludzi jedynie przez pryzmat choroby, oprócz wypisywania recept i stawiania diagnoz, stara się także wesprzeć dobrym słowem. Są dni, że w pracy zostaje często dłużej niż powinna, choć nikt jej za to nie płaci. Taką postawę często nazywa się "nieprofesjonalną". I to nie tylko w tej branży.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmawialiśmy kilka razy na tematy związane z pomaganiem innym. Fragment e-maila: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;(...)&lt;br /&gt;Czasem wydaje mi się, że chcę, mało tego, muszę&amp;nbsp; komuś przekazaćcoś ważnego, "bożego" a wychodzi różnie. Na przykład wydaje mi się, żedana osoba ma jakiś problem, że to co powiem może być dla niej dobrem,mieć jakieś znaczenie. Niejednokrotnie okazuje się potem, że to było może nietrafione. Że ja chciałam aby moje słowa wydawały się natchnione, a janajmądrzejsza. Nawet teraz chcę "dobrze" wypaść. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieraz obawiam się, że nie daję rady wypełnić tego, do czego mnie Pan Bóg posyła. Innymi razy nie odezwę się, nie chcę się narzucać, albo odpuszczam, bo tego dnia smutno i trudno (...) &lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Znam doskonale ten stan. Wielokrotnie miałem przeświadczenie, że komuś pomagam "mądrym słowem" czy swoim działaniem, a okazywało się, że wcale tak nie było. To takie Pawłowe: "chcemy dobrze, a wychodzi źle". Zdarzały także sytuacje, zupełnie banalne, nieistotne, gdy Bóg posługiwał się najdrobniejszymi rzeczami, które dla mnie wydawały się wówczas bezużyteczne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W książce „Dzieci piszą do Boga” chłopiec napisał: „Panie Boże, robię co mogę. Twój Franek”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może wcale nie trzeba się spinać? Robić swoje i nie wchodzić w buty Stwórcy? Gdy widzę kres swoich możliwości, gdy mam wrażenie, że nawet słowa wyczytane w najmądrzejszych książkach nie wystarczą, pomaga modlitwa małego Franka: "Panie Jezu skoro postawiłeś na mojej drodze tego człowieka zrobię, co mogę. Nie mniej, nie więcej. Tylko Ty zajmij się resztą". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Módl się, zaufaj i nie martw się. &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;o. Pio&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11pt; line-height: 115%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za wspomnianą lekarkę pomódlcie się proszę, aby nie brakło jej sił i dobrych ludzi obok. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7451906856357926981?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7451906856357926981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/03/nie-trzeba-sie-spinac.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7451906856357926981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7451906856357926981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/03/nie-trzeba-sie-spinac.html' title='Nie trzeba się spinać'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-j13EO9Cot-g/T0q-k3SSLJI/AAAAAAAAGeY/d3ov9jRCSA4/s72-c/spinacz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7613420525873055195</id><published>2012-03-05T08:45:00.000+01:00</published><updated>2012-03-05T10:39:07.693+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Słabość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Znowu księża wciskają kit</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fNvjcT0Zf5k/T1RuqWiIj-I/AAAAAAAAGgw/qxQryqYSxns/s1600/love.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://1.bp.blogspot.com/-fNvjcT0Zf5k/T1RuqWiIj-I/AAAAAAAAGgw/qxQryqYSxns/s200/love.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Jeśli nie będzie dobrze.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Jeden z moich współbraci, komentując tragedię na Śląsku stwierdził, że gdy doświadczamy niezawinionego cierpienia, którego nie możemy uniknąć, to wówczas powinniśmy je pokochać. W przeciwnym razie nie kocha się Boga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posypały się gromy od oburzonych. Znowu księża wciskają ludziom kit – napisał jeden z internautów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przecież&amp;nbsp; powinno się pomstować na Boga, oskarżać, szukać winnych, naiwnie pocieszać że „będzie dobrze”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli „nie będzie”? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To co?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Polecam kazanie dotyczące choroby i cierpienia wybitnego krakowskiego księdza Edwarda Stańka &lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/B/BA/Staniek/2012/02/12/268.mp3" target="_blank"&gt;+ Pobierz plik z nagraniem&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://www.opoka.org.pl/biblioteka/B/BA/Staniek/2012/02/12/268.mp3" target="_blank"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7613420525873055195?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7613420525873055195/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/03/znowu-ksieza-wciskaja-kit.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7613420525873055195'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7613420525873055195'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/03/znowu-ksieza-wciskaja-kit.html' title='Znowu księża wciskają kit'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-fNvjcT0Zf5k/T1RuqWiIj-I/AAAAAAAAGgw/qxQryqYSxns/s72-c/love.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-3247375608250373246</id><published>2012-03-04T19:47:00.001+01:00</published><updated>2012-03-04T20:09:50.803+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thomas Merton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Samotność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Słabość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Orędzie kontemplatyków do świata</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-1VAT_m3yi0E/T1O2jMA2EeI/AAAAAAAAGgg/xq_uebv35Rw/s1600/natarcie.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://4.bp.blogspot.com/-1VAT_m3yi0E/T1O2jMA2EeI/AAAAAAAAGgg/xq_uebv35Rw/s200/natarcie.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Niezależnie od tego czy to rozumiesz czy nie, Bóg żyje w Tobie i&amp;nbsp; proponuje Ci zrozumienie i światło, których nie da się porównać z czymkolwiek, co znalazłeś w książkach lub usłyszałeś w kazaniach. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Dlaczego Mertona uważam za jednego z najwybitniejszych duchowych mistrzów XX wieku? Dlaczego gdy czytam jego teksty, tak cholernie (przepraszam za wyrażenie) zazdroszczę mu pisarskiej zdolności? Dlaczego wciąż mam ciary na plecach? Dlaczego Bóg opisywany przez Mertona jest Kimś tak pasjonującym, że chciałoby się rzucić wszystko i zamieszkać na pustelni? Dlaczego w latach 60-tych ludzie masowo chorowali na "mertonkę" a klasztor trapistów w Getsemani stał się gwarnym ulem? I dlaczego ten człowiek nie przestaje mnie zachwycać? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choćby dlatego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Orędzie kontemplatyków do świata&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(…)&lt;br /&gt;Prawdą jest, jak mówi muzułmańskie przysłowie, że „kura nie znosi jaj na targu”. Prawdą jest, że kiedy przyszedłem do tego klasztoru, w którym jestem, przyszedłem w akcie buntu przeciwko bezsensownemu zamętowi życia, w którym było tyle działania, tyle ruchu, tyle bezużytecznego mówienia, tyle powierzchownej i niepotrzebnej stymulacji, że nie wiedziałem, kim byłem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(…)&lt;br /&gt;Kiedy na początku zostałem mnichem byłem pewny „odpowiedzi”. Kiedy jednak dorastałem w życiu monastycznym i postępowałem dalej w samotności, stałem się świadom tego, że zacząłem dopiero szukać pytań. A jakie są te pytania? Czy człowiek potrafi nadać sens swemu istnieniu? Czy człowiek potrafi uczciwie nadać swojemu życiu znaczenie? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(…)&lt;br /&gt;Jeśli moje słowo cokolwiek dla Ciebie znaczy, mogę Ci powiedzieć, że doświadczyłem Krzyża, który oznacza miłosierdzie, a nie okrucieństwo, prawdę, a nie oszustwo: tego, że prawda i miłość Jezusa są rzeczywiście prawdziwą dobrą nowiną, lecz w naszych czasach dochodzi ona do głosu w dziwnych miejscach. I być może dochodzi do głosu bardziej w Tobie niż we mnie; może Chrystus jest bliżej Ciebie, niż jest On bliżej mnie; mówię to bez wstydu lub poczucia winy, ponieważ nauczyłem się radować z tego powodu, że Jezus jest w świecie w ludziach, którzy Go nie znają, że działa w nich, kiedy uważają, że są daleko od Niego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest moją radością, że mogę Ci powiedzieć, byś miał nadzieję, chociaż możesz myśleć, że spośród wszystkich ludzi, dla Ciebie nadzieja jest niemożliwa. Miej nadzieję nie dlatego, że sądzisz, iż możesz być dobry, lecz dlatego, że Bóg kocha nas niezależnie od naszych zasług i cokolwiek dobrego w nas, pochodzi z Jego miłości, nie z naszego własnego działania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Miej nadzieję, ponieważ Jezus jest z biednymi i wyrzutkami i być może pogardzanymi, nawet przez tych, którzy powinni ich szukać i troszczyć się o nich z największą miłością, ponieważ działają w imię Boga.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;(…)&lt;br /&gt;Orędzie nadziei, które proponuje Tobie, bracie, kontemplatyk, nie mówi, że musisz się przebić przez dżunglę języka i problemy otaczające dzisiaj Boga, lecz że niezależnie od tego, czy to rozumiesz, czy nie, Bóg kocha Cię, jest obecny w Tobie, żyje w Tobie, zamieszkuje w Tobie, woła Cię, zbawia Cię i proponuje Ci zrozumienie i światło, których nie da się porównać z czymkolwiek, co znalazłeś w książkach lub usłyszałeś w kazaniach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Thomas Merton, "Życie w listach"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-3247375608250373246?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/3247375608250373246/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/03/oredzie-kontemplatykow-do-swiata.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3247375608250373246'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3247375608250373246'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/03/oredzie-kontemplatykow-do-swiata.html' title='Orędzie kontemplatyków do świata'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-1VAT_m3yi0E/T1O2jMA2EeI/AAAAAAAAGgg/xq_uebv35Rw/s72-c/natarcie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-4750627062183286452</id><published>2012-03-03T12:21:00.001+01:00</published><updated>2012-03-04T09:09:00.200+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thomas Merton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Słabość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Gdy komputer staje się ascezą</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-cyGZPaDX03Y/T1Hyt9Ow4qI/AAAAAAAAGew/md74wXBwnqM/s1600/asceza.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-cyGZPaDX03Y/T1Hyt9Ow4qI/AAAAAAAAGew/md74wXBwnqM/s200/asceza.jpg" width="153" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;"&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;i&gt;Chciałbym móc zrobić tyle wpisów ile pomysłów kłębi się w mojej głowie. A najlepiej to byłoby mieć możliwość pisania, bez siadania do komputera. To byłby ideał. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Powolutku sączę książkę „Życie w listach” i nie chcę aby się kończyła (o mnichu źle dostosowanym pisałem na &lt;b style="color: blue;"&gt;&lt;a href="http://dominikanie.pl/blogi/krzysztof_palys_op_opowiesci_z_betonowego_lasu/wpis,1210,mnich_zle_dostosowany.html" style="background-color: white;" target="_blank"&gt;dominikańskim blogu&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;). Merton nie przestaje zachwycać i inspirować. To mistrz i kropka. Trafia do mnie od lat i wciąż odkrywam go na nowo. W ostatnich miesiącach inspiruje także Anthony Storr, angielski psychiatra piszący o samotności, choć na innej płaszczyźnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałbym móc zrobić tyle wpisów, ile pomysłów kłębi się w mojej głowie. Gdyby na każdy z nich poświęcić oddzielny tekst i publikować co drugi dzień, starczyło by do końca Wielkiej Nocy. Chciałbym, ale nie potrafię przeskoczyć swoich ograniczeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisanie bloga jest wielką frajdą i wbrew temu co można sądzić wcale nie jakimś trudem, bywa, że odpoczynkiem. Pisanie traktuję jako formę dominikańskiego głoszenia, dzielenia się tym co sam odkrywam, ale też pytaniami, na które nie znam odpowiedzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest to jednak najważniejszy wymiar związany z zakonnym życiem. Konstytucje zakonne często powtarzają, że to z kontemplacji rodzi się aktywność. Nie na odwrót. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby dużo mówić, trzeba dużo milczeć. Żeby dużo pisać, trzeba więcej czytać. Żeby umieć słuchać, trzeba mieć w sercu pokój. A żeby mieć pokój, należy się modlić. W praktyce jednak nawet w klasztornym życiu o przestrzeń na osobistą modlitwę należy zabiegać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnim czasie uzbierało się sporo zaległych spraw, z których znaczna część związana jest z pracą przy komputerze: przygotowanie wykładów, konferencji, zbliżające się rekolekcje dla lekarzy (zaprosili po raz drugi, więc ktoś musiał uznać, że jestem wyjątkowo trudnym przypadkiem do leczenia), praca w bibliotece, maile do odpisania, kilka obiecanych artykułów i tekstów. I jeszcze duszpasterskie sprawy, głównie związane z sakramentami i rozmową.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na parapecie i na podłodze przy materacu, leży sterta książek, które już dawno obiecałem sobie przeczytać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomysłów na wpisy nie brakuje, są jednak dni, że biurko staje się prawdziwą pokutną ascezą i nawet kręgosłup daje sygnały by jednak odpuścić. Gdyby można było podłączyć do mózgu jakąś elektrodę, móc pisać, bez siadania do komputera. Gdyby jeszcze wydłużyć dobę o dziesięć godzin, a spanie o trzy – chyba wszystko skleiło by się na nowo. Jak to wszystko sensownie połączyć? Nie wiem. Może nigdy się nie da? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzeczywistość należy brać taką jaka jest, a nie obrażać się, że nie daje się do nas naciągać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby prowadzić bloga trzeba spełniać dwa warunki: należy lubić pisać i mieć na to czas, a jeśli go mało, sprawniej zorganizować dzień. Ostatniego aspektu wciąż jednak nie ogarniam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisanie polecam. Czytelnicy motywują dobrym słowem, ale też regularnie dokarmiają. W ostatnich dniach przyszły pocztą zapakowane suszone figi z dwóch różnych miejsc w Polsce. Za co serdecznie dziękuję. I nawet klasztorna kasa się zwiększyła, gdy siostry ze wspólnoty monastycznej z Francji przysłały intencje mszalne wraz z ofiarami w euro. Nie sądziłem, że czytają nas osoby z tak różnych miejsc na świecie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze co do fig, bo mi się skojarzyło. Po degustacjach kilkudziesięciu już paczek, zakupionych w różnych miejscach Polski zdecydowanie polecam te kupowane na wagę. Są miękkie, delikatnie soczyste i nie tak twarde jak te z opakowań. Kto nie próbował, lub jeszcze jest nieprzekonany, niech zaryzykuje.&amp;nbsp; Gdy stwierdzi, że mimo to mu nie smakują, w ramach wielkopostnej jałmużny może podesłać na adres łódzkiego klasztoru. Nie zmarnują się.&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: inherit; line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;Umieszczam kilka książek, na które wciąż patrzę łapczywie. Czy ktoś z was może już je czytał?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HqrNrj2HAPE/T1H0Be0LS_I/AAAAAAAAGe4/BnGmbai6FnE/s1600/badeni.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-HqrNrj2HAPE/T1H0Be0LS_I/AAAAAAAAGe4/BnGmbai6FnE/s200/badeni.jpg" width="124" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;"Stąd do nieba"&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O. Joachima przedstawiać nie trzeba. W październiku ma pojawić się jego biografia na setną rocznicę urodzin. Po rozmowie z autorką, która wykonała gigantyczną pracę objeżdżając pół Europy i znajdując ludzi, którzy znali go z czasów przedzakonnych – zapowiada się kolejna znakomita pozycja. Nie mogę się doczekać. Zresztą wiadomo, o. Joachima nigdy za mało. Tymczasem można nacieszyć się można zapisem rozmów, jakie Artur Sporniak i Jan Strzałka przeprowadzili z dominikaninem na kilka miesięcy przed jego śmiercią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dfrMM9dY9FM/T1H0H29sKrI/AAAAAAAAGfI/8yijtcpCwww/s1600/lek.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-dfrMM9dY9FM/T1H0H29sKrI/AAAAAAAAGfI/8yijtcpCwww/s200/lek.jpg" width="127" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tej6CU9zM4s/T1H5e4vU8bI/AAAAAAAAGgA/fyeDewcwAdk/s1600/melancholia.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-tej6CU9zM4s/T1H5e4vU8bI/AAAAAAAAGgA/fyeDewcwAdk/s200/melancholia.jpg" width="130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;"Lęk" i "Melancholia"&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Antoni Kępiński, krakowski psychiatra, filozof i humanista. Jego książki nie są podręcznikami lecz próbą zrozumienia człowieka ogarniętego melancholią i lękiem. Żadna prymitywna czy naiwna pop-psychologia. Refleksje zawarte w podyktowanym tekście ocierają się o teologię czy nawet duchowość. Czapki z głów przed wielkością tego człowieka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka cytatów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Teologiczna rewolucja chrystianizmu polegała, jak się zdaje, przede wszystkim na tym, że Bóg stał się miłością. Lęk został zredukowany przez miłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Pawłow dzięki swej genialnej zdolności do obserwacji słusznie zaliczał odruch wolności do odruchów bezwarunkowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Chcąc uwolnić swą duszę, człowiek niejednokrotnie poddawał się różnym umartwieniom i cierpieniom. Asceza jest warunkiem uduchowienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Natura jest zawsze mądrzejsza od ludzkich pomysłów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vHGWzhTXaxg/T1H0xz7B8lI/AAAAAAAAGfw/JnescTFM9Ik/s1600/balkany.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-vHGWzhTXaxg/T1H0xz7B8lI/AAAAAAAAGfw/JnescTFM9Ik/s200/balkany.jpg" width="128" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;"Bałkańskie upiory. Podróż przez historię"&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Połączenie reportażu z historycznym esejem. Podarunek od zaprzyjaźnionego współbrata. Po autostopowej wyprawie do Macedonii, próbuję zrozumieć Bałkany, źródła konfliktów, religijne beczki prochu. Jednak im dłużej to robię, tym widzę że to karkołomne zadanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;"Światu nie mamy czego zazdrościć"&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-larWd5BIJqQ/T1H0bIdMQBI/AAAAAAAAGfg/_aDg4EKXhBQ/s1600/korea.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-larWd5BIJqQ/T1H0bIdMQBI/AAAAAAAAGfg/_aDg4EKXhBQ/s200/korea.jpg" width="128" /&gt;&lt;/a&gt;Jestem fanem roku 1984 Orwella i „Nowego Wspaniałego świata” Huxleya. Przed laty książki wstrząsnęły mną, podziwiałem pióro i wizjonerstwo autorów. Tytuł znakomitego reportażu Barbary Demick to jedno z haseł propagandowych, które odczytać można na wielobarwnych potężnych plakatach zamieszczonych w Korei Północnej. Orwelowski świat zrealizowany w praktyce. Czy rzeczywiście jest tak jak twierdził Pawłow, odruch wolności, jest odruchem bezwarunkowym?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-m7kM0U4tdTs/T1H2ys3tuvI/AAAAAAAAGf4/QgVi87kSJvI/s1600/korea.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-m7kM0U4tdTs/T1H2ys3tuvI/AAAAAAAAGf4/QgVi87kSJvI/s1600/korea.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;W konkursie World Press Photo 2012 została nagrodzona przejmująca fotografia bośniackiego fotografia&lt;br /&gt;Damira Sagolja przedstawiająca budynki w stolicy Korei Północnej.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0cm;"&gt;Dzięki za motywacjęna wpis i za te "ponaglania" również, proszę Was o modlitwę, by sił starczyło, ze swojej strony również ją obiecuję.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;Zakonne powołanie jestzbyt piękne, by zmarnować je na narzekanie. Myślę, że jeżeli czegokolwiekw życiu się nauczyłem, to tego, że jeszcze wiele muszę się nauczyć.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-4750627062183286452?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/4750627062183286452/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/03/gdy-komputer-staje-sie-asceza.html#comment-form' title='Komentarze (60)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4750627062183286452'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4750627062183286452'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/03/gdy-komputer-staje-sie-asceza.html' title='Gdy komputer staje się ascezą'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-cyGZPaDX03Y/T1Hyt9Ow4qI/AAAAAAAAGew/md74wXBwnqM/s72-c/asceza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>60</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-3631767617868301131</id><published>2012-02-27T01:34:00.002+01:00</published><updated>2012-02-27T09:21:14.869+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Post'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Postnika opętało</title><content type='html'>&lt;i&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gDIrQaRqeBo/T0rPPS6wMdI/AAAAAAAAGeo/Z1muExGirOI/s1600/DSW.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://2.bp.blogspot.com/-gDIrQaRqeBo/T0rPPS6wMdI/AAAAAAAAGeo/Z1muExGirOI/s200/DSW.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Uzależnienie od dobrej opinii na swój temat, także na gruncie religijnym to ślepy zaułek.&lt;/i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Człowiek jest w stanie wytrzymać nawet długie posty, gdy ludzkie uznanie każe mu zapomnieć o ich trudach. Wtedy jednak żywi się uznaniem innych. Taki post może być próbą samodoskonalenia lub budowaniem dobrego wizerunku o sobie, lecz nie jest drogą do Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy post czyni nas wyniosłymi, a ludzie zaczynają nas chwalić ze względu na naszą doskonałość, uważajmy - ostrzega Ewangelia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z apoftegmatów mówi na ten temat w ten sposób:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Opowiadano, że był w pewnej wsi człowiek, który dużo pościł, tak, że go nawet przezywano „Postnikiem”. Abba Zenon usłyszał o nim i zaprosił go. In zaś przyszedł z radością; pomodlili się i usiedli. A starzec zabrał się w milczeniu do pracy. Postnik widząc, że rozmowa się nie składa, zaczął się nudzić. Wreszcie powiedział do starca: „Módl się za mnie, abba, chcę już odejść”. Starzec zapytał: „Dlaczego?”. On odpowiedział: „Bo moje serce czuje jakby upał, a nie wiem co mi się stało: kiedy byłem we wsi pościłem, aż do wieczora, a nigdy nic takiego nie czułem”. A starzec na to: „Na wsi karmiłeś się przez uszy; ale idź i odtąd jadaj zawsze o dziewiątej, a cokolwiek robisz, rób w ukryciu”. Odszedł więc, i skoro zaczął tak postępować, z wielkim trudem wytrzymywał do dziewiątej. A znajomi mówili: „Postnika opętało”. On poszedł i opowiedział wszystko starcowi. A starzec odrzekł: „To jest właśnie droga Boża”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;Niechęć do ascezy na pokaz traktowana jest jako mądrość we wszystkich religiach. Islamski mistyk Beyazid w czasie pielgrzymki do Mekki, podczas ramadanu przybył do jednego z miast. Zbiegł się tłum gapiów, by go podziwiać. A on wtedy poszedł na targ, kupił chleb i zaczął jeść. Podróż usprawiedliwia takie zachowanie, jednak tłum oczekiwał czegoś więcej... Gdy do Ojców Pustyni ustawiały się kolejki pielgrzymów, siadali na progu swojego domu i obżerali się serem i chlebem. To byli wolni ludzie. Dzięki temu żyli w pokoju na pustyni w jedności z Bogiem, a nie obsługiwali wycieczki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #fff2cc;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Uzależnienie od dobrej opinii na swój temat, także na gruncie religijnym to ślepy zaułek. &lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Kto pości dla ludzkiego uznania, nie osiągnie pozytywnych wyników. Post kogoś takiego nie przemieni, nie uczyni go bardziej wolnym i oddanym Bogu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec wielkopostna propozycja, dwa dni temu rozmawiałem o niej z pewnym niewidomym mężczyzną, który otrzymał od Boga dar modlitwy wstawienniczej. On też podsunął ten pomysł. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw historia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Były więzień nazistowskiego obozu koncentracyjnego był w odwiedzinach u przyjaciela, który wraz z nim był więźniem obozowym.&lt;br /&gt;- Czy przebaczyłeś nazistom? - zapytał przyjaciela.&lt;br /&gt;&amp;nbsp;- Tak.&lt;br /&gt;- A ja nie. Ciągle trawi mnie nienawiść do nich.&lt;br /&gt;- W takim razie -&amp;nbsp; powiedział łagodnie przyjaciel - oni nadal mają nad tobą władzę i jesteś ich więźniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Doświadczamy wiary, gdy doświadczamy swoich granic. Jeśli są wśród nas osoby, które mają problem z przebaczeniem, czują się zranione, skrzywdzone przez kogoś, zróbcie pierwszy krok. Ofiarujcie komunię świętą w intencji osoby, która Was skrzywdziła, której nie potraficie przebaczyć i której jesteście więźniem. To nie wszystko: poproście także Chrystusa, aby tej osobie udzielił swoich łask, które dla niej przygotował. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest nas tutaj sporo, trudno mi sobie wyobrazić co się w takim momencie dzieje w niebie, ale mogę sobie wyobrazić co się będzie działo w piekle. Modlitwa za tych, którzy nas skrzywdzili, o których najchętniej chcielibyśmy zapomnieć może być zadaniem, które przekracza siły człowieka. Ewangelia często nas przerasta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak gdy człowiek przekroczy samego siebie, doświadczy czym jest uzdrawiająca moc Ducha Świętego. Wychodzimy na pustynię jak Jezus, bezsilni, ogołoceni, oddając Bogu naszych krzywdzicieli, nasz brak przebaczenia. Stajemy odarci ze swoich sił przed kochającym Bogiem Ojcem i wówczas On mocą Ducha Świętego zaczyna w nas działać. Taki rodzaj przebaczenia nie dokonuje się naszymi siłami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Choć zadaję sobie sprawę, że z mojej strony jest to strzał w kolano, poniżej jeszcze jedna propozycja na wielkopostne postanowienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PSE2WqgufSo/T0rF3-qszvI/AAAAAAAAGeg/kqVVSR3f7dI/s1600/ksiazek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-PSE2WqgufSo/T0rF3-qszvI/AAAAAAAAGeg/kqVVSR3f7dI/s1600/ksiazek.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-3631767617868301131?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/3631767617868301131/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/postnika-opetao.html#comment-form' title='Komentarze (44)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3631767617868301131'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3631767617868301131'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/postnika-opetao.html' title='Postnika opętało'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-gDIrQaRqeBo/T0rPPS6wMdI/AAAAAAAAGeo/Z1muExGirOI/s72-c/DSW.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>44</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-8131697890543991874</id><published>2012-02-22T09:11:00.000+01:00</published><updated>2012-02-22T15:09:40.202+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Post'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Słabość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Przesyt powoduje nudę</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-orjujRhTEkc/T0SefEGu3EI/AAAAAAAAGeQ/0c2EGb0ZVAk/s1600/uczucia.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="199" src="http://2.bp.blogspot.com/-orjujRhTEkc/T0SefEGu3EI/AAAAAAAAGeQ/0c2EGb0ZVAk/s200/uczucia.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Mnisi od wieków byli przekonani, że istnieje jakaś silna zależność między duszą i ciałem. Gdy ciało otrzymuje zbyt dużo jedzenia, także i duch staje się ociężały i otępiały. Zdrowie fizyczne i duchowe stanowią jedność. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Liczba czterdzieści ma w Piśmie Świętym wymiar symboliczny. Czterdzieści dni pościł Jezus, zanim zaczął głoszenie Dobrej Nowiny. Biblijny potop trwał czterdzieści dni. Czterdzieści dni i nocy przebywał Mojżesz na Synaju. Tyle samo wędrował Eliasz na górę Horeb. O czterdziestu dniach mówił Jonasz, gdy nawoływał do przemiany mieszkańców Niniwy. Filistyni nękali Izraelitów przez czterdzieści dni i wreszcie przez czterdzieści lat błąkał się po pustyni naród wybrany zanim wszedł do Ziemi Obiecanej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #fff2cc;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Liczba czterdzieści jest więc w Biblii zarezerwowana dla dzieł oczyszczenia, dzieł przygotowania do jakiegoś ważnego, przełomowego wydarzenia w historii pojedynczego człowieka lub historii danego narodu. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Stąd okres przygotowania do pamiątki Wielkiej Nocy Zmartwychwstania Chrystusa wydłużono do czterdziestu dni. Uznano bowiem, że najlepszym sposobem na to, aby przygotować się do odrodzenia duchowego i moralnego jest pokuta, post i jałmużna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stara biblijna szkoła, przetestowana przez mnichów od pierwszych wieków chrześcijaństwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Post nie jest tym samym co dieta. Nie służy samodoskonaleniu, nie jest duchową kulturystyką. Celem postu jest pomoc we wzmacnianiu czujności w otwarciu się na Boga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak oto pisze św. Atanazy (IV wiek):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Zauważ, co czyni post! Leczy on choroby, wysusza nadmierne soki w organizmie, przepędza złe duchy, nadaje duchowi większą przejrzystość, oczyszcza serce, leczy ciało i wiedzie w końcu człowieka przed tron Boży... Post jest ogromną siłą i niesie ze sobą przeogromne skutki.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Szalony konsumpcjonizm ogranicza naszą wolność, a często narusza godność. „Nie chcę być niewolnikiem pewnych rzeczy. Mam swój wewnętrzny świat, który daje mi jakąś niezależność” – mówiła aktorka Krystyna Feldman, znana z ogromnej pogody ducha ale i z ascetycznego trybu życia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnisi od wieków byli przekonani, że istnieje jakaś silna zależność między duszą i ciałem. Gdy ciało otrzymuje zbyt dużo jedzenia, także i duch staje się ociężały i otępiały. Nadmiar jedzenia zmniejsza duchową czujność człowieka. Zdrowie fizyczne i duchowe stanowią jedność. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki praktyce postu człowiek odkrywa w co go właściwie „trzyma”. Czym naprawdę żyje? Co nadaje życiu prawdziwy smak? Wszystko bowiem, co dotyczy ciała przynosi także skutki na poziomie duchowym. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przesyt powoduje nudę i otępia nasze zmysły, a w konsekwencji stępia wrażliwość na działanie Pana Boga. Człowiek powinien umieć dawkować sobie przyjemności, aby życie bardziej smakowało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-8131697890543991874?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/8131697890543991874/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/przesyt-powoduje-nude.html#comment-form' title='Komentarze (72)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/8131697890543991874'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/8131697890543991874'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/przesyt-powoduje-nude.html' title='Przesyt powoduje nudę'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-orjujRhTEkc/T0SefEGu3EI/AAAAAAAAGeQ/0c2EGb0ZVAk/s72-c/uczucia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>72</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-5849996182528334838</id><published>2012-02-17T20:43:00.000+01:00</published><updated>2012-02-17T22:29:43.907+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Dlaczego ludzie odchodzą?</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-HdKXBj0A6L0/Tz6pcmyUoMI/AAAAAAAAGeI/XBC-7n6M8Ms/s1600/codziennosc.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="169" src="http://4.bp.blogspot.com/-HdKXBj0A6L0/Tz6pcmyUoMI/AAAAAAAAGeI/XBC-7n6M8Ms/s200/codziennosc.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Kościół dla wielu jest bazą, która czuwa nad naszym bezpieczeństwem, daje wsparcie i siły. Dla wielu innych to jednak miejsce, od którego należy trzymać się z daleka. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Istnieją dwa sposoby ocalenia: sposób małego kociaka, który nie musi nic robić, bo brany jest przez kocią mamę za kark i wyprowadzany na spacer, i sposób małpy, która zaraz po urodzeniu musi się nauczyć przytrzymywać z całych sił maminej sierści. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kościół dla wielu jest taką bazą, która czuwa nad naszym bezpieczeństwem, daje wsparcie i siły. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z czołowych miesięczników zajmujących się duchowością pracuje właśnie nad&amp;nbsp; numerem: czy Kościół trafia do młodych? Dlaczego młodzi ludzie odchodzą , czy nie znajdują już w Kościele tego co pomaga im żyć? Jeśli tak to dlaczego? Może potrzeba jakiegoś specjalnego języka, pomysłów, żeby do nich trafić? Co ich najbardziej mogłoby przyciągnąć? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy myślę o swojej pracy duszpasterskiej mam wrażenie to częściej pasmo porażek, niż sukcesów. Dlatego szukam mądrzejszych od siebie. Pytałem indyjską przełożoną sióstr kalkutanek, współbraci, który zajmują się duszpasterstwem studentów i licealistów, osoby które już dawno pokończyły studia i teraz pracują w firmach, w których większość do ludzie z dystansem spoglądający na Kościół. Odpowiedzi tyle, ile odpowiadających.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dodatkowo kilka dni temu przyszedł mail właśnie w tym temacie. Przed autorką chylę czoła, jest dzielną mamą czwórki dzieci. Sam pochodzę z rodziny, w której było nas czworo i do dziś patrzę z podziwem na rodziców. Doprawdy nie wiem w jaki sposób udało im się mnie wychować, bez żadnych „szkół dla rodziców”, „kursów wychowawczych”, "warsztatów udoskonalających"? Mama, jak pamiętam, modliła się uporczywie i wytrwale. Ale kiedy kiedy rodzice stali się już zupełnie bezradni, wówczas zaingerował sam Bóg zamykając mnie w klasztorze. Proces resocjalizacji, czyli przywracania mojej aspołecznej osoby społeczeństwu trwa nadal, dlatego sam nie mam gotowych odpowiedzi. Jestem jednak pewien, że czytają nas rodzice wychowujący dzieci lub dzieci rodziców - a że blog staje się interaktywny (z czego się cieszę), być może wyniknie z tego interesująca dyskusja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za zgodą autorki zamieszczam fragment maila. Zmieniłem tylko imię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;od jakiegoś czasu czytuję blogi brata, szczerze mówiąc szukam w nich (i w innych miejscach również ) podpowiedzi jak zachęcić ( choć to pewnie nie jest dobre słowo) 12 latka to pogłębienia wiary, lub przynajmniej próby zrozumienia, zgłębienia tego co dzieje się na Eucharystii. Idąc na mszę głośno mówi, że i tak nie wierzy ze wino przemienia się w Krew Chrystusa, i czeka tylko kiedy ta msza się skończy. Zaproponowałam mu by powiedział o swoich wątpliwościach na spowiedzi, tak zrobił jednak spowiednik bardzo się spieszył i kazał częściej chodzić do kościoła. Zaznaczę, że chodzimy co niedzielę całą rodziną, w pierwsze piątki, modlimy się z dziećmi w domu (nie zawsze jednak w weekendy kiedy czasu jest więcej próbujemy). Wydaje mi się ze jest gdzieś cienka granica nacisku który mógłby odnieść odwrotny skutek od zamierzonego. &lt;/span&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;" /&gt;&lt;br style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;" /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;Mamy czworo dzieci, nie jest łatwo dla każdego znaleźć tyle czasu ile każde by chciało, każde dziecko wymaga odrębnego podejścia, miłości nam starcza a z każdym dzieckiem tej miłości przybywa, z cierpliwością bywa gorzej, ale to oddaję Bogu. Czasu jednak mało, a boje się żeby syn nie utracił kontaktu z Bogiem. Bunt nastolatka - ktoś powie, ale z drugiej strony chce żeby w tym buncie syn nie stracił kontaktu z Bogiem i Kościołem. Proszę o podpowiedź jak pokierować dzieckiem zbuntowanym przeciw kościołowi i Bogu? Mówi że chodzi z nami do Kościoła tylko dlatego że my mu każemy, a jak będzie dorosły to na pewno nie będzie. Nie chcę by ta postawa się utrwaliła i nie wiem czy czekać aż samo przejdzie z wiekiem czy jednak ingerować. (...) &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;MARIA&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja również proszę Was o podpowiedź. Autorka przeczyta z uwagą Wasze komentarze, a może i weźmie udział w dyskusji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-5849996182528334838?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/5849996182528334838/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/dlaczego-modzi-ludzie-odchodza.html#comment-form' title='Komentarze (53)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/5849996182528334838'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/5849996182528334838'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/dlaczego-modzi-ludzie-odchodza.html' title='Dlaczego ludzie odchodzą?'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-HdKXBj0A6L0/Tz6pcmyUoMI/AAAAAAAAGeI/XBC-7n6M8Ms/s72-c/codziennosc.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>53</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-1478961973669610918</id><published>2012-02-09T09:09:00.000+01:00</published><updated>2012-02-09T09:24:55.287+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Słabość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Świat, w którym nas nie ma</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gi2N6vZiYM4/TzLtxnfvEVI/AAAAAAAAGeA/BuWi849B_aU/s1600/strzalka.jpg.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-gi2N6vZiYM4/TzLtxnfvEVI/AAAAAAAAGeA/BuWi849B_aU/s200/strzalka.jpg.jpg" width="125" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Biblia nie wspomina o tym, że powinniśmy posiadać wiarę w siebie. Pismo Święte nie mówi nawet, że powinniśmy wierzyć w Boga...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Lodowate, mroźne powietrze przecina mi twarz, jest wczesny ranek, nocne latarnie jeszcze nie zostały zgaszone. Długimi ulicami zmierzam do sióstr Misjonarek Miłości odprawić wspólnie poranną Mszę Świętą. Dzwonek do drzwi, młoda siostra, która właśnie przyjechała z Filipin uśmiecha się na powitanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed kaplicą w domu zakonnym zauważam na ścianie duży napis w języku angielskim: „Nasza wspólnota w niebie”, poniżej lista z imionami zmarłych sióstr z całego świata. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drobne, małe akcenty, a przypominają o tym co istotne. Każda z tych osób ma swoją świętą historię. Gdyby kogoś zabrakło świat już nie byłby taki sam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słyszałem o filmie, w którym życie głównego bohatera znajdowało się w ślepym zaułku. Niestety, nie pamiętam tytułu. On sam był na krawędzi samobójstwa. Nagle przyszedł mu na ratunek anioł pod postacią miłego staruszka. Mężczyzna pragnie, aby było tak jakby nigdy się nie urodził i anioł spełnia na jakiś czas jego życzenie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazuje się, że świat, na który nigdy nie przyszedł , jest z tego powodu o wiele gorszy. We wszechświecie istniało specjalne miejsce, które tylko on mógł wypełnić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla Boga każde życie ma sens. Najbardziej sponiewierany i bezsilny człowiek powinien nabrać otuchy na myśl o tym, że ma do spełnienia pewne zadanie, będące częścią Bożego planu. Nawet jeśli tylko Bogu wiadomo, na czym ono polega. Nie wszystko rozumiemy teraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;i&gt;Choćby zapomniała o Tobie matka, &lt;br /&gt;Ja nie zapomnę. Wyryłem Cię na obu dłoniach. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Iz 49, 16&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Istnieje rodzaj miłości własnej polegający na wmawianiu sobie: „Twoje życie ma sens, ponieważ mówisz, że tak właśnie jest”. To jednak nie działa. Człowiek potrzebuje czegoś więcej niż tylko zapewnienia ze swojej strony. Nie chce słyszeć, że jest tylko kimś inteligentnym i wspaniałym: chce się przekonać, że jego życie ma sens. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kłopot z poczuciem własnej wartości jako formy „samopomocy” polega na sugerowaniu, że w rzeczywistości stoimy ponad porządkiem rzeczy. Oznacza to, że jesteśmy swoim własnym tworem, nie zaś częścią stworzenia. Pewna książka pretendująca do literatury psychologicznej podaje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Praktykowanie miłości własnej pozwoli ci tak bardzo uwierzyć w siebie, że aby stać się kimś wartościowym, nie będziesz potrzebował czyjejkolwiek miłości lub pochwał.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Niestety, to bardziej opis Boga niż człowieka. To Bóg jest niezależny od kogokolwiek. Każdy człowiek potrzebuje miłości od innych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obsesja na punkcie samego siebie zabija spontaniczność i wolność. Taki rodzaj miłości własnej może pchać do arogancji i samouwielbienia. &lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7j_gZSs1g7k/TzLJvxkwgMI/AAAAAAAAGd4/F3uvPfATJKk/s1600/sari.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7j_gZSs1g7k/TzLJvxkwgMI/AAAAAAAAGd4/F3uvPfATJKk/s1600/sari.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-7j_gZSs1g7k/TzLJvxkwgMI/AAAAAAAAGd4/F3uvPfATJKk/s1600/sari.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Szczęście nie może być znalezione bez modlitwy. (Matka Teresa)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nie ma nic bardziej odległego od przesłania Ewangelii niż opinia, iż sami określamy ile jesteśmy warci. Największy gniew naszego Pana skierowany był nie przeciwko grzesznikom lecz przeciwko tym, którzy przekonani byli o swojej wyjątkowej wartości. Jezus nigdy nie domagał się od swych uczniów wiary we własne siły, lecz tylko wiary w Niego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;W Biblii w ogóle nie wspomina się o tym, że powinniśmy posiadać wiarę w siebie. Pismo Święte nie mówi nawet, że powinniśmy wierzyć w Boga. My mamy wierzyć Bogu. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Świat nie byłby taki sam gdyby kogokolwiek z nas tutaj zabrakło. Nie wiemy skąd niezawinione cierpienie? Dlaczego złe rzeczy spotykają dobrych ludzi? Może właśnie taka ofiara ma dla Niego największą wartość? Może to wszystko, czego tak dramatycznie teraz nie rozumiemy, w jakiś przedziwny, i tajemniczy sposób przyczyna się do zbawiania świata, a przede wszystkim nas samych? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś zrozumiemy tego sens. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;„Jesteś najlepszą rzeczą jaka mnie w życiu spotkała”&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Rocky Balboa i dialog ojca z synem.&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/Sgv51uDGWPY/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Sgv51uDGWPY&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/Sgv51uDGWPY&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-1478961973669610918?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/1478961973669610918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/swiat-w-ktorym-nas-nie-ma.html#comment-form' title='Komentarze (111)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/1478961973669610918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/1478961973669610918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/swiat-w-ktorym-nas-nie-ma.html' title='Świat, w którym nas nie ma'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-gi2N6vZiYM4/TzLtxnfvEVI/AAAAAAAAGeA/BuWi849B_aU/s72-c/strzalka.jpg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>111</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-2554800658515183379</id><published>2012-02-05T10:50:00.002+01:00</published><updated>2012-02-05T19:41:01.172+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Słabość'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Na cierpienie nie ma odpowiedzi</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sAviSK-H9XM/Ty5PppUcqFI/AAAAAAAAGdo/E9_ipmdllCc/s1600/hiob.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://2.bp.blogspot.com/-sAviSK-H9XM/Ty5PppUcqFI/AAAAAAAAGdo/E9_ipmdllCc/s200/hiob.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;To niezwykły obraz Boga, który uparcie wierzy w człowieka. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Wczoraj przychodzi e-mail od znajomego. Kiedy widzieliśmy się dzień wcześniej zauważyłem, że jest wstrząśnięty, coś musiało się wydarzyć. Nie było jednak możliwości porozmawiać. Gdy skończyłem zajęcia, jego już nie było. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To twardy mężczyzna, analityczny umysł, wykształcenie techniczne, mocno chodzący po ziemi. Wchodzę na pocztową skrzynkę i czytam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie mogę poradzić sobie z tym co się stało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak ojciec wie, z powodu tego co się wydarzyło w moim życiu w ostatnich miesiącach korzystam z terapii w szpitalu w Warszawie. Na pobycie pobycie całodobowym był chłopak powyżej 30 lat, który zmagał się życiem osobistym. Z wyglądu zewnętrznego nic nie wskazywało żeby miał jakieś problemy. Jego spojrzenie, mowa i wygląd świadczyły że to ułożony, inteligentny człowiek. Często widywałem go spacerującego korytarzem. Na początku mówiłem mu dzień dobry, ale nie reagował. Po jakimś czasie przestałem. Zauważyłem, że on również to zauważył, ale nie reagowaliśmy. I tak pozostało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W piątek w zeszłym tygodniu wyszedł na przepustkę, a weekend popełnił samobójstwo. Zostawił żonę i dwójkę małych dzieci. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozostała pustka i obwinianie się że może w jakiejś tam „kosmicznej” części i ja się do tego przyczyniłem…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciałem być na jego pogrzebie ale nikt z personelu nic więcej nie wiedział na ten temat, teraz chciałbym za jego duszę zamówić mszę świętą… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pielęgniarka oddziałowa pocieszała mnie (nie mówiłem jej o moich rozważaniach), żeby się tym nie załamywać, żeby się wziąć w garść, myśląc, że może to być przyczyna, dla której moglibyśmy się załamać, a w konsekwencji podobnie zrobić (chodzi o nieskuteczność terapii w jego przypadku). Mówiła również, że nikt z lekarzy nie mógł tego przewidzieć, bo wypisując go na przepustkę był w dobrym stanie psychicznym. Przebywał tu od kilku miesięcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pielęgniarka w ciepły, spokojny sposób wyjaśniła, że powodem popełnienia tego czynu był impuls, nad którym nawet specjaliści nie są w stanie do końca zapanować. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale faktycznie zgodzę się z tym, i zastanawiam się jak silny to musiał być bodziec (chwilowy), żeby tak zrobić. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym wydarzeniu, i przemyśleniach, doszedłem do wniosku że tak mało wiemy o ludziach, którzy przechodzą obok nas. Nie wiemy co w nich jest, jakie mają myśli i to że powinniśmy ich szanować takich jakimi są, nie oceniając nawet w myślach, bo nawet i one ranią, bez słów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie, nie czuję się winny Jego czynu (bardziej winię się za swoją postawę, myśli), ale dużo mi to dało do myślenia, do tego stopnia że będąc tam na oddziale inaczej reaguję na innych pacjentów z innych oddziałów, gdzie przypadki są o wiele poważniejsze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nauczyłem się z nimi rozmawiać, wymieniać nie tylko spojrzeniami, ale również i uśmiechem, rozmawiać na ich poziomie, pokazywać to co mogę im ofiarować, zainteresowanie. I to odnosi skutek, mimo wielu zabawnych sytuacji z których można się pośmiać, i opowiadać jako kawały. Po tym wszystkim, pozostanie we mnie obraz jego twarzy i myśl, że to życie jest bardzo złożone i "wielopłaszczyznowe"...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cholernie mi go szkoda.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Historia Hiobowa. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Dlaczego złe rzeczy spotykają dobrych ludzi? Skąd cierpienie, skoro Bóg jest dobry i chce dla nas wyłącznie szczęścia? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;W lutowym numerze miesięcznika „W drodze” jest wywiad o. Romana Bieleckiego OP (Romek to „kolega kursowy”, więc polecam tym bardziej) z prowincjałem jezuitów o. Tomaszem Kotem SJ. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Wywiad idealnie wkomponował się w z dzisiejsze liturgiczne czytania, pochłonąłem go błyskawicznie. Tomasz Kot SJ jest biblistą, mówi o niezwykłym Bogu. Bogu, który wierzy w człowieka. Wyjaśnia&amp;nbsp; też złożoność patrzenia przyjaciół Hioba na kwestię cierpienia. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Tradycyjna mądrość Izraela opierała się na koncepcji Bożej retrybucji. Jeśli żyjesz dobrze, zachowujesz przykazania, jesteś wierny Bogu, unikasz zła, czynisz dobro, to w tym życiu doznasz błogosławieństwa i dobrobytu. A jeśli żyjesz źle, to spotka cię za to kara. Wynikało to z tego, że religia Izraela długo opierała się na braku wiary w życie po śmierci. Był Szeol, do którego schodziło się po śmierci i tyle. To był koniec. Sprawiedliwość musiała dokonywać się w doczesności. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Hioba dotyka niezawinione cierpienie. Do tej pory relacje z Bogiem rozumiano jako coś za coś. I nagle pojawia się Hiob, który mówi, że jest niewinny. Jak to niewinny? – zastanawiają się przyjaciele. Nie jest możliwe, żeby ktoś kto żył dobrze, nie kradł, nie zabijał, starał się być dobrym człowiekiem, został tak po prostu dotknięty cierpieniem. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Wszyscy pytają więc dlaczego? Skoro Hiob był wierny Bogu. Dlaczego Bóg się na to zgadza? &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Odpowiedź: bo Bóg wierzy w Hioba. To niezwykły obraz Boga, który uparcie wierzy w człowieka. Najczęściej mówimy o naszej wierze w Boga, natomiast umyka nam kwestia wiary Boga w nas. Nasza wiara jest możliwa, bo Bóg najpierw zawierzył nam i swej opieki nigdy nie wycofuje. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Ojciec Tomasz idzie dalej twierdząc, że musimy się nauczyć słuchać i stawiać pytania, a nie dawać szybkie odpowiedzi. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Wczoraj po mszy świętej, rozmawiałem z pewną mądrą lekarką, która jest psychiatrą. Pracuje w zawodzie od trzydziestu lat.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;- Ojcze, kiedy słyszę, że ktoś świeżo po studiach mówi mi, że wie już jak postępować z osobami mającymi myśli samobójcze, osobami chorującymi na depresję jestem zdumiona - wyznała. - Ja po trzydziestu latach pracy tego nie wiem. Życie nauczyło mnie pokory. Mam wykształcenie, życiowe i zawodowe doświadczenie, ale mimo to, nie mam gotowych recept na drugiego człowieka. Wciąż szukam i modlę się do Boga o światło.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;Na tym polega też trudność Księgi Hioba. Na cierpienie nie ma odpowiedzi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;W takich momentach zawsze przypomina mi się umierający w 1968 roku kardynał Veyillot: &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Potrafimy po mistrzowsku formułować piękne frazesy o cierpieniu. I ja głosiłem o cierpieniu porywające kazania. Proszę jednak powiedzieć kapłanom, żeby lepiej milczeli, albowiem nie wiemy co znaczy cierpieć. Kiedy to do mnie dotarło, mogłem już tylko płakać. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Nawrócenie Hioba polega na przyjęciu drogi doświadczenia, zamiast drogi zrozumienia. Paradoks życia człowieka, który żyje z doświadczeniem tajemnicy, polega na tym, że gdyby chciał ją wyjaśnić, to musiałby być Bogiem.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szukam zaufania i odnajduję je w Tobie&lt;br /&gt;Każdy dzień jest dla nas czymś nowym &lt;br /&gt;Otwieram umysł na inne  perspektywy &lt;br /&gt;I nic innego się nie liczy &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/eFMb-jhyqUQ/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/eFMb-jhyqUQ&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/eFMb-jhyqUQ&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-2554800658515183379?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/2554800658515183379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/na-cierpienie-nie-ma-odpowiedzi.html#comment-form' title='Komentarze (100)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/2554800658515183379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/2554800658515183379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/na-cierpienie-nie-ma-odpowiedzi.html' title='Na cierpienie nie ma odpowiedzi'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-sAviSK-H9XM/Ty5PppUcqFI/AAAAAAAAGdo/E9_ipmdllCc/s72-c/hiob.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>100</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-8500926115939543549</id><published>2012-02-03T21:40:00.001+01:00</published><updated>2012-02-04T14:14:06.215+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Oni podburzają świat</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Exn7OPI9Vs8/TyxBbgSiYtI/AAAAAAAAGdg/wpA5bjbln-0/s1600/zieja2.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-Exn7OPI9Vs8/TyxBbgSiYtI/AAAAAAAAGdg/wpA5bjbln-0/s200/zieja2.jpg" width="152" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Społeczeństwo, które oswaja swoich buntowników zyskuje spokój, ale traci przyszłość. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z racji „zawodowych”, ale też z powodu masy pytań, które od dłuższego czasu w sobie noszę, czytam intrygującą książkę amerykańskiego profesora psychologii Williama Kirka Kilpatricka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor uczula na bezrefleksyjne podejście do władzy jaką daję wiedza psychologiczna nad ludźmi. Wystarczy kilka pierwszych stron, żeby dostrzec jej radykalizm głoszony przez psychologa-praktyka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cele psychologii można by streścić przy pomocy takich nagłówków, jak: "przystosowanie się", "dopasowanie", "radzenie sobie", "sukces", "harmonia", "spełnienie", "wiara w siebie", "lepsze związki" itd. Szlachetne to cele, niezły azyl tak dla chrześcijan jak i niechrześcijan. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak jest pewien problem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;Chrześcijaństwo nie głosi doskonałości człowieka, lecz mówi o konieczności nowego narodzenia. Co więcej, można być skończonym łajdakiem, popełnić w życiu wielkie błędy, mieć nieustanne poczucie niedostosowania, a mimo to być bliżej Boga, niż poprawny obywatel.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Jeśli człowiek potrafi tutaj osiągnąć doskonałość i spełnienie (mocno wątpię) to niezależnie od tego, czy mu się to uda czy też nie, będzie musiał się ponownie narodzić. Ta przemiana nie ma dokonać się jednak własnymi siłami, jakimiś technikami dla wtajemniczonych, lecz mocą Jezusa Chrystusa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W chrześcijaństwie nie chodzi więc o to, aby być grzecznym i poprawnym obywatelem. W tym sensie bliżej tej religii do anarchistów, którzy negują społeczne struktury, niż do mówiących jednym głosem i przewidywalnych na kilometr telewizyjnych autorytetów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Idea chrześcijaństwa jest całkiem inna. Chodzi w niej, nie o przystosowanie się, lecz o przemianę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przykład? Ksiądz Jan Zieja. Tak radykalny i wyrazisty, że słysząc o nim, wciąż mam na plecach ciary, połączone na dodatek z poczuciem zażenowania samym sobą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic nie raziło go mocniej, niż triumfalizm czy chęć dzielenia ludzi na lepszych i gorszych biorąc za kryteria wyznawaną wiarę. A z drugiej strony, nigdy nie akceptował sprowadzania wiary do sfery wyłącznie prywatnej. Uważał, że Ewangelię należy stosować w życiu społecznym ze wszystkimi jej konsekwencjami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten niezwykły kapłan i niczym Paweł z Tarsu był buntownikiem. Nie chciał się dostosowywać. Zapłacił za to swoją cenę: ominęły go godności i zaszczyty, a ostatnie lata życia spędził w osamotnieniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego sprzeciw nie był jednak banalną kontestacją, ale krzykiem, że otrzymawszy Dobrą Nowinę nie postępujemy zgodnie z jej wskazaniami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #fff2cc;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;br /&gt;Społeczeństwo, które oswaja swoich buntowników zyskuje spokój, ale traci przyszłość. &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Anthony de Mello SJ&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;„To ludzie, którzy podburzają cały świat” – mówiono o pierwszych chrześcijanach.&amp;nbsp; (Dz 17, 6)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W chrześcijaństwie nie o dopasowanie chodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Zauważyłem, że ten blog powoli staje się rodzajem notatnika, gdzie porządkuję swoje myśli i zapiski. O psychologii, która staje się religią, będzie osobny wpis.&amp;nbsp; Temat jest dla mnie szalenie interesujący i chętnie poznam Wasze opinie.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Moją historie znasz doskonale&lt;br /&gt;wiesz kim jestem nieraz z Tobą Rozmawiałem&lt;br /&gt;znasz to miejsce na pamięć, zbyt często tu byłem&lt;br /&gt;w powietrzu od emocji za gęsto tak żyję&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(...)&lt;i&gt;&lt;br /&gt;wielu odpuściło i dało sobie spokój&lt;br /&gt;ja proszę o drugą szansę bądź na każdym kroku....&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/w6K0Afs859E/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/w6K0Afs859E&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/w6K0Afs859E&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-8500926115939543549?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/8500926115939543549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/o-tych-ktorzy-podburzaja-swiat.html#comment-form' title='Komentarze (78)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/8500926115939543549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/8500926115939543549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/02/o-tych-ktorzy-podburzaja-swiat.html' title='Oni podburzają świat'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Exn7OPI9Vs8/TyxBbgSiYtI/AAAAAAAAGdg/wpA5bjbln-0/s72-c/zieja2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>78</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-1024656512840824772</id><published>2012-01-30T23:23:00.000+01:00</published><updated>2012-01-30T23:52:54.369+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thomas Merton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Samotność'/><title type='text'>Dobra i zła samotność</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rTaiMUdTeRs/TybZzPwbqOI/AAAAAAAAGdI/e3ls3poKZY4/s1600/DSWu.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="190" src="http://3.bp.blogspot.com/-rTaiMUdTeRs/TybZzPwbqOI/AAAAAAAAGdI/e3ls3poKZY4/s200/DSWu.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;Niechaj będzie gdzieś miejsce, gdzie możesz naturalnie, spokojnie oddychać i nie musisz z trudem chwytać powietrza. Miejsce, gdzie Twój umysł może być bezczynny i zapomnieć o wszystkich sprawach.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;W latach trzydziestych XX wieku pewien admirał o nazwisku Byrd udał się samotnie na Antarktydę w celu prowadzenia&amp;nbsp;&amp;nbsp; polarnej stacji meteorologicznej.&amp;nbsp; Chciał uciec, jak twierdził, od presji życia codziennego. Nalegał aby wysłano go tam samego. W swoich dziennikach przyznaje, że pragnienie prowadzenia obserwacji meteorologicznych nie stanowiło jego głównej motywacji, choć posłużyło za wygodny pretekst, by przeżyć to samotnicze doświadczenie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;Pomijając pracę meteorologiczną i badanie zórz, nie miałem żadnych istotnych powodów, by tam wyruszyć. Naprawdę, żadnych powodów tego rodzaju. Jakichkolwiek, pomijając pragnienie człowieka, który chce przeżyć w pełni pewne doświadczenie, być przez chwilę sobą, zakosztować spokoju, ciszy i samotności, by odkryć, jak cenną wartością są w rzeczywistości. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Byrd nie uciekał przed żadnych nieszczęściem. Opisywał samego siebie jako osobę o nadzwyczaj szczęśliwym życiu prywatnym. Niemniej jednak wywierana na niego w ciągu czternastu lat presja organizowania różnego rodzaju ekspedycji, połączona z nieustannym niepokojem o pieniądze na ich sfinansowanie, wywołała u niego efekt, który określał mianem „osaczającego zamętu”. Dotarł do punktu, w którym życie zaczęło wydawać mu się bezsensowne. Czuł, że nie ma czasu na czytanie tych książek, które chce czytać, nie ma czasu na słuchanie muzyki, której rzeczywiście chce słuchać. „Pragnąłem czegoś więcej niż prywatności w sensie czysto terytorialnym. Pragnąłem zatopić korzenie w pewnej ożywczej filozofii. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poddał próbie swoje zdolności przetrwania w rzeczywistości surowszej niż cokolwiek, czego dotąd doświadczył. W swoim dzienniku zapisał:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;Dziś o 4.00 wybrałem się na przechadzkę przy 89 stopniach Fahrenheita mrozu. (…) zatrzymałem się, by wsłuchać się w ciszę. Dzień umierał, noc przychodziła na świat w wielkim pokoju.&amp;nbsp; Dostrzegłem tam nieuchwytne procesy i siły kosmosu, harmoniczne i bezdźwięczne. Harmonia, to było to! To właśnie wyłoniło się z ciszy – subtelny rytm, ton doskonałej struny, zapewne muzyka sfer. Wystarczyło pochwycić ten rytm, by momentalnie stać się jego częścią. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Przy innej okazji pisze, że czuł się bardziej „żywy”&amp;nbsp; niż w jakimkolwiek innym okresie życia.&lt;br /&gt;Po przejściu próby samotności zapisał:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;Wziąłem stamtąd coś, czego wcześniej w pełni nie posiadałem – umiejętność doświadczania czystego piękna, cudu tajemnicy życia i prostego systemu wartości. (…) Cywilizacja nie zmieniła moich idei. Żyję teraz prościej, a w moim życiu jest więcej spokoju. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;To wciąż powtarzany, niezwykle silny postulat Mertona. Mieć momenty, kiedy odchodzi się od otoczenia. O ile&amp;nbsp; prawdziwa, wewnętrzna samotność nie zależy od innych ludzi (można być samotnym żyjąc wśród setek osób), to jednak istnieje mechanizm, który pomaga ją znaleźć, a który ściśle związany jest z pewną topografią, z rzeczywistym, fizycznym odizolowaniem się. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Powinieneś mieć przynajmniej pokój lub jakiś kąt, gdzie nikt cię nie znajdzie, nikt ci nie przeszkodzi, nikt cię nie zauważy.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Ten kąt niech będzie miejscem, gdzie można będzie rozsupłać więzy łączące nas ze światem; gdzie możliwe stanie się rozluźnienie tych wszystkich mocnych strun, przywiązujących nas – przez wzrok, dźwięk, myśl – do obecności innych. A kiedy już znajdziemy takie miejsce – ojciec Ludwik radzi, by nie tylko uznać je za swoje, ale i pokochać i wracać do niego, kiedy tylko będzie to możliwe, nie śpiesząc się z zamienianiem go na inne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-S5JBMh2MQqY/Tybahw8aZtI/AAAAAAAAGdQ/_lvgw3XQQ0w/s1600/watykan.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-S5JBMh2MQqY/Tybahw8aZtI/AAAAAAAAGdQ/_lvgw3XQQ0w/s1600/watykan.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Im bardziej jesteśmy samotni, tym bardziej jesteśmy razem. (T. Merton)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tą osobistą pustynią może być nie tylko zaciszne miejsce własnego domu, ulubione miejsce gdzieś na łonie przyrody, ale mogą to być też kościoły, swoiste „jaskinie ciszy”, ciche i spokojne samotnie obecne na pełnych zgiełku i hałasu ulicach wielkich miast, gdzie człowiek może znaleźć schronienie przed „nieznośną arogancją świata biznesu”. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdarza się, że w ulicznych samotniach można być bardziej samotnym niż w pokoju w swoim własnym domu. W domu zawsze może zdarzyć się, że człowiek zostanie odszukany i ktoś mu przeszkodzi – czego nie powinno się mieć za złe, bo czasem wymaga tego miłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fizyczna samotność, prawdziwe skupienie i zewnętrzna cisza są potrzebne, ale - jak wszystkie rzeczy stworzone – są jedynie środkiem do celu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niebezpieczeństwo źle przeżytej samotności pojawia się wtedy, kiedy z pola widzenia traci się cel, który zawiera wszystkie inne, a którym jest miłość Boga. Tak przeżywana samotność jest samotnością fałszywą i może zamienić się w zwykły egoizm. &lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Cytat w pod nagłówkiem pochodzi od Thomasa Mertona (Nowy posiew kontemplacji), zapiski admirała z książki angielskiego psychiatry Anthoniego Storra (Samotność). Korzystałem także z pracy magisterskiej Małgorzaty Groenwald (o samotności i milczeniu)&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-1024656512840824772?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/1024656512840824772/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/dobra-i-za-samotnosc.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/1024656512840824772'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/1024656512840824772'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/dobra-i-za-samotnosc.html' title='Dobra i zła samotność'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-rTaiMUdTeRs/TybZzPwbqOI/AAAAAAAAGdI/e3ls3poKZY4/s72-c/DSWu.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7037066384948954866</id><published>2012-01-28T07:33:00.000+01:00</published><updated>2012-01-31T16:22:23.941+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Modlitwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>O tym co najważniejsze</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MATjjl3IVhE/TyKL5Zdd3iI/AAAAAAAAGdA/wU2Rwor2X2I/s1600/dominikanie-englia.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-MATjjl3IVhE/TyKL5Zdd3iI/AAAAAAAAGdA/wU2Rwor2X2I/s200/dominikanie-englia.jpg" width="140" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Znakomity Humert z Romans OP. O tym co najważniejsze. Krótko, celnie. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Aby zostać kaznodzieją, nie trzeba być mnichem na pustyni, ani mistrzem mistycyzmu, ani nawet świętym. Trzeba jednak stać się najpierw człowiekiem modlitwy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;bł. Humbert z Romans OP, generał Zakonu w XIII w.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Zaraz dzień skupienia dla młodzieży przygotowującej się do przyjęcia sakramentu bierzmowania. Wraz z księdzem Michałem chcemy wrzucić młodych na głęboką wodę. Będzie o ciszy i modlitwie kontemplacyjnej. Na serio, bez żadnej kokieterii, zupełnie poważnie. Na dodatek, aż siedem godzin. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Noszę w sobie przekonanie, że XXI wiek będzie odnową życia kontemplacyjnego w Kościele. Bez niego życie duchowe usycha. Zauważam to obserwując wszystkie nowe wspólnoty i zgromadzenia. Te najbardziej żywotne w centrum mają nie działanie, ale właśnie kontemplację. Zwyczajnie: marnują czas przed Panem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecamy się Waszej modlitwie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://archidiecezja.lodz.pl/new/?news_id=28558fe325b00b099c86181170cf9e65"&gt;http://archidiecezja.lodz.pl/new/?news_id=28558fe325b00b099c86181170cf9e65&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7037066384948954866?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7037066384948954866/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/o-tym-co-najwazniejsze.html#comment-form' title='Komentarze (45)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7037066384948954866'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7037066384948954866'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/o-tym-co-najwazniejsze.html' title='O tym co najważniejsze'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-MATjjl3IVhE/TyKL5Zdd3iI/AAAAAAAAGdA/wU2Rwor2X2I/s72-c/dominikanie-englia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>45</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-4798079197845538939</id><published>2012-01-27T12:20:00.004+01:00</published><updated>2012-01-27T19:38:24.625+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thomas Merton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Samotność'/><title type='text'>Naśmiewasz się? Zrobiłbyś to samo</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6c6xymbgtzI/TyKE0xxKLAI/AAAAAAAAGc4/VF1DeLW9kAQ/s1600/rece.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="140" src="http://1.bp.blogspot.com/-6c6xymbgtzI/TyKE0xxKLAI/AAAAAAAAGc4/VF1DeLW9kAQ/s200/rece.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Ewangelia jest bezwzględna. Nasze ludzkie sądy, choćby najdoskonalsze, zawsze pozostaną ułomne. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Z wierszami Mertona mam problem. Nie trafia do mnie niemal żaden. Z poezją (z kilkoma zaledwie wyjątkami) mam trudność podobną. Ogromnie rzadko zdarza mi się wyczytać coś, co sprawi, że zatopię się w tekście lub dzięki niemu inaczej spojrzę na otaczający mnie świat. Nie potrafię. Bóg poskąpił mi wrażliwości na tego typu twórczość. Być może dlatego "Wybór wierszy" amerykańskiego trapisty od lat stoi niemal nie przeczytany. Jako pisarza cenię ogromnie, jako poetę nie rozumiem. Kilka lat temu ktoś podarował mi ten zbiór, a teraz całkiem swobodnie mógłbym przekazać go dalej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest jednak wiersz, który powala. Wstrząsający, potworny, makabryczny, może i bulwersujący. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie oceniaj, nie oceniaj - przebija w tle mantra. Jeśli myślisz, że masz prawo do sądów nad innymi, uważaj, gdyż może się okazać, że szybko zostaniesz postawiony w podobnej sytuacji, i zachowasz się jeszcze podlej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Tylko Bóg może nas sądzić" - mówił amerykański raper 2Pac, który poczuł się niesprawiedliwie potraktowany w sądzie. Ma rację. Tylko Bóg. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ewangelia jest bezwzględna, nasze ludzkie sądy, choćby najdoskonalsze, zawsze pozostaną ułomne. Nie znamy serc i okoliczności.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PNJJ8ycvO0g/TwmV4bMdgUI/AAAAAAAAGTI/j6jBxioyxTg/s1600/Poci%25C4%2585g+do+kontemplacji.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-PNJJ8ycvO0g/TwmV4bMdgUI/AAAAAAAAGTI/j6jBxioyxTg/s1600/Poci%25C4%2585g+do+kontemplacji.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Intonacja w czasie procesji około miejsc z piecami&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Jak myśmy ich uśpili i obmyli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z jaką perfekcją odczyściliśmy tych ludzi i jak obmyśliliśmy ten wielki piec. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłem komendantem porobiłem ulepszenia i zainstalowałem gwarantowany system. Uwzględniwszy słabość ludzką spuryfikowałem higienicznie nie tracąc honoru.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak zakomenderowałem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarządziłem zbiórki odczyszczania, a potem usypiałem zdrożonych podróżą i robiłem z nich mydło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyszedłem z katolickiego domu. Ponieważ ludzie ci nie potrzebowali księdza, nie zostałem księdzem. Zainstalowałem pierwszorzędną maszynę, która dała satysfakcję wielu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po nadejściu transportu wyznaczono pasażerom terminy na przyjemności łaźni, której się nie spodziewali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mogła pomieścić dwa tysiące osób. Czekała zawsze transportów, które nadchodziły bezpiecznie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Orkiestra grała fragmenty z wesołej wdówki, nie zawsze był czas na prawdziwą sztukę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otrzymywali pocztówki pisali do domu, że zaopiekowano się nimi: dobra praca, szkoda, że was tu nie ma. Duża heca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Innym udoskonaleniem, które wprowadziłem były komory na dwa tysiące osób. Dezynfekowano tu, za biletem wstępu, Cyklonem B. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzieciom tłumaczono, że nie są zdolne do pracy, więc tu je czekają rozkosze zabawy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poddawano je zabiegom tej samej kąpieli z większą jeszcze troskliwością. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo często kobiety starały się je ukryć w stosach ubrań. Po wytropieniu, przez nas oczywiście, szły też zwykłą kolejką do komór, by się wykąpać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak często nakazywałem. Robiłem udoskonalenia i uszczelniałem drzwi. Zatykano w nie kwiaty, mężczyźni przynosili kryształy. Gwarantowałem im salon kryształowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gwarantowałem komory. Były szczelne. Można było patrzeć przez wzierniki. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekali na prysznic. Nie była to gorąca woda, jednak dzięki wentylatorom tłoczącym powietrze, zabieg dawał doskonałe wyniki. Wzierniki tego dowiodły. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadowoleni biegli w pośpiechu do drzwi czekając nowego transportu. Jakoś to jednak działało. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słysząc jęki, skąd mogłem wiedzieć, że ich miłosny apetyt urywał się po pół godzinie wnioskując z pozycji ciał, które wymyłem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żydzi porządkowali łaźnię. Mieli na nogach buty gumowe, wynagradzano ich porcją żywności. Skąd mogłem wiedzieć, że mają taki duży apetyt. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tych przy drzwiach zwartych mocno w pozycji miłosnej rozdzielali więźniowie gumowe roboty włosy strategiczne i zęby użyto później w celach obrony państwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Potem usuwano z rąk wydezynfekowane pierścionki. Mężczyźni cofali się z pełnymi garściami szczęśliwego złota.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarządziłem też i robiłem mydło. 12 funtów tłuszczu, 10 kwart wody, 8 uncji sody kaustycznej na funt, ale ciężko było odnaleźć tłuszcz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Duża nowa firma zaprojektowała żelazny walec widelcowy operujący metodą cylindryczną. Dostała kontrakt. Szybko i bezbłędnie wytwarzała i dostarczała produktu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"W celach transportacji klienteli sugerujemy dostawę lekkich lor na kołach. Rysunek załączamy". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Potwierdzamy odbiór czterech pieców i gwarancji zabezpieczającej"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Ja nowy komendant operuję metodą cylindrycznego walca elewuję oczyszczony materiał. Gotuje się od 2 do 3 godzin następnie ochładza"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Celem dokonania próby zapachu proponowałem elewator na zwiększonej szybkości, operujący nowo udoskonaloną metodą cylindryczną, którą gwarantowano.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ich miłosne zabiegi wstrzymano przez nasze udoskonalone piece, zaś pierścionki ślubne odratowano. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzięki satysfakcji naszych męskich więźniów pilnujących pieców. Bez żądań kompensacyjnych nasi goście zostali odpowiednio podgrzani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Byłem posłuszny w granicach perfekcji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego też powieszono mnie w komenderującej pozycji z pełnym widokiem na urządzenia fabryczne i teren.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Naśmiewasz się z mojej karriery, lecz zrobiłbyś to samo gdybyś znał siebie i miał odwagę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tamtych latach myśmy naprawdę pracowali ciężko. Nasze pośięcenie nie miało granic, nasza praca była bez zarzutu, wycyzelowana w każdym szczególe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy masz się za lepszego dlatego tylko, że palisz przyjaciół i wrogów wysyłając dalekosiężne rakiety, nie zadając sobie trudu by sięgnąć okiem granic spustoszenia? &lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;i&gt;Thomas Merton (tł. Jan Leszcza)&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-4798079197845538939?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/4798079197845538939/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/nasmiewasz-sie-zrobibys-to-samo.html#comment-form' title='Komentarze (52)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4798079197845538939'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4798079197845538939'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/nasmiewasz-sie-zrobibys-to-samo.html' title='Naśmiewasz się? Zrobiłbyś to samo'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-6c6xymbgtzI/TyKE0xxKLAI/AAAAAAAAGc4/VF1DeLW9kAQ/s72-c/rece.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>52</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-5412987484051164735</id><published>2012-01-23T18:57:00.004+01:00</published><updated>2012-01-25T16:41:12.515+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Odkryj w sobie kontemplatyka - wyniki głosowania</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YpbxjjnR4F8/Tx1SWB8L6nI/AAAAAAAAGcA/C9Hj2RCoipg/s1600/wyniki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://2.bp.blogspot.com/-YpbxjjnR4F8/Tx1SWB8L6nI/AAAAAAAAGcA/C9Hj2RCoipg/s200/wyniki.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Błyskotliwego wstępu nie będzie. Wstępy są przereklamowane. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Przez ostatni tydzień miałem sporo innych zajęć i rzadko zaglądałem na blogowe komentarze, one zresztą żyją swoim rytmem. I bardzo dobrze. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Zasady konkursu wydawały się jasne: podzielimy się zrobionymi zdjęciami, a przy okazji porozmawiamy o duchowości związanej z „mistyką szczegółu”. Ot, by mówiąc kościelnym żargonem, ubogacić się na wzajem. Jak wiadomo sam konkurs jest także zabawą. Nagrody otrzymuję od „sponsorów” i same w sobie nie mają jakiejś większej wartości finansowej.&amp;nbsp;  &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Od początku istnienia "Świateł Miasta" zrezygnowałem z moderowania wpisów i jak do tej pory nie żałowałem tej decyzji. Dyskusje są na wysokim poziomie i często wnoszą wiele cennych przemyśleń do samego wpisu. Nie pamiętam także, by ktoś obrażał swoich polemistów. Na półtora tysiąca komentarzy jedynie chyba dwa lub trzy razy usunąłem czyjś wpis i to na wyraźną prośbę autora.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Widać doskonale, że nie trafiają tu więc osoby z przypadku. Raczej takie, z którymi dzielimy podobne pasje i duchową wrażliwość. A cieszy tym bardziej, gdyż zbyt często mam wrażenie, że poza Bogiem nie wiele rzeczy mnie już naprawdę pasjonuje. Dewot ze mnie i tyle. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Dzisiaj odbieram maila z wynikami głosów od zaufanej osoby, która nie tylko jest świetnym fotografem, ale i profesjonalnie podchodzącą do tematu osobą. Zaglądam jeszcze aby przeczytać ostatnie komentarze. I mam dylemat...&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Kilka głosów: &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;akcja na nr... X, oj ludzie, ludzie...&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;mam podobnie jak Anonim (...) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;może (...) trzeba się ograniczyć po prostu do rzucenia tematu, a następnie umieszczenia nadesłanych zdjęć w formie galerii - tylko i wyłącznie do oglądania i komentowania, bez żadnego głosowania etc? bo teraz wydaje mi się, że konkurs nie dotyczy najlepszego zdjęcia, ale tego kto ma najwięcej znajomych... &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;I jeszcze:&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;(...) Myśli innych wyrażane w komentarzach pozwalają dostrzec coś w zdjęciach które w pierwszej chwili nie zastanowiły... To jest wartość. A wygrana ?? Ludzie przecież to miała być ZABAWA a nie tradycyjny i wszechobecny wyścig szczurów. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Niestety, mam podobne wątpliwości co czytelnicy powyżej. Pewnie jestem zbyt naiwny, ale już wstępując do zakonu, do serca wziąłem sobie Jezusowe słowa: "Nie tak będzie u was". I choć wielokrotnie przekonywałem się, że nawet żyjąc w zakonych wspólnotach raju na tym świecie nie zbudujemy, to wciąż wolę współpracę od rywalizacji. Ta jest dobra, ale tylko wówczas gdy gramy uczciwie, i najlepiej licytujemy się w rzeczach dobrych. W pozostałych przypadkach rywalizację uważam za krzywdzącą. Może więc dlatego od dzieciaka buntowałem się przeciwko instytucjom, które promowały sukces za wszelką cenę. Może więc dlatego także byłem beznadziejnym katechetą. Gdy musiałem wystawiać oceny uczniom dostawałem drgawek i postępowałem wbrew edukacyjnym kryteriom.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Z konkursów nie zrezygnuję. Bardzo je lubię, a na dodatek cieszą się one sporą popularnością. Głosujących jest ponad setkę (w ostatnim było prawie trzysta), a odsłon kilka tysięcy. Na dodatek wciąż dostaję od Was ciekawe książki, a nie chcąc ich niepotrzebnie gromadzić w klasztornej celi (o. Badeni skutecznie mnie tego oduczył) chętnie się z nimi podzielę. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Zresztą wiadomo: jak coś się rozsypuje, to tylko po to, aby zbudować coś lepszego. Formuła głosowania zostanie jednak zmieniona. Nie wiem jeszcze do końca jak, ale będzie. Głosowanie doradcze? Arbitralny wybór? A może spośród blogowych czytelników zbierzemy kilku konsultantów, taki rodzaj "jury"? O kilku z Was wiem, że na co dzień zajmujecie się fotografią, a niektórzy nawet, robią to całkiem profesjonalnie. Może komisja mogłaby się składać z wybranych osób według jakiegoś klucza? To kilka pytań na gorąco. A może macie swoje pomysły? Czekam na sugestie, najlepiej w komentarzach poniżej.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Tymczasem nie będę bawił się w oskarżanie kogokolwiek. Jeśli ktoś był nieuczciwy doskonale wie, to sprawa jego sumienia. Na wyniki nie wpływam. Wyciągam wnioski i idę dalej. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Głosującym dziękuję, a autorów zdjęć 54, 10 i 16, proszę o mailowy kontakt. "Zaproszenie do ciszy" zostanie wysłane zaraz po otrzymaniu adresu, dla pozostałych osób nagroda związana z&amp;nbsp; medytacją (mój ulubiony bardzo poręczny i estetyczny "gadżet" - dodam, że korzystają z niego także chłopaki z warszawskiego zespołu hip-hopowego Hemp Gru).&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-v4n18o1YZQo/Tx2U6aSY5GI/AAAAAAAAGcQ/_N4cDRV9oAw/s1600/kartuz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-v4n18o1YZQo/Tx2U6aSY5GI/AAAAAAAAGcQ/_N4cDRV9oAw/s320/kartuz.jpg" width="209" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Liczba osób, które oddały ważny głos: 127. Credce dziękuję za pełen profesjonalizm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/--hZQIngVUqc/Tx2N4oTH8tI/AAAAAAAAGcI/3CUCjSG54sc/s1600/wynikikonkursu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="209" src="http://3.bp.blogspot.com/--hZQIngVUqc/Tx2N4oTH8tI/AAAAAAAAGcI/3CUCjSG54sc/s320/wynikikonkursu.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kliknij na zdjęcie, aby powiększyć. &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;A tu powinno być błyskotliwe podsumowanie, ale nie będzie. Puenty podobnie jak wstęp - są przereklamowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-5412987484051164735?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/5412987484051164735/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/odkryj-w-sobie-kontemplatyka-wyniki.html#comment-form' title='Komentarze (112)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/5412987484051164735'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/5412987484051164735'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/odkryj-w-sobie-kontemplatyka-wyniki.html' title='Odkryj w sobie kontemplatyka - wyniki głosowania'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-YpbxjjnR4F8/Tx1SWB8L6nI/AAAAAAAAGcA/C9Hj2RCoipg/s72-c/wyniki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>112</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-213621043534332978</id><published>2012-01-22T21:35:00.007+01:00</published><updated>2012-01-25T15:48:30.713+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Jesteś, jesteś, jesteś...</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ue1a19wMqVY/TxxrRbuPGmI/AAAAAAAAGbw/nCMt6Qft818/s1600/winer.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="136" src="http://2.bp.blogspot.com/-ue1a19wMqVY/TxxrRbuPGmI/AAAAAAAAGbw/nCMt6Qft818/s200/winer.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Na każdym paciorku mówię tylko: „Jesteś, jesteś, jesteś…”. Trzymam w ten sposób Boga za rękę. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Wracam od sióstr Misjonarek Miłości. Na mszy modliliśmy się za Urszulę i Tadeusza w 30 rocznicę małżeństwa. Właśnie w tym miejscu, z tą wspólnotą sióstr i z tymi ludźmi, tak często poranionymi przez życie. Dwa tygodnie temu zaproponowałem jubilatom to niepozorne miejsce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdy tylko mam okazję, to właśnie tutaj zapraszam ludzi, którym chciałbym pokazać Kościół, który kocham najmocniej. To miejsce, do którego przychodzą przyjaciele Boga. Dla Niego każdy jest wart, aby go zauważyć, by nań patrzeć i nazywać go po imieniu. Dwa tygodnie temu mężczyzna z tatuażami wychodzącymi aż na szyję poprosił o to, abym mu przyniósł różaniec. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego miejsca Jezus ma szczególną słabość. Tam gdzie cierpienie i ludzki ból, On jest zawsze obecny najmocniej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaraz po mszy przejazd na drugi koniec Łodzi poświęcić mieszkanie. Kobieta wyszła z więzienia i teraz na nowo staje na nogi. To już jej trzecia przeprowadzka, ale nareszcie jest na swoim. Po kilku miesiącach od ostatniego spotkania jest pełna pokoju i jakiejś wewnętrznej radości. Jej dzieci promienieją. na podłodze pootwierane paczki, meble do złożenia, wystające papierowe teczki. Na taborecie przetartym szybko wilgotną ściereczką zrobiony prowizoryczny stół, przy którym pijemy herbatę i zjadamy na szybko zrobione naleśniki. Podziwiam w duchu determinację tej niezwykłej kobiety. Jest bardzo dzielna, wygrała z nałogiem, a Boga - jak twierdzi - doświadcza namacalnie, właśnie od czasu, gdy zawiodła po raz kolejny samą siebie. Potem spod ziemi zaczęli wyrastać ludzie, którzy stali się wsparciem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś myślałem, że to kapłaństwo jest trudniejsze. Teraz nie jestem już tego tak pewien. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracam do klasztoru, dookoła ciemno, pada deszcz, mdłe światło wydobywa się z kilku latarni. Od kilku minut próbuję przebić się na główną ulicę omijając kałuże. Kolejne krople padają na i tak już przemoczony habit. Mijam ciemną bramę, przy której stoi grupa osób. Słyszę za sobą śmiech i krzyk. Nie reaguję. Domyślam się, jak wygląda ich codzienność. Poznałem kilku dzieciaków, wychowanków socjoterapeutycznych świetlic. Widziałem mieszkania tych odrapanych kamienic. Ten rejon nazywany jest Łódzkim Bronksem. Nieopodal znajduje parafia zaprzyjaźnionego księdza, który wieczorami chodzi po ulicach w sutannie nawiązując kontakt ze swoimi parafianami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biorę za różaniec wiszący przy pasie habitu, choć słowa jakoś nie chcą się układać. Przesuwam tylko kolejne kuleczki. Poprzedni generał dominikanów Carlos Azpiroz Costa napisał do Braci i Sióstr, że różaniec jest dla niego formą medytacji w drodze. Taka duchowość jest mi niezwykle bliska i chyba pasuje do mojej niecierpliwej natury. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-vjQxk1-cNmk/TxxrXtw9YlI/AAAAAAAAGb4/_pVaPzGg1Vk/s1600/rozaniec_1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-vjQxk1-cNmk/TxxrXtw9YlI/AAAAAAAAGb4/_pVaPzGg1Vk/s1600/rozaniec_1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Nie potrafię rozważać poszczególnych tajemnic „po jezuicku”, wolę inaczej. Nie umiem myśleć o poszczególnych słowach, wyobrażać sobie jaka pogoda była gdy Maryja szła odwiedzić Elżbietę. Słowa to tylko narzędzia, które wprowadzają jakby w inną rzeczywistość. Poprzez stałe powtarzanie słów wytwarza się w człowieku atmosfera spokoju i skupienia, która otwiera na Boga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życie duchowe jest bardzo proste – powtarzał usilnie o. John Chapman, a kilkadziesiąt lat później o. Joachim Badeni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;Ogłoszenie wyników konkursu już jutro, kto nie zagłosował do tej pory, oczywiście nie musi, ale gdy jednak bardzo chce to może. Pewna zacna osoba powoli zaczyna zliczać już głosy, co jest dla mnie ogromną pomocą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;Poniżej o dwóch mądrych księżach. Smakowita historia i równie wyborna wypowiedź. Pierwszy kapłan to nasz krajan i nazywa się Jan Twardowski, a drugi natomiast od urodzenia mieszka w Czechach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Ktoś zauważył, że ksiądz Jan bardzo szybko modlił się na różańcu. Paciorki przemykały mu między palcami, nie zdążyłby powiedzieć nawet początku: „Zdrowaś Mario”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ksiądz Roman Trzciński zapytał o to księdza Twardowskiego. Usłyszał: „A, bo ja na każdym paciorku mówię tylko: „Jesteś, jesteś, jesteś…”. Trzymam w ten sposób Boga za rękę.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Magdalena Grzebałkowska „Ksiądz Paradoks” &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Ksiądz Tomasz Halik w rozmowie z czeskim artystą Davidem Cernym:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Mam wiele krytycznych uwag jeśli chodzi o Kościół, miałem z nim pewnie więcej bolesnych doświadczeń niż pan. Nie mam o nim idealistycznego wyobrażenia, ale nie pozwolę sobie wmawiać demonizacji Kościoła. Poznałem go z wielu stron. Radykalnie złe elementy w Kościele też zawsze były. &lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Tam gdzie znajdują się najlepsze rzeczy, to najgorsze stara się wedrzeć ze wszystkich sił. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W historii Kościoła były wspaniałe postacie w rodzaju Franciszka z Asyżu, ale też byli zupełni szaleńcy. I o dziwo, to właśnie ta instytucjonalność Kościoła utrudnia szaleńcom dorwanie się do władzy. Taka jest różnica między Kościołem a sektami. Gdyby taki szaleniec wstąpił do seminarium, to najpóźniej na drugim roku zostanie relegowany. Na szczęście nigdy się w Kościele nie zdarzyło, żeby zło zdominowało dobro. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludziom takim jak Matka Teresa religia daje ogromną siłę nieustannego czynienia dobra.Spotykałem się z przypadkami religijnej patologii, ale jednocześnie spotkałem się z ogromną liczbą tak wspaniałych wierzących, że miałem ochotę z prawdziwym szacunkiem głęboko się przed nimi pokłonić. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ue1a19wMqVY/TxxrRbuPGmI/AAAAAAAAGbw/nCMt6Qft818/s1600/winer.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To niezwykłe uczucie, gdy ktoś nazywa w nas to, czego nie potrafilibyśmy tak precyzyjnie opisać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten pokłon szacunku należy się takim osobom jak Urszula i Tadeusz, którzy pomimo zawirowań przetrwali razem ponad trzydzieści lat, a dziś z ich dzieci promieniuje miłość i ta cudowna spontaniczność wynikająca z wolności. Pokłon należy się podopiecznym sióstr kalkutanek i samym siostrom, którzy na nowo, po wielu porażkach, nie poddają się i wstają na nogi. I pewnej kobiecie opisanej powyżej, która dzięki swojej wierze i ogromnej pracy, sprawiła, że świat obok, stał się ostatnio jakby lepszy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdziwy szacunek należy się wszystkim, którym życie tak potwornie się skomplikowało, a którzy mimo to nie pozwalają sobie odebrać nadziei. Może i ludzie nie widzą Waszego cierpienia, ale Bóg je widzi. Każdy ból, każda rana, nie zostaną zapomniane. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwycięstwo jest po naszej stronie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ue1a19wMqVY/TxxrRbuPGmI/AAAAAAAAGbw/nCMt6Qft818/s1600/winer.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-ue1a19wMqVY/TxxrRbuPGmI/AAAAAAAAGbw/nCMt6Qft818/s1600/winer.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-213621043534332978?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/213621043534332978/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/jestes-jestes-jestes.html#comment-form' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/213621043534332978'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/213621043534332978'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/jestes-jestes-jestes.html' title='Jesteś, jesteś, jesteś...'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ue1a19wMqVY/TxxrRbuPGmI/AAAAAAAAGbw/nCMt6Qft818/s72-c/winer.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7654006977626101202</id><published>2012-01-16T00:01:00.003+01:00</published><updated>2012-01-25T15:53:28.842+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Odkryj w sobie kontemplatyka - głosujemy</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-P58xQvqK8YY/TxRy9oKWeqI/AAAAAAAAGak/Nj3xrWmIPpg/s1600/maly.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="136" src="http://4.bp.blogspot.com/-P58xQvqK8YY/TxRy9oKWeqI/AAAAAAAAGak/Nj3xrWmIPpg/s200/maly.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Poniżej konkursowe zdjęcia. Głosujemy na dwie prace.&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Nie wiem czy zachęciła Was książka z modlitwami kartuzkich mnichów czy to raczej chęć podzielenia się swoimi zdjęciami z innymi, ale zdjęć otrzymałem ponad siedemdziesiąt. Niektóre osoby przesłały po kilka, stąd musiały później dokonać wyboru decydując się na jedno. Zostało 59. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zasady głosowania&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oddajemy jeden głos &lt;b&gt;na dwie fotki&lt;/b&gt;. Komentarze bez podpisów czyli wszystkie "Anonimowe" będą ignorowane i nie biorą udziału w głosowaniu. Jeśli więc nie jesteś zalogowany, powinieneś skorzystać z funkcji "Nazwa/Adres URL", a później wybrać sobie pseudonim. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze raz zachęcam do tego, aby potraktować konkurs jako zabawę. Oszczędźmy sobie niemądrej rywalizacji, głosowania na znajomych, koleżanki z fejsbuka czy rodzinę. Nie o samą wygraną chodzi, lecz o możliwość podzielenia się swoim spojrzeniem na świat z innymi czytelnikami bloga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W wypadku rażących nadużyć zastrzegam sobie wybrać arbitralnie najlepszą pracę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tradycyjnie wygrywa zdjęcie z największą, ale i najmniejszą ilością głosów. &lt;b&gt;Termin głosowania&lt;/b&gt; upływa w niedzielę 22 stycznia (włącznie). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie nr 1&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Qr1lf9s-fhY/TwiB86jMDNI/AAAAAAAAGPk/sc4NlNrxVRA/s1600/..jpg" /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie nr 2&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-fBZZuWnCf_8/TwiCAYBwMxI/AAAAAAAAGPs/T-dMlRFfVRQ/s1600/20111025195551_dsc01595.jpg" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie nr 3&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7K_GKyhsfdY/TwiCDKdvnKI/AAAAAAAAGP0/Tl4WAioLHP4/s1600/DSCN1800.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-7K_GKyhsfdY/TwiCDKdvnKI/AAAAAAAAGP0/Tl4WAioLHP4/s1600/DSCN1800.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie nr 4&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Gilh1DkxLAs/TwiCHcPRpXI/AAAAAAAAGP8/yL3b03KScdg/s1600/Lizbon+332.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Gilh1DkxLAs/TwiCHcPRpXI/AAAAAAAAGP8/yL3b03KScdg/s1600/Lizbon+332.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pocałunek. Lizbona 2009.&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie nr 5&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-SFI-hwfYmEU/TwiCfffBZXI/AAAAAAAAGQE/g8cHny6Yluc/s1600/M.Wyka.JPG" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie nr 6&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-weqOL5Dt5dY/TwiDPWzoEcI/AAAAAAAAGQM/DSBCgZdOJA4/s1600/Osiedle+Ruda.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-weqOL5Dt5dY/TwiDPWzoEcI/AAAAAAAAGQM/DSBCgZdOJA4/s1600/Osiedle+Ruda.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie bloku z jednego z warszawskich osiedli. Takie same są we wszystkich polskich miastach i miasteczkach, ale nie każdy potrafi zauważyć ich kolory.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt; &lt;br /&gt;Zdjęcie nr 7&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6BPuBiENmh8/TwiDxDTtjII/AAAAAAAAGQU/HljDTeypc7Q/s1600/P7240086.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-6BPuBiENmh8/TwiDxDTtjII/AAAAAAAAGQU/HljDTeypc7Q/s1600/P7240086.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt; Zdjęcie nr 8&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-upRhN1CSTNU/TwiD4qOg11I/AAAAAAAAGQc/NpX9aYPLxUU/s1600/rudawy+-+z%25C5%2582ote+drzewo.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-upRhN1CSTNU/TwiD4qOg11I/AAAAAAAAGQc/NpX9aYPLxUU/s1600/rudawy+-+z%25C5%2582ote+drzewo.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Idąc przez świerkowy las nagle zauważyłem z oddali pomarańczowy punkt... &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt; Zdjęcie nr 9&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-5eH51YlmlX0/TwiEU5neYWI/AAAAAAAAGQk/MsbgNRs3D9E/s1600/S5000835.JPG" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt; Zdjęcie nr 10&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-9_ZENZztUD8/TwiEg_pHdGI/AAAAAAAAGQs/cNv9UJQDeic/s1600/samolot.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie zrobione gdzieś na trasie Kraków- Liverpool. Przed nawróceniem za żadne skarby nie wsiadłabym do samolotu. Od czasu kiedy Pan zawrócił mnie z dróg prowadzących donikąd kocham latać. Tam w górze jest taki spokój. Takie na przykład chmury widziane z dołu -ciemne, nie zwiastują niczego dobrego. A tam w górze wyglądają dosłownie BOSKO, skąpane w czystym blasku słońca. A ja sobie dryfuję wśród nich w jakimś blaszanym pudełku setki kilometrów nad ziemią jak nie przymierzając Falkor- bezcenne.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie nr 11&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-X30Irl8n7PA/TwiE9QjqtAI/AAAAAAAAGQ0/dzGv9relqUc/s1600/t.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie nr 12&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-4mavpZN4W48/TwiFOIhCJNI/AAAAAAAAGQ8/Q1yB4znvoPY/s1600/tatry.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;To co typowe to: &lt;/b&gt;miejsce (las przy parkingu w Palenicy Białczańskiej - początek słynnej drogi do Morskiego Oka, którą codziennie przemierza kilkaset a może i nawet kilka tysięcy turystów) i oczywiście słońce (no chyba, że ktoś mieszka w Irlandii)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;To co nietypowe:&lt;/b&gt; sposób patrzenia... wystarczyło zatrzymać się w odpowiednim miejscu, tak by słońce schowało się akurat za koroną drzew, żeby móc podziwiać ten cudowny spektakl.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie nr 13&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Be8tO584hEI/TwiF3PRxiZI/AAAAAAAAGRE/RlZPdbHwJkQ/s1600/To+samo+drzewko%252Cprzed+i+po...jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-Be8tO584hEI/TwiF3PRxiZI/AAAAAAAAGRE/RlZPdbHwJkQ/s1600/To+samo+drzewko%252Cprzed+i+po...jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;To samo drzewko, przed i po.&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie nr 14&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-MwGjUrVghtI/TwiGOV9qeNI/AAAAAAAAGRU/tGA18uqJGvM/s1600/zach%25C3%25B3d+S%25C5%2582o%25C5%2584ca.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-MwGjUrVghtI/TwiGOV9qeNI/AAAAAAAAGRU/tGA18uqJGvM/s1600/zach%25C3%25B3d+S%25C5%2582o%25C5%2584ca.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;To jest widok z mojego okna we Wrocławiu, ta wieża to kościół franciszkanów. Wskazuje kierunek.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie nr 15&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-qO4jkJnnKko/TwiIGwSm1CI/AAAAAAAAGRc/cLSCnLVqN_k/s1600/wiewiorka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-qO4jkJnnKko/TwiIGwSm1CI/AAAAAAAAGRc/cLSCnLVqN_k/s1600/wiewiorka.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie nr 16&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-msKiWrSZmtQ/Twi_n9aUeJI/AAAAAAAAGSI/Zl9L8PqYyGw/s1600/szczecin.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-NLuSp2sKS9o/TwjAE1GsvEI/AAAAAAAAGSQ/-07yUWRDDto/s1600/szczecin.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-NLuSp2sKS9o/TwjAE1GsvEI/AAAAAAAAGSQ/-07yUWRDDto/s1600/szczecin.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie nr 17&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZjEDRtMob-0/TwjAIfpjb2I/AAAAAAAAGSY/4rYJjStQoek/s1600/dlon.jpg" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt; Zdjęcie nr 18&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-OA6dOsPrnJw/TwlZiiwRkuI/AAAAAAAAGSg/P3B7VSsKMGw/s1600/uchwycenie+niewidzialnego.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-OA6dOsPrnJw/TwlZiiwRkuI/AAAAAAAAGSg/P3B7VSsKMGw/s1600/uchwycenie+niewidzialnego.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie zdjęcie przedstawia balonik z wodą w momencie nakłucia go szpilką.&amp;nbsp; &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie nr 19&lt;/b&gt;&lt;/span&gt; &lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-c3vdX7z9Qn0/TwmVzr2yEnI/AAAAAAAAGTA/b5gEZukmy2Q/s1600/Pustynia+Judzka+2009.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-c3vdX7z9Qn0/TwmVzr2yEnI/AAAAAAAAGTA/b5gEZukmy2Q/s1600/Pustynia+Judzka+2009.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Urzekł mnie kontrast, który tworzyła postać uśmiechnietego szelmowsko małego, arabskiego chłopca, z surowym krajobrazem Pustyni Judzkiej.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie nr 20&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PNJJ8ycvO0g/TwmV4bMdgUI/AAAAAAAAGTI/j6jBxioyxTg/s1600/Poci%25C4%2585g+do+kontemplacji.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-PNJJ8ycvO0g/TwmV4bMdgUI/AAAAAAAAGTI/j6jBxioyxTg/s1600/Poci%25C4%2585g+do+kontemplacji.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;"Pociąg do kontemplacji". Zdjęcie zrobione w Gdyni Wielkim Kacku &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 21&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ZKKLGYB-W_c/Twop9DLHzrI/AAAAAAAAGTY/pfZtt7Jn8ug/s1600/sygnaturka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-ZKKLGYB-W_c/Twop9DLHzrI/AAAAAAAAGTY/pfZtt7Jn8ug/s1600/sygnaturka.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 22&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dijNaHvcoNU/TwtA3K_A83I/AAAAAAAAGT4/kqAcjvUzt_E/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-dijNaHvcoNU/TwtA3K_A83I/AAAAAAAAGT4/kqAcjvUzt_E/s1600/01.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 23&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-J0Fv5dB27Sw/TwtBN6N9HQI/AAAAAAAAGUA/YqzfedFrBRE/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-J0Fv5dB27Sw/TwtBN6N9HQI/AAAAAAAAGUA/YqzfedFrBRE/s1600/02.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 24 &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Ola3TcZyYk4/TwtBjNHtcvI/AAAAAAAAGUI/wmWFBJp0myc/s1600/03.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-Ola3TcZyYk4/TwtBjNHtcvI/AAAAAAAAGUI/wmWFBJp0myc/s1600/03.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kaplica Ojców Franciszkanów w Łodzi. Każdy wie, że to miejsce NIE WYGLĄDA w ten sposób. A pewnego dnia spojrzałam i... zastrzeliło mnie.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 25&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-DuxO5N1oU48/TwtDIe1O7qI/AAAAAAAAGUQ/m_E1p5xtAkc/s1600/zwyczajni.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-DuxO5N1oU48/TwtDIe1O7qI/AAAAAAAAGUQ/m_E1p5xtAkc/s1600/zwyczajni.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 26&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-D_EE9yGibA0/TwwGY1NK4CI/AAAAAAAAGUg/KY_0hXv9Jpg/s1600/krzyz.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie zrobione podczas zbierania materiału do reportażu o zanikających powoli zakładach, pracowniach rzemieślniczych. W stolarni, gdzieś w okolicach Woli. &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 27&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xNwoOfxhSEk/Tw3N9qfEB1I/AAAAAAAAGUw/ZG4dBT-ylcA/s1600/grajek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-xNwoOfxhSEk/Tw3N9qfEB1I/AAAAAAAAGUw/ZG4dBT-ylcA/s1600/grajek.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nulla sine Deo mens bona est.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 28&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7N3lTd5Wt18/Tw3OcoERXRI/AAAAAAAAGU4/Jh0QBGIvPx8/s1600/ja%25C5%2582owiec+2011.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-7N3lTd5Wt18/Tw3OcoERXRI/AAAAAAAAGU4/Jh0QBGIvPx8/s1600/ja%25C5%2582owiec+2011.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Kontemplacja na szczycie Jałowca (1111m n.p.m) w Beskidzie Makowskim albo jak kto woli Żywieckim.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 29&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-iaElrBcAiuU/Tw3PcNcT5ZI/AAAAAAAAGVA/wnT8R_X8fHk/s1600/lisc.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 30&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-p73H3hsIOB0/Tw3Yl1UXA7I/AAAAAAAAGVI/qx54m5zk8_E/s1600/57657_Adoracja_5.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-p73H3hsIOB0/Tw3Yl1UXA7I/AAAAAAAAGVI/qx54m5zk8_E/s1600/57657_Adoracja_5.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 31&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rffxl6cjdvQ/Tw3pGwwH6nI/AAAAAAAAGVo/o7_AHiP1RNU/s1600/filizanka.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-rffxl6cjdvQ/Tw3pGwwH6nI/AAAAAAAAGVo/o7_AHiP1RNU/s1600/filizanka.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 32&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-wSKVFf_-yTk/Tw7UX3zcuhI/AAAAAAAAGWs/EM1lHl_O8i0/s1600/cm.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 33&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TWqMoZgKmQs/TxOY5WOhJ7I/AAAAAAAAGYE/zBYc2AHizMA/s1600/%25C5%25BCar%25C3%25B3wka.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-TWqMoZgKmQs/TxOY5WOhJ7I/AAAAAAAAGYE/zBYc2AHizMA/s1600/%25C5%25BCar%25C3%25B3wka.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 34 &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-WjLPw-bjuo0/TxOZYhEbweI/AAAAAAAAGYM/SAvheLuOTKc/s1600/ursynowskie+Drzewo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-WjLPw-bjuo0/TxOZYhEbweI/AAAAAAAAGYM/SAvheLuOTKc/s1600/ursynowskie+Drzewo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Codziennie rano spiesząc się na uczelnie lub do pracy mijam pewne Drzewo. Wiele lat było ono dla mnie zwykłym drzewem, nie różniącym się niczym od innych. Pewnej nocy Warszawę nawiedziła wichura. Rano okazało się że Drzewo nie wytrzymało naporu wiatru i przewaliło się, ale ktoś je naprostował&amp;nbsp; i poustawiał dookoła niego&amp;nbsp; kamienie by trzymało pion. Gdy uschły liście, ścięto mu czubek i został tylko długi pień. Jakie było moje zaskoczenie gdy po paru dniach pojawiła się ta figura a jeszcze większe gdy na wiosnę z pnia wyrosły długie gałązki i z czasem pojawiły się na nich liście. Okazało się że Drzewo żyje.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 35&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-o-ml80UUvbM/Tw3Y8ne-agI/AAAAAAAAGVQ/0d0NrUhkTs0/s1600/snieg.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 36&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-jDKyXTr99ZY/TxOagbULLlI/AAAAAAAAGYU/B4PNCfEWG2s/s1600/STH71609.JPG" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Jeśli zostawisz Mu szczelinę, On dotrze do Ciebie by dotknąć Cię promieniem prawdziwej Miłości, by dać ci swoje Światło, by wyprowadzić cie z ciemności.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 37&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-HGcDGsDaueU/TxObIptrHCI/AAAAAAAAGYc/D5ZbuzxaHFk/s1600/Pan+moj%25C4%2585+moc%25C4%2585.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Pan moją mocą. &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 38&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-RDrdiZe2xc4/TxOcEU2VqMI/AAAAAAAAGYk/wMUncntFqcc/s1600/On+wschodzi+w+ciemno%25C5%259Bciach+jak+%25C5%259Bwiat%25C5%2582o+dla+prawych.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-RDrdiZe2xc4/TxOcEU2VqMI/AAAAAAAAGYk/wMUncntFqcc/s1600/On+wschodzi+w+ciemno%25C5%259Bciach+jak+%25C5%259Bwiat%25C5%2582o+dla+prawych.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;On wschodzi w ciemnościach jak światło dla prawych.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 39&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-V_QODwbEewk/TxOcezYONMI/AAAAAAAAGYs/RkCt35OoqQw/s1600/Naucz+mnie+chodzi%25C4%2587+Twoimi+%25C5%259Bcie%25C5%25BCkami.JPG" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-V_QODwbEewk/TxOcezYONMI/AAAAAAAAGYs/RkCt35OoqQw/s1600/Naucz+mnie+chodzi%25C4%2587+Twoimi+%25C5%259Bcie%25C5%25BCkami.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 40&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-1f7k0XB2LuQ/TxOc6GUJKTI/AAAAAAAAGY0/GlZ5WS7q1Uo/s1600/%25C5%259Bciana.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 41&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-6ZswyflDqLY/TxOdkjhif3I/AAAAAAAAGZE/nioX4vyvWDU/s1600/000035.JPG" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 42&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-wIyhfnrK9NI/TxOdJdaqX3I/AAAAAAAAGY8/1oOFzngqQoI/s1600/struna+E.JPG" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie przedstawia strunę do gitary. &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 43&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-E1pHRch1BVg/TxOeU-lo78I/AAAAAAAAGZM/AGuTW6vp6M4/s1600/camino_beata.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 44&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7ZF2lRGcvT8/TxOeotJKY_I/AAAAAAAAGZU/pmnBcshe_5M/s1600/zdj%25C4%2599cie.na.konkurs.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-7ZF2lRGcvT8/TxOeotJKY_I/AAAAAAAAGZU/pmnBcshe_5M/s1600/zdj%25C4%2599cie.na.konkurs.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 45&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jggGe3UtCS0/TxOe7Tp9hGI/AAAAAAAAGZc/A_E9mmtiVk8/s1600/maly.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-jggGe3UtCS0/TxOe7Tp9hGI/AAAAAAAAGZc/A_E9mmtiVk8/s1600/maly.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;mały Wielki wojownik. &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 46&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-N7GjwO8tGs0/TxOfStlZ8qI/AAAAAAAAGZk/ovPUvL89Mn4/s1600/niebo.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 47&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-h9GbNLFJR_Q/TxOfklfxcCI/AAAAAAAAGZs/_8w1pYicsWU/s1600/P8107792.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-h9GbNLFJR_Q/TxOfklfxcCI/AAAAAAAAGZs/_8w1pYicsWU/s1600/P8107792.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Tylko człowiek, który jest w drodze, może być wolny, to znaczy ten, który potrafi w imię miłości pozostawić wszystko i wyruszyć w drogę na spotkanie Nieznanego.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 48&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-TSJWiiNGMAw/TxOgAOtqSaI/AAAAAAAAGZ0/F2M4liGpuR0/s1600/wadowice.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-TSJWiiNGMAw/TxOgAOtqSaI/AAAAAAAAGZ0/F2M4liGpuR0/s1600/wadowice.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Widok z mojego domu na Wadowice. &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hKsmnPJKykE/TxOgl9u2g7I/AAAAAAAAGZ8/h6pSIe3OUHE/s1600/klos.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 49&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hKsmnPJKykE/TxOgl9u2g7I/AAAAAAAAGZ8/h6pSIe3OUHE/s1600/klos.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-hKsmnPJKykE/TxOgl9u2g7I/AAAAAAAAGZ8/h6pSIe3OUHE/s1600/klos.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 50&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bUO1htz3thw/TxOg97HiwcI/AAAAAAAAGaE/PKz5p1WOL4o/s1600/patki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-bUO1htz3thw/TxOg97HiwcI/AAAAAAAAGaE/PKz5p1WOL4o/s1600/patki.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 51&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5kNjtX-Z80o/TxQ73PwebhI/AAAAAAAAGaM/dpBhz1SeaJk/s1600/4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-5kNjtX-Z80o/TxQ73PwebhI/AAAAAAAAGaM/dpBhz1SeaJk/s1600/4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 52&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-h8zcXfwaDZU/TxQ8I7NtmmI/AAAAAAAAGaU/CGyBvsIoDwQ/s1600/P1020479.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-h8zcXfwaDZU/TxQ8I7NtmmI/AAAAAAAAGaU/CGyBvsIoDwQ/s1600/P1020479.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;"Każdy jest obdarowany przez Boga inaczej" - 1 Kor 7,7&lt;br /&gt;Gdy było mi naprawdę źle, dostałam od niego tę oto małą Biedronkę! On wiedział, że to moje ulubione stworzonko! Taki mały drobiazg często jest cenniejszy niż bogactwa tego świata. Patrząc na nią, poczułam się wyjątkowo obdarowana i w tamtym momencie moje smutki nie miały już takiego znaczenia.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie 53&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UFJ59W6l6RE/TxQ8lxbewYI/AAAAAAAAGac/oMh_i1woBvY/s1600/elzb1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-UFJ59W6l6RE/TxQ8lxbewYI/AAAAAAAAGac/oMh_i1woBvY/s1600/elzb1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Krzyż w centrum zimy. &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 54&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tZ4VukwaHPg/TxSHYBcBWfI/AAAAAAAAGas/ks9ja6EH6lg/s1600/33+-+W+OGRODZIE.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-tZ4VukwaHPg/TxSHYBcBWfI/AAAAAAAAGas/ks9ja6EH6lg/s1600/33+-+W+OGRODZIE.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Wsłuchaj się w chwilę. &lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 55&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xf2BYBJO6GY/TxSmDKjMgoI/AAAAAAAAGbE/5iYuT0iD3OA/s1600/F1000009.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-xf2BYBJO6GY/TxSmDKjMgoI/AAAAAAAAGbE/5iYuT0iD3OA/s1600/F1000009.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie zrobione minionego lata - dużo padało i wiało, i było zimno, a ja dużo czasu spędziłam przy biurku. W czasie jednej z burz przykleił się do okna taki oto listek. Był ze dwa-trzy dni, aż w końcu się odkleił. Takie niby nic, a lubiłam oderwać oczy od tekstu i sobie popatrzeć.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 56&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-UAKrcK5Ipvk/TxSm49xFXSI/AAAAAAAAGbM/72jkhtztE3k/s1600/PICT0408.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-UAKrcK5Ipvk/TxSm49xFXSI/AAAAAAAAGbM/72jkhtztE3k/s1600/PICT0408.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Fragment bramy. Wymalowany śniegiem.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 57&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jd_na12ddUk/TxSq19pZ_7I/AAAAAAAAGbU/qhJHPR_6DvA/s1600/samochod.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-jd_na12ddUk/TxSq19pZ_7I/AAAAAAAAGbU/qhJHPR_6DvA/s1600/samochod.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie zachodu słońca w wielkim mieście. &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 58&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/---A3dK1ZwN4/TxSwLoukWrI/AAAAAAAAGbg/H509l78tg7k/s1600/krople.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/---A3dK1ZwN4/TxSwLoukWrI/AAAAAAAAGbg/H509l78tg7k/s1600/krople.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Zdjęcie 59&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-vsn9YsYGWYQ/TxSHwKe2QvI/AAAAAAAAGa0/Eb48lx1eoDM/s1600/imm035_34.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-vsn9YsYGWYQ/TxSHwKe2QvI/AAAAAAAAGa0/Eb48lx1eoDM/s1600/imm035_34.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Zdjęcie o tym jak Olka w wakacje pochłonęła "grubą" książkę w dwa dni.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7654006977626101202?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7654006977626101202/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/odkryj-w-sobie-kontemplatyka-konkursowe.html#comment-form' title='Komentarze (160)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7654006977626101202'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7654006977626101202'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/odkryj-w-sobie-kontemplatyka-konkursowe.html' title='Odkryj w sobie kontemplatyka - głosujemy'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-P58xQvqK8YY/TxRy9oKWeqI/AAAAAAAAGak/Nj3xrWmIPpg/s72-c/maly.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>160</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-4597044683250504349</id><published>2012-01-11T20:20:00.005+01:00</published><updated>2012-01-28T09:45:33.329+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thomas Merton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Bilet do wolności</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-13QWzwARwtU/Tw3Kgj86IXI/AAAAAAAAGUo/-dw4rx-VARk/s1600/zostawiam+-+parias.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="117" src="http://4.bp.blogspot.com/-13QWzwARwtU/Tw3Kgj86IXI/AAAAAAAAGUo/-dw4rx-VARk/s200/zostawiam+-+parias.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Kiedy czujesz, że upadłeś wyjątkowo nisko i jesteś przekonany, że Bóg Cię porzucił z powodu Twoich słabości, pamiętaj, że jest bliżej Ciebie niż w wielu godzinach pociechy. (Thomas Merton)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Mój kilkuletni siostrzeniec Nikodem rozwiązuje na religii krzyżówkę. &amp;nbsp;„Gdzie Bóg stworzył człowieka?” – brzmi pytanie. Odpowiedź zawiera cztery litery, trzecia to: „E”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;„Piec” wpisuje bez chwili zastanowienia, a na zdziwioną minę mamy trzeźwo odpowiada:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- To przecież oczywiste. Skoro Bóg stworzył człowieka z gliny, to musiał go gdzieś wypiec!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jasne, że musiał. Aż szkoda, że Nikodem, zamiast dominikaninem woli zostać weterynarzem. Teologicznego nosa to on ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu w piecu utrapienia – pisał Izajasz, a za nim Mądrość Syracha. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg stwarza, a potem hartuje nowego człowieka przez ogień. Biblijny bohater Azariasz, wraz z towarzyszami, nawet będąc otoczeni ogniem wciąż wielbili Pana. Zginęli? To doświadczenie uczyniło ich jeszcze mocniejszymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poprzez wszystkie wydarzenia Bóg chce wypalić coś wartościowego. Bez tej ogniowej próby bylibyśmy nieprawdziwi, niepełni, niewyjątkowi. Czegoś cennego byśmy się o życiu nie dowiedzieli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Na początku był sens&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Na początku było Słowo” – pisze Jan w swojej Ewangelii, ale te słowa można tłumaczyć także jako sens. Na początku był więc &amp;nbsp;Sens. To Sens był na początku i Sens był u Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma więc chwili wyłączonej z Jego działania. Każdy moment ma wartość. &amp;nbsp;I nawet kiedy patrzysz na odniesione porażki z rozgoryczeniem, gdy nie rozumiesz swojej przeszłości, pytaj jakie dobro On chce z tego uczynić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Wszystko cokolwiek Cię spotyka przyjmuj jako dobro, wierząc, że nic nie dzieje się bez woli Bożej. &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Didache, Nauka Dwunastu Apostołów&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;Wczoraj dzwoni bliski znajomy. Przemek jest świetnie zapowiadającym się menadżerem i nadzieją dla swojej międzynarodowej firmy. Aby objąć stanowisko kierownicze został wysłany na kolejne zagraniczne szkolenia. Człowiek sukcesu, komandos w wykonywaniu zadań: skuteczny, zadowolony, pełen energii i entuzjazmu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niespodziewanie w ciągu kilku tygodni zauważa u siebie pierwsze stany depresyjne. Pierwsze sygnały ignoruje: słabość mięśni, drętwienie kończyn, ból głowy. Po jakimś czasie dochodzą jednak kolejne: bezsenność, duszności, zaskakujące bóle w różnych częściach ciała, zawroty głowy, mdłości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnego dnia brakuje już nawet sił, aby wstać rano z łóżka. Szuka pomocy terapeutycznej, na jednym spotkaniu słyszy, że wszystko to jest nakręcane przez dwa źródła. Poczucie porażki  związane z przeszłością i w związku z tym spadek poczucia własnej  wartości. Albo paraliżujący lęk przed przyszłością i chorobliwa awersja  wobec zadań, które należy podjąć. Zaczyna odnajdywać się w tej diagnozie, jednak poczucie bezradności tylko w nim narasta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie bezradny i wykończony samym sobą trafia do starszego księdza, wierzącego, a co równie ważne, człowieka ogromnej wiedzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Spróbuj – usłyszał od kolegi z firmy słowa zachęty – to nie tylko boży kapłan, ale i osoba twardo stąpająca po ziemi. Na dodatek wie, co w niebie słychać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do księdza, prosić o pomoc? To mało profesjonalne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przełamuje się i umawia się na spotkanie. Już pierwsze zdanie wypowiedziane przez kapłana zaskakuje go zupełnie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Szukaj woli Bożej nie w natchnieniach lecz w wydarzeniach. Umiejętność przyjęcia tego co się w twoim życiu dzieje, jest pełnieniem Jego woli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolejne słowa wstrząsają nim jeszcze mocniej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jestem przekonany, że Bóg dopuszcza na ciebie to doświadczenie „wypalania w piecu”, aby kiedyś podesłać do Ciebie ludzi z podobnym typem trudności. Dzięki temu łatwiej będziesz mógł ich zrozumieć. Przestaniesz oceniać. Wierz mi, to wielki dar, musisz tylko wytrwać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ku zdumieniu Przemka, ksiądz na pożegnanie wcale nie życzy, aby było mu łatwiej i przyjemniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Bądź otwarty na wolę Bożą. O reszcie Pan zadecyduje, zobaczysz. I bądź cierpliwy, także w modlitwie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Niezwykłe – słyszałem głos przyjaciela w słuchawce – ale dopiero po tym spotkaniu odczułem tak głęboki pokój serca, jakiego nie miałem nawet po wielu godzinach wysiedzianych u rekomendowanych terapeutów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A po kilku godzinach przychodzi e-mail, w którym czytam:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-family: 'Courier New',Courier,monospace;"&gt;(...)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: 'Courier New',Courier,monospace;"&gt;Bez nadziei nie idzie w ogóle wytrzymać. Zastanawiam  się jak sobie radzą zatwardziali niewierzący? A może w ogóle sobie nie  radzą? Pozostają tylko narkotyki, albo inne uzależnienia. Nie wiem.  Wiara nie zmniejsza trudności, ale pozwala przeżywać je zupełnie  inaczej, bez popadania w rozpacz. Tak mi się na razie wydaje.&lt;br /&gt;(...)&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-B3BN0HZHPzc/Tw3atjoeSvI/AAAAAAAAGVY/Pzcs74C0RPA/s1600/kruk.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-B3BN0HZHPzc/Tw3atjoeSvI/AAAAAAAAGVY/Pzcs74C0RPA/s1600/kruk.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;***&lt;/div&gt;Skąd wiemy czy to, z czym teraz walczymy, nie jest podarunkiem? Skąd wiemy czy przeszłość, której wstydzimy się nawet przed samym sobą, nie okaże się kiedyś najcenniejszą rzeczą, która nas w życiu spotkała? Dla Boga wszystko bowiem ma sens i wszystko jest łaską.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko ktoś zaprawiony przez ogień utrapienia, może mieć odwagę dostrzec łaskę Bożą, w niełasce środowiska. Nie sama akceptacja, ale dopiero wdzięczność za każde wydarzenie, czyni człowieka prawdziwie wolnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dam Ci wszystko, czego pragniesz. &lt;br /&gt;Poprowadzę Cię w samotność. &lt;br /&gt;Poprowadzę Cię drogą, &lt;br /&gt;której nie potrafisz absolutnie zrozumieć, &lt;br /&gt;bo chcę, żeby to była droga najkrótsza. &lt;br /&gt;Wszystko, co Cię dotknie, będzie Cię palić z bólu, &lt;br /&gt;będziesz cofał Twoją rękę, &lt;br /&gt;aż oddalisz się od wszystkich rzeczy stworzonych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy znajdziesz się zupełnie sam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pytaj: kiedy, ani gdzie, &lt;br /&gt;ani jak to się stanie. &lt;br /&gt;Czy na jakiejś górze, &lt;br /&gt;czy w więzieniu, &lt;br /&gt;czy na pustyni, &lt;br /&gt;czy w obozie koncentracyjnym, &lt;br /&gt;czy w szpitalu, &lt;br /&gt;czy też w Getsemani. &lt;br /&gt;To nie ma znaczenia. &lt;br /&gt;Nie pytaj mnie więc, &lt;br /&gt;bo Ci i tak nie odpowiem. &lt;br /&gt;Nie będziesz wiedział, &lt;br /&gt;dopóki się tam nie znajdziesz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakosztujesz prawdziwej samotności, &lt;br /&gt;mojej męki i mojego ubóstwa: &lt;br /&gt;poprowadzę Cię na wyżyny mojej radości. &lt;br /&gt;Umrzesz we mnie &lt;br /&gt;i odnajdziesz wszystkie rzeczy &lt;br /&gt;w głębi mojego Miłosierdzia, &lt;br /&gt;które stworzyło Cię w tym celu...&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Thomas Merton&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dla koneserów wyśmienitego rapu, warszawskie trio "Parias&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostawiam pusty śmiech głupcom i ignorantom&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;Nawet gdy zostanę sam będę wierzył że warto&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/B_v5QVvICqw/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/B_v5QVvICqw&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/B_v5QVvICqw&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-4597044683250504349?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/4597044683250504349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/bilet-do-wolnosci.html#comment-form' title='Komentarze (127)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4597044683250504349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4597044683250504349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/bilet-do-wolnosci.html' title='Bilet do wolności'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-13QWzwARwtU/Tw3Kgj86IXI/AAAAAAAAGUo/-dw4rx-VARk/s72-c/zostawiam+-+parias.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>127</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7854769227227951171</id><published>2012-01-09T18:21:00.009+01:00</published><updated>2012-01-25T17:27:59.262+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Fejsbukowe konto</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IJmO_958SNY/TwtKvOxXbjI/AAAAAAAAGUY/yB4CyVzrjZY/s1600/fb.jpg" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="136" src="http://4.bp.blogspot.com/-IJmO_958SNY/TwtKvOxXbjI/AAAAAAAAGUY/yB4CyVzrjZY/s200/fb.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Skoro od FB nie da się uciec, zatem trzeba go zewangelizować - napisał wczoraj jeden z braci.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Portale społecznościowe nieco mnie przytłaczają, dużo się na nich dzieje, jakoś głośno i hałaśliwie, za wiele rzeczy które "trzeba obejrzeć", zdjęć, które "trzeba skomentować", dyskusji, w których "trzeba uczestniczyć". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mimo tego "zła", postanowiłem zaryzykować zakładając fejsbukowe konto. Na dodatek posłużyłem się argumentem nie do zbicia i bardzo godnym zakonnika: "wszyscy mają". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę się, gdyż blog się rozrasta, jednak z tego też powodu wiele rzeczy przestaję powoli ogarniać. Zauważyłem (z pewnością banalną dla większości z Was rzecz), że właśnie ten przereklamowany fejsbuk może być całkiem wygodny np. w celu porządkowania wpisów. Reszta funkcji (tu znowu się narażę) to jak widzę tandeta i nuda - nie to co blog. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak więc od dziś zajawki tekstów "Opowieści z betonowego lasu" jak i "Świateł Miasta" będą umieszczane na FB. Kto chce niech korzysta dodając mnie do znajomych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zainteresowanych zapraszam do &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.facebook.com/profile.php?id=100001437597333" style="color: blue;" target="_blank"&gt;kliknięcia na link&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;, potem to już wiadomo... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tym, którzy fejsbukiem się nie skalali, z serca gratuluję i zachęcam do dalszego trwania w czystości! Wiadomo "walczmy z systemem" - jak mawiali starzy punkowcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-IJmO_958SNY/TwtKvOxXbjI/AAAAAAAAGUY/yB4CyVzrjZY/s1600/fb.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-IJmO_958SNY/TwtKvOxXbjI/AAAAAAAAGUY/yB4CyVzrjZY/s1600/fb.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7854769227227951171?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7854769227227951171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/fejsbukowe-konto.html#comment-form' title='Komentarze (51)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7854769227227951171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7854769227227951171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/fejsbukowe-konto.html' title='Fejsbukowe konto'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-IJmO_958SNY/TwtKvOxXbjI/AAAAAAAAGUY/yB4CyVzrjZY/s72-c/fb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>51</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-4426285280688942199</id><published>2012-01-09T06:02:00.021+01:00</published><updated>2012-01-26T20:31:57.594+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thomas Merton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Samotność'/><title type='text'>Pozwól mi nie mówić nic</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-x8D7L8CaGCo/Twl5B1osX5I/AAAAAAAAGSo/_rZ9mBFzjBg/s1600/trapista.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="153" src="http://3.bp.blogspot.com/-x8D7L8CaGCo/Twl5B1osX5I/AAAAAAAAGSo/_rZ9mBFzjBg/s200/trapista.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Trzeba sobie zachować jakiś zakamarek, wyłącznie nasz, zupełnie wolny, w  którym byśmy pomieścili prawdziwą swobodę i uczynili zeń najmilszą  naszą samotnię i ustroń&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;„Naucz się być sam” – pisze Thomas Merton w Nowym Posiewie Kontemplacji. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesteśmy istotami społecznymi, potrzebujemy ludzi, jednak oni nie wypełnią nas do końca. Jeśli ktoś łudzi się, że drugi człowiek będzie plastrem na zranienia, trudne doświadczenia z przeszłości to szykuje sobie ciągłe rozczarowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Trzeba sobie zachować jakiś zakamarek, wyłącznie nasz, zupełnie wolny, w którym byśmy pomieścili prawdziwą swobodę i uczynili zeń najmilszą naszą samotnię i ustroń. &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Michel de Montaigne&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Kilka tygodni temu odbywałem swoje coroczne rekolekcje w korbielowskim klasztorze. Wziąłem ze sobą Pismo Święte, książkę Mertona do którego wracam na nowo oraz poleconą przez jednego ze współbraci "Samotność" Anthonyego Storra. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnią pozycję wchłonąłem w podróży z wypiekami na twarzy. Angielskiego psychiatra i pisarza pisze o samotności jako o "powrocie do jaźni". Zwykliśmy myśleć, ze samotność ludzi musi być stygmatem, Storr odwraca to rozumowanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor powołując się na liczne badania i odważne koncepcje swoich kolegów lekarzy stwierdza, że już niemowlę jedynie w samotności może odkryć swój świat życia wewnętrznego (musi być jednak obdarzone miłością i delikatną obecnością). Zdolność do przebywania w samotności zostaje powiązana z odkrywaniem siebie i samorealizacją, ze stopniowym uświadamianiem sobie własnych najgłębszych potrzeb, uczuć i impulsów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Twórcze jednostki mogą nie doświadczać (czy też nie potrzebować) fizycznej samotności. Schubert czy Mozart umieli koncentrować się w warunkach, które inni uznaliby za rozpraszające. Obserwatorzy zauważali jednak, że tego rodzaju ludzie, nawet gdy przebywają w towarzystwie innych, zaabsorbowani są przede wszystkim własnymi myślami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stworzona przez Winnicotta paradoksalna teoria „bycia samotnym w czyjejś obecności” może znaleźć zastosowanie nie tylko w przypadku matki i dziecka, ale także osób, które zdolne są do intensywnej koncentracji na swoich wewnętrznych procesach myślowych nawet wtedy, gdy są otoczone przez innych ludzi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-7MItWGfNHmk/Twl7a1zuH1I/AAAAAAAAGSw/l6VtLNu8Glg/s1600/przemo.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-7MItWGfNHmk/Twl7a1zuH1I/AAAAAAAAGSw/l6VtLNu8Glg/s1600/przemo.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Choć przysypiamy jedną trzecią swojego życia, to, dlaczego potrzebujemy snu nie jest do końca jasne - zastanawia się Storr. Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że sen jest nam potrzebny. Jak już dawno zauważyli sędziowie śledczy, pozbawienie więźnia snu jest skutecznym sposobem na złamanie jego psychiki. Choć stosunkowe długie okresy, nie ulegając przy tym degradacji, u większości normalnych dotąd ludzi zaczynają w takich okolicznościach występować pewne symptomy psychotyczne – złudzenia halucynacje – już po kilku bezsennych dniach i nocach. Długotrwała bezsenność poprzedza wiele chorób psychicznych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można tu wysunąć tezę, że długotrwały brak samotności, podobnie jak bezsenność, staje się dla człowieka destrukcyjny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Każdy musi się czasem odseparować od innych – w przeciwnym razie nie będzie miał możliwości przyjść do nich i ofiarować im czegokolwiek. &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Tomasz Merton&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Samotność przeżywana jako dar, nie pozwala człowiekowi stracić kontaktu z samym sobą. Dla chrześcijanina jest to także możliwość przekroczenia siebie i złączenie się z Jezusem osamotnionym na krzyżu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #fce5cd;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Każdy potrafi iść za Chrystusem, kiedy On czyni cuda, przemienia wodę w wino, rozdaje pożywienie i picie. Nietrudno jest być Jego uczniem, kiedy widzi się, jak uzdrawia chorych, przywraca wzrok niewidomym czy nawet wskrzesza zmarłych. Ilu jednak potrafi pójść za Nim na pustynię, aby tam znosić głód, pragnienie, samotność i pokusy? Ilu gotowych jest nieść za Nim krzyż, podążyć za Nim na Kalwarię, zstąpić z Nim do wnętrzności piekieł? Nie potrafi tego ani dziecko, ani dorastający młodzieniec. Aby tego dokonać trzeba być dorosłym albo mówiąc inaczej – dokonując tego, dorastający staje się dorosłym.” Przekroczenie siebie na modlitwie ma więc wymiar krzyża. &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;David Torkington&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Porządkowanie informacji&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Angielski psychiatra pisząc o samotności wskazuje jeszcze na proces ponownego porządkowania informacji w umyśle. Może to być stadium procesu twórczego, które Graham Wallas określił mianem „inkubacji”. Pierwsze ze stadiów opisanych przez Wallasa to „przygotowanie”. Twórcza jednostka rozwija wstępne zainteresowanie jakimś tematem, gromadzi materiały, czyta wszystko, co jest w stanie znaleźć. Potem następuje okres, w którym zgromadzony materiał musi dojrzeć, jest nieświadomie skanowany, porównywany z dotychczas gromadzoną wiedzą, organizowany czy poszerzany. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie rozumiemy dokładnie, jak przebiega powyższy proces, nazywany „inkubacją”, jest on jednak niezbędnym warunkiem, by mogło zaistnieć kolejne stadium, nazywane „iluminacją”. To okres, w którym twórcza jednostka doświadcza nowego wglądu w siebie, odkrywa rozwiązywania problemów albo też w inny sposób porządkuje zgromadzony wcześniej materiał, odnajdując pewną ogólną zasadę leżącą u jego podstaw czy też formułując pewną wszechogarniającą koncepcję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Temat ogromnie pasjonujący, bardzo bliski duchowości monastycznej. W swoich notatkach znalazłem dziś świetną pracę magisterską Gosi Groenwald o wartości samotności i milczenia na podstawie pism Thomasa Mertona. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na kolejne konkursowe zdjęcia czekam, a tymczasem musicie mi wybaczyć: przez najbliższy czas będziecie skazani na tą tematykę. Upieram się, że rozwój duchowy można poznać po tym, czy jest w nas więcej pragnienia ciszy i samotności. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Średniowieczni dominikanie zachęcali młodych braci, aby po okresie intensywnego głoszenia pobyć w samotności przed Bogiem, aby móc z dystansem spojrzeć na ten czas. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko też w samotności przez Stwórcą, możemy przestać odgrywać społeczne role i móc stać się prawdziwie sobą.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nuta dla miłośników dobrego rapu, toruński talent - Małpa. &lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;Pozwól mi nie mówić nic&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie jestem pewny czy wiesz o co mi chodzi gdy mówię&lt;br /&gt;Że potrzebuję kilku godzin bo chyba się gubię&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/SObaCleTqr0/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SObaCleTqr0&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/SObaCleTqr0&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-4426285280688942199?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/4426285280688942199/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/pozwol-mi-nie-mowic-nic.html#comment-form' title='Komentarze (45)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4426285280688942199'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4426285280688942199'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/pozwol-mi-nie-mowic-nic.html' title='Pozwól mi nie mówić nic'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-x8D7L8CaGCo/Twl5B1osX5I/AAAAAAAAGSo/_rZ9mBFzjBg/s72-c/trapista.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>45</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-5792426200356943719</id><published>2012-01-07T14:57:00.018+01:00</published><updated>2012-01-25T16:38:01.062+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Modlitwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Samotność'/><title type='text'>Wszystko musi zostać poddane próbie</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8nKNdjtIxmY/TwhJUMALxjI/AAAAAAAAGPU/jziBvUdJsMo/s1600/dominik.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://3.bp.blogspot.com/-8nKNdjtIxmY/TwhJUMALxjI/AAAAAAAAGPU/jziBvUdJsMo/s200/dominik.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Wpis o samotności wywołał lawinę komentarzy. Jakby ktoś podpalił lont prowadzący do bomby, która wybuchła po kilku minutach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Czytam z uwagą Wasze wpisy, e-maile. Na większość z nich nie jestem w stanie odpowiedzieć dłużej, a jeśli czasem się udaje, na pewno nie są to odpowiedzi, z jakich byłbym zadowolony. Nierzadko odpisanie wymagałoby poświęcenia całego dnia, a i tak byłby to zaledwie wstęp do kolejnych rozmów. Nie da się kilkoma słowami ująć tego, co wydarzyło się w życiu człowieka przez ostatnie dziesięć, dwadzieścia lat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawsze staram się obiecać modlitwę, regularnie mówię o Was Jezusowi podczas adoracji. Podobnie, jak i część z Was, jestem pełen pytań, dlatego chodzę z tym do Kogoś, Kto te odpowiedzi zna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wpis o samotności wywołał lawinę komentarzy. Jakby ktoś podpalił lont prowadzący do bomby, która wybuchła po kilku minutach. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ukrywam, temat jest mi bardzo bliski i wciąż będę się upierał, że nie ma dojrzałej osobowości, bez samotności twórczo przeżywanej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ferworze dyskusji łatwo jednak powiedzieć coś zbyt szybko, wypowiedzieć słowo, które może zaboleć. Odnoszę wrażenie, że tak stało się tym razem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pytanie, któregoś z dyskutantów: „a co jeśli samotność nie jest wyborem i ciąży?" szybko napisałem: „jeśli z czymś usilnie walczymy i nie możemy tego zmienić, to może lepiej pokochać?”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Super” – błyskawicznie wyświetlił się gorzki komentarz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autor ma rację. Z samotnością jest jak z cierpieniem. Nie mamy prawa się mądrzyć. A szczególnie, jeśli nosimy habit czy sutannę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-JyvZIEUCZAo/TwhUPqkSoyI/AAAAAAAAGPc/bqk7OTD-9vE/s1600/kruzganki.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-JyvZIEUCZAo/TwhUPqkSoyI/AAAAAAAAGPc/bqk7OTD-9vE/s1600/kruzganki.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Przyznam się do czegoś. Im dłużej jestem księdzem, im więcej czytam, rozmawiam z ludźmi, modlę się, tym więcej pytań się pojawia. Zamiast pewnych rozwiązań, częściej narasta poczucie bezradności czy nawet bezużyteczności. Za trzy tygodnie kończę kolejne studia z zakresu socjoterapii. Przez kilkanaście miesięcy uczono mnie jak pomagać, aby nie zaszkodzić, jak towarzyszyć, aby nie uzależniać od siebie. Wiele się dowiedziałem, ale jeszcze więcej pokory nauczył mnie Bóg. Kończę z bagażem kolejnych pytań i wątpliwości. Jest ich więcej, niż kiedy zaczynałem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy cierpieniu zawsze trzeba milczeć, nie wymądrzać się, aby nie popaść w zuchwałość, nie zachować się jak przyjaciele Hioba. Nieraz chciałoby się pewne rzeczy przyśpieszyć, najlepiej gładkimi, szybkimi mądrościami. To niemożliwe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tam, gdzie ludzki ból, tam zawsze jest „ziemia święta”. Gdzie  niesprawiedliwość i krzywda, tam cierpiący Chrystus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko dlaczego On  nie interweniuje, gdy tak bardzo potrzebujemy Jego mocy? Może dlatego, że nie wszystko musimy widzieć teraz? Może to doświadczenie ma nas czegoś ważnego nauczyć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg dla każdego człowieka chce dobra i szczęścia. Zło nie pochodzi od  niego. Jestem jednak przekonany, że On z każdej sytuacji, nawet  najtrudniejszej, potrafi wydobyć dobro. To jakaś przedziwna tajemnica  krzyża&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pracowałem na onkologicznym szpitalu dziecięcym. Widziałem jak rodziców choroba dziecka łączyła, dzieci stawały się dojrzalsze i bardziej empatyczne. Spotykałem jednak i takich, którzy sobie zupełnie z cierpieniem nie radzili. Widziałem rozpadające się małżeństwa, dzieci przepełnione bólem, pełne buntu, noszące w sobie poczucie niesprawiedliwości. Nigdy nie śmiałbym powiedzieć komukolwiek z tych osób, że Bóg tak chciał. To byłoby nieludzkie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdarzały się budujące momenty, gdy zarówno dzieci jak i ich rodzina nawet w chorobie odnajdywały sens.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnaleźć dobro w cierpieniu uważam za wielką łaskę. Tak staram się też patrzeć na swoje życie, na to co się w nim dzieje, na ludzi z którymi mieszkam, których spotykam, za których się modlę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma chwili, którą Bóg miałby w naszym życiu opuścić. Wszystko musi być więc objęte Jego opieką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu odbyłem na ten temat bardzo długą rozmowę z Gosią Wałejko, żoną i matką trójki dzieci (jedno już w niebie). Gosia to osoba bardzo mi bliska, zarówno duchowo jak i osobowościowo, znamy się jeszcze z czasów Szczecina. Na ten temat pisała doktorat i teraz pracuje nad habilitacją. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam wiele myśli po naszym spotkaniu, wiele z nich dotyczy właśnie tej tematyki. W najbliższych dniach spróbuję szerzej poruszyć wątek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tymczasem fragment listu Tomasza Mertona do Czesława Miłosza:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Życie jest po naszej stronie. Milczenie i Krzyż, które znamy, to siły, których nie da się pokonać. W milczeniu i cierpieniu, w rozdzierającym wysiłku, aby pozostać uczciwym pośród nieuczciwości (przede wszystkim naszej własnej nieuczciwości), we wszystkim tym jest zwycięstwo. To Chrystus prowadzi nas poprzez ciemności życia do światła – o jakim nie mamy pojęcia, a które można znaleźć jedynie przechodząc przez pozorną rozpacz. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko musi zostać poddane próbie. Wszystkie relacje muszą przejść przez doświadczenia, wszelka wierność musi przejść przez próbę ognia. Wiele trzeba stracić. Wiele w nas musi zostać zabite, nawet z tego, co w nas najlepsze. Ale Zwycięstwo jest pewne. Zmartwychwstanie jest jedynym światłem i z tym światłem nie można pobłądzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;Zachęcam, aby sytuacjach, w których tak bardzo czujemy się samotni i potrzebujemy  światła, pomodlić się o osobę, do której moglibyśmy pójść i zwyczajnie  porozmawiać. Złapać dystans. A jeśli tej osoby nie dostaniemy, nie wolno tracić nadziei. Może sam Bóg chce nam udzielić pocieszenia? Systematyczna modlitwa (cierpliwe trwanie  przy Panu) jest tu niezbędna. Sama psychologia nie wystarczy.&amp;nbsp; &lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;The Drums: Down By The Water&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wiem, że jest ciężko, wiem, że jest ciężko.&lt;br /&gt;Wiem jak trudno być w twojej sytuacji.&lt;br /&gt;Jeśli oni przestaną cię kochać, ja nigdy nie przestanę.&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span class="" dir="ltr" id="eow-title" style="vertical-align: top;" title="The Drums - Down By The Water"&gt;&lt;br /&gt;Jeśli oni przestaną Cie potrzebować, ja zawsze Cię będę potrzebował.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/jvW9E2606Oc/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/jvW9E2606Oc&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/jvW9E2606Oc&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-5792426200356943719?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/5792426200356943719/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/wszystko-musi-zostac-poddane-probie.html#comment-form' title='Komentarze (66)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/5792426200356943719'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/5792426200356943719'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/wszystko-musi-zostac-poddane-probie.html' title='Wszystko musi zostać poddane próbie'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-8nKNdjtIxmY/TwhJUMALxjI/AAAAAAAAGPU/jziBvUdJsMo/s72-c/dominik.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>66</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-3189388923373526573</id><published>2012-01-04T06:10:00.013+01:00</published><updated>2012-01-25T15:53:54.007+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Odkryj w sobie kontemplatyka - konkurs</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-xbd76a0f7jU/TwN3OEnftrI/AAAAAAAAGPA/TKaHT5ouI0M/s1600/szklanka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-xbd76a0f7jU/TwN3OEnftrI/AAAAAAAAGPA/TKaHT5ouI0M/s200/szklanka.jpg" width="160" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Za twoje znudzenie nie odpowiada rzeczywistość, tylko to, że nigdy się jej uważnie nie przyjrzałeś. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Tradycja monastyczna uczy jak najlepiej smakować życie. Zwracaj uwagę na każdą chwilę, każdy moment. Ze smakiem wypij kawę, posłuchaj ulubionej muzyki, odkryj, że pozornie banalne rzeczy mogą mieć codziennie inny smak. Nawet morze i niebo, niby takie same, a codziennie zmieniają kolor. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby pełniej być tu i teraz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pisałem już o tym na dominikańskim blogu napiszę raz jeszcze, bo historia przednia. Ojciec Stanisław Gurgul, dominikański misjonarz przez ponad dwadzieścia lat pracujący w Afryce (obecnie na Trynidadzie), opowiadał jak przyjechał do niego Ryszard Kapuściński. O. Stanisław wiózł go samochodem przez kameruńskie drogi, Kapuściński nagle poprosił, aby zatrzymać samochód. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Patrzyliśmy w to samo miejsce – wspominał dominikański misjonarz – ja nic nie widziałem, a Kapuściński robił świetne zdjęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy otacza nas nadmiar bodźców proste radości życiowe zaczynają znikać. Stajemy się wówczas bardziej niespokojni, gnani pośpiechem i uzależnieni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka dni temu czytałem świetny wywiad z Barłomiejem Dobroczyńskim. Czytelnicy miesięcznika "List" z pewnością znają nazwisko. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Lepiej doznawać świata na świeżo, jak dziecko - twierdzi krakowski wykładowca psychologii - I dzięki temu co chwila zaczynać nowe życie, a nie tylko o nim marzyć. Moją pasją jest mistyka. Spojrzałem wczoraj na tytuły książek na półce. Powtarzają się słowa: nowość, czystość, odnowienie. Zajrzałem do Ewangelii. Jezus mówi: jeśli nie staniecie jako dzieci, to nie osiągniecie Królestwa Bożego. Czyli niedoświadczony, czysty umysł dziecka jest w chrześcijaństwie doskonały. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Za twoje znudzenie nie odpowiada rzeczywistość, tylko to, że nigdy się jej uważnie nie przyjrzałeś. &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Bartłomiej Dobroczyński&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Od naszej czytelniczki otrzymałem książkę ze zbiorem stu modlitw kartuzkich mnichów. Cisza i samotność, ten deseń. Jest zupełnie nowa, na dodatek ma klimatyczną okładkę. Był jeszcze dopisek: "może ojcu, albo komuś się przyda". Postanowiłem przekazać ją Wam. Czas więc na kolejny konkurs. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-wfdiJi86jEQ/TwOHmGHCjbI/AAAAAAAAGPM/GS2-DdGo4Wc/s1600/kartuz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-wfdiJi86jEQ/TwOHmGHCjbI/AAAAAAAAGPM/GS2-DdGo4Wc/s1600/kartuz.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Zasada: &lt;/b&gt;uchwycić to co typowe w sposób nietypowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może to być fragment zwykłej kory drzewnej, siedzący w tramwaju  człowiek, fałda spodni, garść piasku, odrapany mur, drzewo, płytka  chodnikowa, postać osoby bliskiej, łyżeczka do herbaty lub autobusowy  przystanek. Nie stawiajmy tamy oczom.&lt;br /&gt;&lt;b&gt; &lt;br /&gt;Termin: &lt;/b&gt;do 16 stycznia (włącznie) należy nadsyłać na mój mailowy  adres zdjęcia, wykonane samodzielnie lub takie, do których mamy zgodę  autora.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po terminie odbędzie się głosowanie. Nagrodzę osobę, która zbierze największą ilość głosów, oraz najmniejszą. W razie jawnych nadużyć (np. głosy oddane "hurtem" na siebie lub znajomych) zastrzegam sobie arbitralnie dokonać wyboru. Chciałbym aby nasze konkursy były głównie zabawą i możliwością podzielenia się swoimi talentami, a nie samą rywalizacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Wczoraj minęło. Jutro jeszcze nie nadeszło. Mamy tylko dziś. Zaczynajmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Matka Teresa&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-3189388923373526573?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/3189388923373526573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/odkryj-w-sobie-kontemplatyka-konkurs.html#comment-form' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3189388923373526573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3189388923373526573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/odkryj-w-sobie-kontemplatyka-konkurs.html' title='Odkryj w sobie kontemplatyka - konkurs'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-xbd76a0f7jU/TwN3OEnftrI/AAAAAAAAGPA/TKaHT5ouI0M/s72-c/szklanka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-3637882847222325154</id><published>2012-01-03T20:24:00.005+01:00</published><updated>2012-01-25T17:28:37.103+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Wykrzesać iskry</title><content type='html'>&lt;i&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-ZKPw-Go7XKM/TwNQSNcN0xI/AAAAAAAAGNs/uYlA0ptQVB4/s1600/kuba.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://3.bp.blogspot.com/-ZKPw-Go7XKM/TwNQSNcN0xI/AAAAAAAAGNs/uYlA0ptQVB4/s200/kuba.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Dzięki wykrzesanym iskrom to miejsce staje się jaśniejsze. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Z dalekiego Rzymu, pewnie wciąż ciepłego o tej porze, przychodzi e-mail. Autor jest dominikaninem, od kilku miesięcy wgłębiającym się w tajniki łaciny, greki, hebrajskiego, włoskiego, angielskiego, pisma węzełkowego, kaligrafów i trudno powiedzieć czego jeszcze... Wszystko po to, aby móc studiować Biblię, a później w przystępny sposób mówić o niej takim ignorantom jak ja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzymscy studenci mawiają że, jeśli chcesz mieszkać w Rzymie i poznać wyłącznie swoją klasztorną celę to rozpocznij studia na "Biblicum". Ojciec Jakub, jak sądzę, jest właśnie na tym etapie. Westchnijcie proszę za nim w modlitwie, na pewno jej teraz potrzebuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przechodząc do rzeczy. Wspomniany mail jest krytyczny i nawiązuje do jednego z wpisów, a jednocześnie pokrzepia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-family: 'Courier New', Courier, monospace;"&gt;Nie do końca zgadzam się z Twoją tezą, że bezpieczeństwo wyklucza zaufanie. Bezpieczniej (!) byłoby powiedzieć, że człowiekowi, który jest bezpieczny łatwiej zapomnieć o ufności dla Boga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale ciekawe, że Biblii jakoś więcej jest przykładów na Twoją tezę, a nie na moją.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na Wasze komentarze można by pewnie założyć osobny dział artykułów zawierających w sobie same wpisy od czytelników. Do konstruktywnej krytyki wciąż zachęcam (innej zresztą nie zauważyłem) i wcale nie musi być tak miła, jak powyższa. Dzięki wykrzesanym iskrom to miejsce staje się jaśniejsze i bardziej dynamiczne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Listonosz ma mnie dosyć! Wcześniej nie chciał dostarczyć paczki, bo za ciężka, teraz przyniósł kolejną grubą kopertę. W środku książka z modlitwami kartuzkich mnichów. Jest nowa, świeża i posiada klimatyczną okładkę. Tak więc jutro z rana, jeszcze przed wyjściem na pociąg i poranną mszą u sióstr kalkutanek, pojawi się nowy konkurs. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba, że wcześniej będzie paruzja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-3637882847222325154?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/3637882847222325154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/wykrzesac-iskry.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3637882847222325154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3637882847222325154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/wykrzesac-iskry.html' title='Wykrzesać iskry'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-ZKPw-Go7XKM/TwNQSNcN0xI/AAAAAAAAGNs/uYlA0ptQVB4/s72-c/kuba.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7858592727418944540</id><published>2012-01-02T10:46:00.006+01:00</published><updated>2012-01-02T10:50:56.358+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Cień pewności</title><content type='html'>&lt;i&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NKKeIhn6ChM/TwDN7NMndJI/AAAAAAAAGMc/kg-myA0lV-o/s1600/wybor.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://4.bp.blogspot.com/-NKKeIhn6ChM/TwDN7NMndJI/AAAAAAAAGMc/kg-myA0lV-o/s200/wybor.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;Jak dobrze rozeznać wolę Bożą w swoim życiu? &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Pytanie z maila. Uważam, że temat jest wart poruszenia. Jak dobrze rozeznać wolę Bożą w swoim życiu? Może znacie jakieś sprawdzone metody?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za zgodą autora (imię zmieniłem) umieszczam fragment. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Jak znaleźć właściwą drogę życia, jak wybrać spośród wielu możliwości i zostawić w swoim życiu tylko to co ważne? Jak mieć chociaż cień pewności, że to co podpowiada serce jest dobre? Jak to zrobić gdy każdego dnia mimo tego, że naprawdę się starasz, popełnia się te same błędy, widzi się w sobie tle słabości i grzechu, że chce się czasami płakać ze złości na siebie. Plus jeszcze pewnie to czego nie dostrzegam w sobie. Jak można mieć przy tym wszystkim chociaż cień pewność siebie i tego co się robi. Jak można wiedzieć, że to co chce właśnie zrobić nie jest tylko kolejną słabością i wytworem pychy, ucieczką przed życiem ze strachu przed nim, czymkolwiek podobnym do tego. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pytam jak zaufać Bogu, chyba, że jedno z drugim się jakoś łączy, a ja tego nie widzę? Pytam jak zaufać sobie bo przecież jesteśmy wolni możemy zrobić co chcemy w tej wolności i to, właśnie to jest przerażające być i żyć wolnym w świecie, który dla mnie wydaje się czasem „stawać na głowie”, a przecież od tego kim jesteśmy tu na ziemi zależy cała wieczność.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Marek&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Annę K. od której otrzymałem kilka dni temu książki proszę o kontakt mailowy. Autor zdjęcia nr 1 chciałby osobiście podziękować. &lt;/div&gt;&lt;div style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7858592727418944540?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7858592727418944540/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/cien-pewnosci.html#comment-form' title='Komentarze (74)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7858592727418944540'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7858592727418944540'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/cien-pewnosci.html' title='Cień pewności'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-NKKeIhn6ChM/TwDN7NMndJI/AAAAAAAAGMc/kg-myA0lV-o/s72-c/wybor.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>74</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-467685769346830855</id><published>2012-01-01T18:15:00.041+01:00</published><updated>2012-01-25T15:57:45.979+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Samotność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Dodatkowa nagroda</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6mncfNHyMQk/TwCg1w79EcI/AAAAAAAAGL4/Puk2FeEG-C4/s1600/ksiazki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-6mncfNHyMQk/TwCg1w79EcI/AAAAAAAAGL4/Puk2FeEG-C4/s200/ksiazki.jpg" width="146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Dwa dni temu otrzymałem z  Warszawy miłą przesyłkę od naszej czytelniczki Anny. W środku kilka  pachnących  nowością książek i list, w którym czytam..&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Dwa dni temu otrzymałem z Warszawy miłą przesyłkę od naszej czytelniczki Anny. W środku kilka pachnących  nowością książek i list, w którym czytam, że&amp;nbsp; jedna pozycja jest dla mnie (za co już teraz dziękuję) pozostałe mają być przesłane do autora zdjęcia numer 1 z &lt;a href="http://kpalys.blogspot.com/2011/12/konkursowe-zdjecia.html" target="_blank"&gt;konkursu o modlitwie&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Książki są dwie i wszystkie związane są z duchowością monastyczną. Jedna jest o pokoju i ładzie w życiu, a druga zawiera rozważania wybitnego Ojca Pustyni i Kościoła, Jana Kasjana. Trzecia pozycja dodana jest bonusem, i jest to "Księga Psalmów" przetłumaczona z greckiego przez biskupa Kazimierza Romaniuka. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tej małej książeczki umieszczam poniżej jeden z&amp;nbsp; ulubionych psalmów, który uważam za kwintesencje życia duchowego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;O Panie, moje serce wcale się nie wynosi,&lt;br /&gt;nie patrzę z góry na innych.&lt;br /&gt;Nie gonię za posiadaniem rzeczy,&lt;br /&gt;które są dla mnie zbyt niezwykłe i wielkie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozwalam mojej duszy trwać w spokoju i ciszy.&lt;br /&gt;Jak małe dziecko u stóp matki,&lt;br /&gt;tak we mnie przebywa ma dusza.&lt;br /&gt;O Izraelu, zaufaj Panu, &lt;br /&gt;Teraz i po wszystkie wieki wieków. &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Psalm 131&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Są rzeczy, które robi się dlatego, że powinny być zrobione. Autorowi gratuluję i proszę o maila z adresem, pod który ma być wysłana paczka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;***&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Mam wrażenie, że w ostatnim czasie pociągają mnie jedynie dwie rzeczy: Bóg i samotność. Samotność jednak nie jako stygmat, ale jako dar. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dramatyczne przekraczanie samotności może odbywać się w różny sposób: poprzez seks (nieustanna zmiana partnerów, coraz częściej z tym się spotykam) lub usilne szukanie nowych kontaktów. Udowadnianie wciąż swojej wartości może odbywać się poprzez pragnienie sławy, pragnienia bycia w centrum. Brak smsów w telefonie, milcząca skrzynka mailowa zamiast dawać wytchnienie, zaczyna jedynie pogłębiać poczucie wyobcowania.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łapczywe szukanie szczęścia – to jego karykatura, zniekształcenie oryginału. Bez zgody na przestrzeń samotności, człowiek zawsze będzie dryfował na powierzchni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Życie pełne, jest zgodą na brak&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;Nawet w najbardziej pobożnych wspólnotach&amp;nbsp; może wejść myślenie wyłącznie o samorealizacji, niczym w firmie. Kiedy się nie realizuję, mój szef nie spełnia wymogów, czuję się wówczas niezrozumiany i pojawia się chęć odejścia. Zatraca się aspekt ofiary, zanika zgoda na brak. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie każde świadomie wybrane odosobnienie jest budujące. Separowanie się wynikające z poczucia wyższości i chęci wyróżnienia się z pewnością twórcze nie jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;Samotność przeżywana właściwie to &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;odosobnienie. Prawdziwa samotność nie jest niechcianym osamotnieniem, powstałym w wyniku z zerwania więzi z innymi, lecz wyborem, by stanąć obok i oczami Boga zobaczyć więcej.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br style="font-family: Verdana,sans-serif;" /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt; O samotności w wymiarze prospołecznym jeszcze będzie trochę wpisów. Jak tylko się uda, to w najbliższych dniach. Tymczasem uciekam na adorację zabierając do Pana Wasze intencje (@Jolaśko - nie trać nadziei, wspieram).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-g0W4BEPfwfM/TwChuuzl1XI/AAAAAAAAGMQ/DqpWRImwVcA/s1600/cmentarz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-g0W4BEPfwfM/TwChuuzl1XI/AAAAAAAAGMQ/DqpWRImwVcA/s1600/cmentarz.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-467685769346830855?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/467685769346830855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/dodatkowa-nagroda.html#comment-form' title='Komentarze (70)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/467685769346830855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/467685769346830855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2012/01/dodatkowa-nagroda.html' title='Dodatkowa nagroda'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-6mncfNHyMQk/TwCg1w79EcI/AAAAAAAAGL4/Puk2FeEG-C4/s72-c/ksiazki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>70</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7430211783335343227</id><published>2011-12-31T13:00:00.007+01:00</published><updated>2012-01-25T19:03:21.897+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Bez pustki nie ma pełni</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-8eeWR_v9ULU/Tv74MD8EydI/AAAAAAAAGLs/Lq09TJicmuU/s1600/poczuciebraku.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="160" src="http://3.bp.blogspot.com/-8eeWR_v9ULU/Tv74MD8EydI/AAAAAAAAGLs/Lq09TJicmuU/s200/poczuciebraku.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Ktoś kto uważa się za doskonałego, kto nie  przyjmuje do siebie upadku, nie doświadczy Jego mocy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Ojciec Joachim Badeni jechał z braćmi do Radoń, odwiedzić nasze dominikańskie mniszki. Pogoda pochmurna, na dworze zimno i deszczowo. Przejeżdżając samochodem obok miejsca, w którym stały dziewczyny „lekkich obyczajów” zapytał współbraci:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Widzicie te dziewczyny? My jedziemy teraz do ciepłego klasztoru, wygodnie nam i przyjemnie,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;siostry czekają z gorącym jedzeniem. A te kobiety? Jest zimno, późny wieczór, pada deszcz. My jedziemy otuleni w ciepłe kurtki, a one stoją.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp; Siostry dla nas szykują kiełbaski i kawę, a one jeśli zarobią na tych tzw. tirowcach to dostaną kolację od szefa, a jeśli nie, to je może pobić i jeszcze głodne będą. Po czym zadał pytanie: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Jak myślicie, kto z nas będzie pierwszy w niebie? My czy te panie?&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W sytuacjach, gdy mamy bezgraniczne bezpieczeństwo, znika miejsce na zaufanie, znika ufność. Zbyt duży dostatek, stępia wrażliwość na drugiego człowieka i w konsekwencji na Jezusa. Doskonali ludzie nie potrzebują Boga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś kto uważa się za doskonałego, wszystko wie, o wszystkim słyszał, każde miejsce widział, zna  odpowiedzi na pytania, nawet na takie, które jeszcze nie padły, kto nie  przyjmuje do siebie upadku, kto nie chce zgodzić się na  to, że popełnia błędy – taka osoba nie przyjdzie prosić Boga o nawrócenie. I  nie doświadczy Jego mocy.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli przestaniemy rozumieć słabość, to Kościół stanie się organizacją jak każda inna. Bez Krzyża nie ma kościoła, bez poczucia pustki nie ma pełni, bez zranień, nie na doświadczenia uzdrowienia. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;gdyby wszyscy byli silni jak konie &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;gdyby każdy miał to samo &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;nikt nikomu nie byłby potrzebny&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;ks. Jan Twardowski&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą - powtarzał święty Augustyn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak się poddasz: przegrałeś. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Filmik z biblijnym przesłaniem (pani Dorocie dziękuję za &amp;nbsp;link). Z zasady nie umieszczam reklam, chyba że są związane z tematyką bloga (książka, muzyka, grafika, suszone figi, Yerba Mate...), tym razem zrobię wyjątek. Swoją drogą, piwo przeciętne (do pszenicznych mu daleko), j&lt;a href="http://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=1163613709962527080&amp;amp;postID=7430211783335343227" name="_GoBack"&gt;&lt;/a&gt;ednak pomysł rozkłada na łopatki.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Czy wchodząc do nieba &lt;br /&gt;spotkamy się z podobnym towarzystwem? &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/Oo4my0e3VaY/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Oo4my0e3VaY&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/Oo4my0e3VaY&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7430211783335343227?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7430211783335343227/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/podejrzane-towarzystwo.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7430211783335343227'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7430211783335343227'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/podejrzane-towarzystwo.html' title='Bez pustki nie ma pełni'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-8eeWR_v9ULU/Tv74MD8EydI/AAAAAAAAGLs/Lq09TJicmuU/s72-c/poczuciebraku.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-4358476959002646242</id><published>2011-12-26T06:57:00.005+01:00</published><updated>2012-01-25T17:29:33.346+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Przegrać, aby zwyciężyć</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Nbq1rp6U050/TvTZihFCVLI/AAAAAAAAGLU/SnxxT6WT3XE/s1600/szczepan.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-Nbq1rp6U050/TvTZihFCVLI/AAAAAAAAGLU/SnxxT6WT3XE/s200/szczepan.jpg" width="136" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Skąd wiemy, czy to co teraz traktujemy za porażkę, nie okaże się kiedyś najcenniejszą rzeczą, która nas w życiu spotkała?&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Siedmiu diakonom apostołowie zlecili pieczę charytatywną w Kościele. Wśród nich na pierwszym miejscu Dzieje Apostolskie wymieniają Szczepana. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kiedy przemawiał „zgrzytali zębami na niego”, gdy mocą Chrystusa dokonywał Cudów, „serca płonęły gniewem”.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Postawiony przed sanhedrynem wyrzuca starszym ich zatwardziałość. Wyznając wiarę w Jezusa Chrystusa, zostaje oskarżony o bluźnierstwo i skazy na śmierć poprzez ukamienowanie. Do końca modlił się za swoich prześladowców, ludzi „bogobojnych” zresztą. Umiera młodo, raczej bez większych sukcesów. Za wierność przychodzi przelać krew, można powiedzieć, że przegrywa. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Pierwszy trop&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #fff2cc;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Nie będziemy rozliczani z sukcesów, lecz z tego czy zrobiliśmy wszystko, by coś się udało. Sukces nie jest imieniem Boga. Porażka i wygrana to pojęcia względne. &lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Trop numer dwa&lt;/b&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #fff2cc;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="background-color: white; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: #fff2cc; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;To nie na sukcesie, lecz na krwi męczenników zbudowany jest Kościół.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="background-color: #fff2cc;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Chrześcijanie od pierwszych wieków przekonani byli o wartości męczeństwa. Twierdzili nawet, rzecz może bulwersująca dzisiaj, że jest to wyraz szczególnego umiłowania przez Boga. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kiedy za cesarza Trajana wybuchło prześladowanie chrześcijan, biskup Ignacy, jako głowa chrześcijan syryjskich zostaje skazany na śmierć, a gdy dowiaduje się, że jego chrześcijańska wspólnota zapragnęła go uwolnić pisze wstrząsający list: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Pozwólcie mi się stać pożywieniem dla dzikich zwierząt, dzięki którym dojdę do Boga. Jestem Bożą pszenicą. Zostanę starty zębami dzikich zwierząt, aby się stać czystym chlebem Chrystusa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Bywały czasy, że do tego stopnia tęskniono za męczeństwem, że Kościół musiał wydawać dekrety, aby się w sposób agresywny nie narzucać poganom i specjalnie męczeństwa nie prowokować! &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Święty Szczepan, dzisiejszy męczennik wskazuje na pewien paradoks w historii. Kościół najprężniej rozwija się nie wtedy, kiedy ma władzę, lecz właśnie wówczas, gdy jest prześladowany. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Co jakiś czas każdego człowieka dopada pokusa, że musi być tak "jak ja chcę". Nie ma tu miejsca na przegraną, klęskę, brak sukcesu. Wszechmocny musi się dostosować. A może właśnie Bóg chce poprowadzić nas ścieżką męczeństwa, bo wie, że to do Niego droga najkrótsza? Dla Niego wszystko ma sens, On każde wydarzenie jest w stanie zamienić na błogosławieństwo. Każde. Nawet klęskę, wyśmianie czy odrzucenie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Karol de Foucland, umierał z poczuciem przegranego życia. Dopiero po jego śmierci powstały wspólnoty Małych Braci i Sióstr żyjące duchowością Karola. Na kilka lat przed śmiercią napisał do księdza Caron: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zakątek Sahary, który samotnie “uprawiam” ma dwa tysiące kilometrów z północy na południe i tysiąc ze wschodu na zachód i 100&amp;nbsp;000 muzułmanów rozsianych na tym obszarze, bez jednego chrześcijanina. Nie dokonałem ani jednego poważnego nawrócenia od siedmiu lat, odkąd tu jestem; dwa chrzty, ale tylko Bóg wie, jakie są i będą te dusze ochrzczone. Jedno małe dziecko, które wychowują Ojcowie Biali, i Bóg raczy wiedzieć, co z niego wyrośnie, oraz niewidoma staruszka, nie wiadomo co siedzi w tej biednej głowie, w jakiej mierze jej nawrócenie jest rzeczywiste? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o poważne nawrócenia, jest to zero. &lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jeremiasz. Wybitny prorok Starego Testamentu. Odrzucony nawet przez najbliższych, traktowany jak zdrajca i kolaborant, umiera na wygnaniu w Egipcie. Ma wciąż przeświadczenie, że życie było ciągłym pasmem porażek. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;„Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” – doda Jezus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno zrozumieć, dlaczego chrześcijanie tak są zdziwieni kiedy spotykają się z prześladowaniami, z odrzuceniem czy wyśmianiem? Przecież to już nam zapowiedział Jezus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jego perspektywa sięga jednak krok dalej. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Skąd wiemy, czy to co teraz traktujemy za porażkę, nie okaże się kiedyś najcenniejszą rzeczą, która nas w życiu spotkała? Nie wiemy, w jaki sposób Bóg chce posłużyć się naszymi wrogami. Zostawmy to Jemu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Autor Dziejów Apostolskich pisząc o dzisiejszym świętym męczenniku, wspomina jeszcze postać Szawła, który przyglądał się scenie kamienowania. Jakiś czas później, ten faryzeusz z Tarsu, wywiera ogromny wpływ na wczesnochrześcijańską doktrynę, będąc zwolennikiem rozszerzenia misji na pogan.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie na sukcesie, ale na ich krwi zbudowany jest Kościół. Chrześcijaństwo na zawsze pozostanie religią paradoksu, w której przegrać, oznacza wygrać. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right" class="MsoNormal" style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;Tekst ukazał się na portalu &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://www.liturgia.pl/" target="_blank"&gt;liturgia.pl &lt;/a&gt;jako komentarz do dzisiejszych czytań&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div align="right" class="MsoNormal" style="text-align: right;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kto nigdy nie odniósł porażki, nic nie wie o życiu&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/86WzK_Yp-EU" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-4358476959002646242?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/4358476959002646242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/przegrac-aby-zwyciezyc.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4358476959002646242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4358476959002646242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/przegrac-aby-zwyciezyc.html' title='Przegrać, aby zwyciężyć'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Nbq1rp6U050/TvTZihFCVLI/AAAAAAAAGLU/SnxxT6WT3XE/s72-c/szczepan.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-995035853489763092</id><published>2011-12-24T15:45:00.012+01:00</published><updated>2012-01-25T15:10:12.823+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Świąteczne życzenia</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-zAoQ92uMeqQ/TvXflJaAGfI/AAAAAAAAGLg/4Hv3rYPDiNM/s1600/narodzenie.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-zAoQ92uMeqQ/TvXflJaAGfI/AAAAAAAAGLg/4Hv3rYPDiNM/s200/narodzenie.jpg" width="192" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Niech nie braknie Wam nadziei..&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Z serca dziękuję za wszystkie życzenia i pamięć. Szkoda, że nie widzieliście jeszcze naszej łódzkiej kaplicy, zamierzam zrobić zdjęcie i pochwalić się talentem Pawła (od lat robi dla nas świąteczne dekoracje). Choinka przygotowana, stół nakryty, trwają ostatnie kuchenne prace (sami sobie gotujemy!), za kilka godzin nieszpory i wigilijne spotkanie. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W zalewie tych masowych życzeń i wierszyków do wszystkich (błagam, nie wysyłajcie ich przynajmniej do mnie, bo jak nie odpisuję dopada mnie poczucie winy), postaram się napisać kilka słów. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poeta ze mnie żaden, teolog też nie wybitny, częściej mam poczucie niewystarczalności niż spełnienia. To może i lepiej, powiedziały mi ostatnio zaprzyjaźnione siostry kalkutanki, im większa pustka w człowieku, tym więcej Bóg może wypełnić. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Życzę więc Wam:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- pustki i tęsknoty w sobie, którą może wypełnić jedynie narodzony Zbawiciel, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- niepokory wobec świata i pokory wobec Boga, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- aby nigdy nie zabrakło wdzięczności za wszystko co macie, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- abyście byli ludźmi, którzy w poszukiwaniu Boga i człowieka nie boją się łamać konwensanów, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- mieli ufność jak Józef, którego narodzenie Jezusa zupełnie przerosło, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- mieli wgląd na Niego, a nie na opinię ludzi,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- nie nosili (zbyt często) spodni w kant wyprasowanych i grzywki na bok zaczesanej, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- żebyście czasem westchnęli w modlitwie za dominikanów i za autora tego bloga, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- mieli odwagę zawsze podążać drogą Narodzonego Jezusa, niezależnie od ceny jaką przychodzi za to zapłacić,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- mieli cierpliwość w czekaniu na owocowanie,&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- aby Wasze życie miało sens i abyście nigdy w to nie zwątpili, &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- i żebyście nie stracili Dominikowego pragnienia, aby z Ewangelią wyjść na obrzeża. Gdy człowiek dzieli się radością i nadzieją to ona wraca ze zdwojoną siłą. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;I żeby wszelkie problemy, aż do następnych świąt, sprowadzały się tylko do zaplątanych światełek choinkowych.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Niech Narodzony Pan wszystkich Was umacnia napełniając swoją nadzieją. AMEN +&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-995035853489763092?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/995035853489763092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/swiateczne-zyczenia.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/995035853489763092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/995035853489763092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/swiateczne-zyczenia.html' title='Świąteczne życzenia'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-zAoQ92uMeqQ/TvXflJaAGfI/AAAAAAAAGLg/4Hv3rYPDiNM/s72-c/narodzenie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-4334168910822447095</id><published>2011-12-23T05:47:00.002+01:00</published><updated>2012-01-25T15:42:43.051+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Autostopem do Matki Teresy'/><title type='text'>Czeski żywot</title><content type='html'>&lt;div class="tr_bq"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-iFJmH70eX4M/TvRlSWwWygI/AAAAAAAAGK8/WiFoKzUzqV4/s1600/czech.jpeg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="114" src="http://4.bp.blogspot.com/-iFJmH70eX4M/TvRlSWwWygI/AAAAAAAAGK8/WiFoKzUzqV4/s200/czech.jpeg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;–&amp;nbsp; Jak wam się żyje bez Boga? –&amp;nbsp; zapytał Czechów polski&amp;nbsp; dziennikarz. Odpowiedzi zostały wybrane w podobnym kluczu: –&amp;nbsp; Lżej, niż z Bogiem. –&amp;nbsp; Jak bez tyrana. –&amp;nbsp; Jestem dumny, że 80% Czechów przyznaje się do ateizmu. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Trwa redakcja książki, która pochłania każdą minutę wolnego czasu. Jest już tytuł, rozmowy z grafikami, kilka nowych pomysłów, nałożone pierwsze poprawki i ciągły niedosyt, że można trochę lepiej... Końcem stycznia mam wysłać całość do wydawnictwa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Mówcy powinno zależeć nie tylko na tym by wyczerpać temat, ale także na tym, by nie wyczerpać słuchaczy" –&amp;nbsp; powiedział Churchill&amp;nbsp; –&amp;nbsp; za kilka tygodni się okaże więc czy całość nadaje się do czytania i czy "nie wyczerpuje czytelnika". Ale to już ocenią fachowcy z „W drodze”, na szczęście nie ja. Na razie wszystko zaczyna się toczyć jakby obok, a ludzie wyrastają spod ziemi, właśnie wtedy, kiedy są najbardziej potrzebni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka spraw konsultuję z braćmi (także pracującymi poza Polską), chciałbym umieścić ich punkt widzenia, wykorzystać duszpasterskie doświadczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;„Masz już wyprany mózg” – mówi pewna zaprzyjaźniona studentka genderowskiego kierunku. Pewnie ma rację, gdyż nie ukrywam, że to co z autostopowej podróży pasjonuje mnie najbardziej to jedynie trzy rzeczy: Bóg, człowiek i Kościół. Reszta jest tłem i szczerze mówiąc mnie nudzi.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odświeżam nasze spotkanie z Łucją (śliczna i sympatyczna Czeszka, świetnie mówiąca po polsku) oraz z Helmutem (jej narzeczony z Austrii). Wywieźli nas z Chorwacji, przez Słowenię, aż do Austrii. &lt;br /&gt;Zapytaliśmy wówczas dziewczynę czy jest katoliczką. &lt;br /&gt;–&amp;nbsp; Byłam ochrzczona, ale na tym mój kontakt z Kościołem się zakończył –&amp;nbsp; stwierdziła. &lt;br /&gt;–&amp;nbsp; A Ty Helmut? – dziewczyna kieruje pytanie do swojego narzeczonego –&amp;nbsp; Jesteś katolikiem? &lt;br /&gt;Austryjak z zakłopotaniem drapie się po głowie.&lt;br /&gt;–&amp;nbsp; Czy ja wiem? Myślę, że tak. – stwierdza po chwili namysłu. –&amp;nbsp; Podatek kościelne płacę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przegadaliśmy kilka godzin. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozmowa z Łucją o Czechach nie dawała spokoju. Po przyjeździe zadzwoniłem do Maćka Niedzielskiego, zakonnego współbrata i chechofila. Pytam czy zgadza się z tezą wypowiedzianą przez Łucję, że święty spokój jest dla Czechów dobrem nadrzędnym? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przychodzi e– mail (Maciej wyraził zgodę, abym go tu umieścił): &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;To co usłyszeliście o Czechach jest, i zarazem, nie jest prawdą. Czasem mam nieodparte wrażenie, że Czesi sami, dość bezrefleksyjnie, uwierzyli w to co mówią o nich inni. Rzeczywiście nasi sąsiedzi z południa mają w wielu sprawach diametralnie inną mentalność niż my Polacy. Tak blisko, a jednak tak daleko, chciałoby się powiedzieć. Dla Polaka, który myśli, że Czesi to taki śmieszny, mały i nikomu niewadzący narodzik, a któremu przyjdzie spędzić tam troszkę więcej czasu niż weekendowa wycieczka do Pragi, sprawić może to dość spore problemy. Uwierz mi, wiem coś o tym. Tam trzeba troszkę dłużej pobyć, poznać paru Czechów, poczytać książek o ich historii i przyjrzeć się temu co dzieje się dzisiaj, żeby móc jako tako wyrobić sobie zdanie. Pośród wielu faktów jest także sporo mitów, obiegowych opinii, kalek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Podoba mi się to, że na czeskim rynku można sobie wybierać pomiędzy wieloma bogami, a w Polsce jest tylko jeden." – odpierał zarzut o jednostronność Mariusz Szczygieł, polski dziennikarz zafascynowany Czechami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można ukazywać szczęśliwych Czechów bez Boga. Tak dobrać materiał, żeby się zgadzało. Można też dobierać inaczej. To prawo reportera. Dla mnie brakuje jednak informacji o tym, że współczesne Czechy mają jeden z najwyższych wskaźników samobójstw, że spożycie lekkich narkotyków wśród młodych ludzi jest najwyższe w Europie, że praktycznie co drugie małżeństwo kończy się rozwodem, a większość młodych ludzi nawet już o nim nie myśli, że sekty, przeróżnego rodzaju wróżbiarze i magicy zbierają w tym społeczeństwie naprawdę spore żniwo... Poznałem Czechów –&amp;nbsp; wierzących i niewierzących, katolików i protestantów. Trochę na ten temat pogadaliśmy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W bardziej dosadny, powiedziałbym prymitywny sposób wyraziła to pewna młoda polska pisarka, która po krótkim pobycie w Pradze na jakiejś literackiej imprezie zawyrokowała: „Polacy mają Boga, a wielu Czechów posiada pieski. I dzięki temu wydają się być szczęśliwsi niż my.” Wydaje mi się, że generalnie Czesi są szczęśliwi (czy nieszczęśliwi) w podobny sposób jak Polacy –&amp;nbsp; różni nas to, że oni dość słabo potrafią okazywać emocje. Są dość chłodni, tacy „niemieccy”. To nie jest zarzut z mojej strony (choć przyznaję, że niejednokrotnie miałem z tym spory problem). I posiadanie czy nieposiadanie pieska niczego tu nie zmienia! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiedz proszę, że ja naprawdę kocham Czechów i ich kraj –&amp;nbsp; w jakimś sensie to już mój dom. Wkurzają mnie czasem przeogromnie, ale tęsknię za nimi –&amp;nbsp; za ich wiarą, ich ateizmem, ich dobrymi stronami i wadami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reasumując. To co powiedziała ta Czeszka w jakimś stopniu opisuje stan faktyczny. Warto jednak wiedzieć, że sprawa jest o wiele bardziej złożona i kolorowa. Dziennikarze lubią jasne, konkretne podziały, a my w nie często bezrefleksyjnie wchodzimy i akceptujemy jako wyczerpujący opis rzeczywistości. &lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Po godzinie kolejny e– mail: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace;"&gt;Zerknij jeszcze na poniższy utwór muzyczny „Pulnocni” Vaclava Neckara. W Czechach wielki przebój. Mówiło się o nim i pisało. Czy naprawdę jesteśmy w stanie wymazać z człowieka głód Pana Boga?&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Włączam głośniki i klikam na załączony adres. Na monitorze ukazuje się animowany czarnobiały teledysk. Słuchając wczytuję się w przetłumaczony przez Maćka tekst: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;br /&gt;Jadę do domu po torach, jadę przez wzgórza. &lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Za oknami pada, pada śnieg –&amp;nbsp; nadchodzi Boże Narodzenie. &lt;br /&gt;Chmury, tarapaty, kłopoty zostawiłem w mieście. &lt;span style="background-color: #fff2cc;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Usłyszę ludzi w kościele na Pasterce, którzy śpiewają: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alleluja &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na krzyżu umęczony Jezus czasem się uśmiechnie, &lt;br /&gt;Do tych, którzy uwierzą w cud, do tych, którzy śpiewają: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alleluja &lt;br /&gt;Baranku nasz, który jesteś w niebie, &lt;br /&gt;Stój przy nas, kiedy nadejdzie ciemność &lt;br /&gt;Alleluja &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stoję w pustym kościele, nade mną gwiazdy, &lt;br /&gt;Z krzyża pozostał już jedynie cień, &lt;br /&gt;Ale pomimo tego słyszę: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alleluja &lt;br /&gt;Baranku nasz, który jesteś w niebie, &lt;br /&gt;Stój przy nas, kiedy nadejdzie ciemność. &lt;br /&gt;Baranku nasz, który jesteś w niebie, &lt;br /&gt;Nie opuszczaj nas, kiedy zaczniemy się bać. &lt;br /&gt;Alleluja. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;(Vaclav Neckar, „Pasterka”. tłum. Maciej Niedzielski OP)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/cl21CEa8KFc/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cl21CEa8KFc&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/cl21CEa8KFc&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-4334168910822447095?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/4334168910822447095/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/czeski-zywot.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4334168910822447095'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4334168910822447095'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/czeski-zywot.html' title='Czeski żywot'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-iFJmH70eX4M/TvRlSWwWygI/AAAAAAAAGK8/WiFoKzUzqV4/s72-c/czech.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7025417833743694622</id><published>2011-12-18T23:58:00.090+01:00</published><updated>2012-01-25T16:13:55.377+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>To jest ukłon w stronę tych...</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-9R-zK9EfwW4/Tu3a26RKnrI/AAAAAAAAGKo/RDQOEUYTrVk/s1600/figi.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="139" src="http://1.bp.blogspot.com/-9R-zK9EfwW4/Tu3a26RKnrI/AAAAAAAAGKo/RDQOEUYTrVk/s200/figi.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt; Dziś pozwolę sobie na pewną prywatę. Spokojnie, o nic prosił nie będę, tylko podzielę się  czymś miłym. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Czy nie boi się pan lwa? A takiego lamparta? A tych żmij i wszystkich potwornych węży? – padały pytania do Kazimierza Nowaka, na wiadomość, że zdecydował się samotnie przebyć afrykański kontynent. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Polski podróżnik odpowiedział wówczas: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Zawsze wtedy wyrywa mi się odpowiedź jednakowa: boję się jedynie stworzonego przez ludzi świata cywilizowanego, pełnego wiz, kaucji, urzędników emigracyjnych, gwarancji i innych nowości mających niby ułatwiać życie i zwiększających „wolność” cywilizowanego człowieka. Każdy dzień na świecie przynosi nowe prawa, ustawy, rozporządzenia.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nowak ma rację twierdząc, że świat stworzony przez ludzi bywa uciążliwy. Ta sama cywilizacja, od której często sam mam ochotę uciec, może jednak także sprawić, że życie staje się lżejsze. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Formuła "Świateł Miasta" z założenia jest luźniejsza niż w „Betonowym Lesie”, atmosfera też raczej kameralna, dlatego pozwolę sobie na pewną prywatę. O nic prosił nie będę, ale podzielę się czymś miłym. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wczorajszy dzień dość intensywny. Przygotowanie rekolekcji, pakowanie listów, kilka rozmów, potem obiad, którym dowiedziałem się, że mój Przeor zaatakował mnie głównym celebransem na pasterce. To oznacza, że czeka mnie publiczne zaśpiewanie prefacji i modlitw. Kiedy zasugerowałem, że może jednak wyznaczyłby innego brata z uśmiechem odparł: „Potrenujesz śpiew i na pewno się uda. Robisz to dla Chrystusa, a nie dla ludzi. W innym wypadku nigdy się nie przełamiesz”. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Do tej pory Pan oszczędzał mi publicznych upokorzeń w dziedzinie śpiewu (chętnie za to dawał w innych dziedzinach) z prostego powodu. Wziąłem sobie do serca słowa Jezusa, że mamy Ewangelię głosić. A tam przecież nic o śpiewaniu. Na dodatek obecny Prowincjał, chętnie mi tezę potwierdził, co przez długi czas dawało pokój serca. Aż do wczoraj… &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Noszę w sobie jednak głębokie przekonanie, że skoro Pan postawił mnie w tym, a nie innym miejscu, chce przemawiać także przez przełożonych. Czasem są to momenty trudne do przełknięcia, ale doświadczenie uczy, że pójście za nimi, daje pokój serca. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pamiętam jak kilka miesięcy temu otrzymałem propozycję wyjazdu do Afryki. Byłem napalony i podekscytowany. W głowie planowałem jak spędzę czas na Czarnym Lądzie? Świetni towarzysze podróży, zapewnione utrzymanie, pobyt, należało tylko zarezerwować wcześniej termin i otrzymać zgodę w klasztorze od swojego przełożonego. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czekał mnie jednak zimny prysznic. „Zapytaj siebie, czy ludzie, z którymi pracujesz to mają?” – usłyszałem wówczas od Przeora. Rozmawialiśmy sporo. Po przyjściu do celi zapytałem o to samego siebie, uzyskując odpowiedź. No cóż, widocznie nie ten czas. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nie piszę tego, aby się skarżyć, wiedziałem na co się decyduję zakładając habit. Życie zakonne bywa trudem i jest wiele aspektów, które dają człowiekowi w kość. Nie wszystko idzie po naszej myśli, najczęściej nawet nie idzie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pespektywy czasu widzę jednak, że zawsze miałem szczęście do przełożonych. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;Owszem, były tarcia, spięcia, nakładane pokuty, teraz to jednak już dzisiaj drobiazgi. Wielokrotnie natomiast, gdy tego potrzebowałem, otrzymywałem wsparcie i pomoc. Często to właśnie oni bronili mnie, gdy sam nie byłem w stanie tego zrobić. Bywało, że nie tylko przed ludźmi, ale i przed samym sobą. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small; line-height: 115%;"&gt;„Życie zakonne jest ciężkie i pełne wyrzeczeń i dlatego nikt kto nie ma poczucia humoru nie jest w stanie go znieść” – pisał Merton.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W ostatnich dniach, żeby nie powiedzieć tygodniach, wydarzyła się kolejna poważna wyrwa w moim dominikańskim życiu. Zabrakło suszonych fig, które jak nic poprawiają nastrój (no może jeszcze obok klasycznej Yerba Mate – takiej, po której skręca twarz). Przez wiele miesięcy bratu odpowiedzialnemu za zakupy trułem głowę, aby o nich nie zapomniał, a że Szymon ma dobre serce, to moją prośbę spełniał. Teraz jednak ich zabrakło. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;"Jak więc żyć? Życie zakonne&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; zaczyna leżeć w gruzach" - wołałem do księżyca, stojąc nocami na dachu. Kilkanaście metrów pode mną pędziły samochody, oświetlając światłami drogę. Kompletny brak odpowiedzi... Pełen bólu uskarżałem się na zły los. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Aż do wczoraj. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sobota. Dzwoni kolejny telefon. Niechętnie odbieram, po cichu licząc, że to nic ważnego i sprawa nie zajmie wiele czasu. Przegotowuję właśnie rekolekcje, które zaczynam za kilka godzin, a co chwila wypada coś pilnego. W słuchawce listonosz mówi, że ma dla mnie paczkę. Schodzę na dół, zaciekawiony przesyłką. Kształt i waga bardzo intrygują. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Święta w Łodzi?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Tak, w Łodzi. Proszę się jeszcze podpisać. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Spokojnych świąt życzę. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Nawzajem. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Ot, niezobowiązująca łódzka konwersacja.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Otwieram intrygującą przesyłkę. Nie kojarzę nadawcy. Oddycham głęboko, nie bojąc się wąglików. W środku świąteczna kartka z życzeniami, oraz... dziewięć opakowań suszonych fig! Podpis: „Adam, z bratem Tomkiem i rodzicami”. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Od swoich tajnych agentów zasięgnąłem informacji. Nadawcami okazali się uważni słuchacze wrześniowych rekolekcji o szkole przetrwania. Teraz jestem zupełnie rozbrojony. Nadawcy bardzo dziękuję! &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ChMgWRj4a3A/Tu0vEDE6U5I/AAAAAAAAGKQ/DyvPJKvgM4w/s1600/1.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="299" src="http://2.bp.blogspot.com/-ChMgWRj4a3A/Tu0vEDE6U5I/AAAAAAAAGKQ/DyvPJKvgM4w/s400/1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tjo74PWyT_A/Tu0vWH7LHDI/AAAAAAAAGKY/QeQwEFNmB_Q/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-tjo74PWyT_A/Tu0vWH7LHDI/AAAAAAAAGKY/QeQwEFNmB_Q/s400/2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fdjtx9oGrnA/Tu0vZmjojSI/AAAAAAAAGKg/4s8vFRakUMU/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-fdjtx9oGrnA/Tu0vZmjojSI/AAAAAAAAGKg/4s8vFRakUMU/s400/3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Znowu życie nabrało blasku. Odrapane mury kamienic, na które spoglądam z okna celi, okazują się dziełem sztuki. Stos nieprzeczytanych książek zalegających na parapecie i podłodze, które z dnia na dzień wywoływał coraz większe poczucie winy – nagle przestał frustrować. Nawet sąsiedzi zza ściany swoją dziennikarską tendencyjnością zaczęli irytować jakby mniej. I jeszcze pomysł na wpis się pojawił. No proszę, życie nabiera nowych barw. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;„To jest ukłon w stronę ludzi, dzięki którym świat da się lubić” – śpiewali raperzy z Molesty Ewenement. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Jasne, trochę się wygłupiam, wymyślam, przekomarzam. Pisałem, że będzie prywata. Raz na jakiś czas przecież można. Prawda? Pierwsza paczka „pękła” w ciągu trzech godzin, teraz czekają następne. Z takich małych, drobnych gestów składa się nasze życie. I pisząc te słowa zajadam kolejną wysuszoną figę. Naprawdę znakomita! Kto mieszka w pobliżu, chętnie poczęstuję. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;A może byśmy zrobili tu kącik rzeczy, które lubimy? Tak w ramach adwentowych uczynków miłosierdzia, co do ciała… &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Poniżej jeden z ulubionych utworów muzycznych zespołu "Strachy na lachy", a przy okazji reklama dominikańskiego duszpasterstwa „Drabina”. Wszyscy wiemy, że młodzież kręcąca się przy naszych klasztorach nie jest ani lepsza, ani gorsza. Jest znakomita.&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/SExkZirI65Q/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/SExkZirI65Q&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/SExkZirI65Q&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7025417833743694622?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7025417833743694622/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/to-jest-ukon-w-strone-tych.html#comment-form' title='Komentarze (80)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7025417833743694622'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7025417833743694622'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/to-jest-ukon-w-strone-tych.html' title='To jest ukłon w stronę tych...'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-9R-zK9EfwW4/Tu3a26RKnrI/AAAAAAAAGKo/RDQOEUYTrVk/s72-c/figi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>80</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-1664761727055726661</id><published>2011-12-17T22:35:00.013+01:00</published><updated>2011-12-17T23:20:58.193+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Zobaczymy się kiedy tam dotrzesz</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-IRoADkTnvPw/Tu0K_00SYuI/AAAAAAAAGKA/wGDZNss7Gw0/s1600/Dawkins+-+nie+ma+Boga.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="125" src="http://2.bp.blogspot.com/-IRoADkTnvPw/Tu0K_00SYuI/AAAAAAAAGKA/wGDZNss7Gw0/s200/Dawkins+-+nie+ma+Boga.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Kilka lat temu na londyńskich autobusach pojawiły się kolorowe napisy z informacją: „Prawdopodobnie Bóg nie istnieje, więc przestań się martwić i ciesz się życiem”.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Autorem pomysłu był angielski biolog i misjonarz ateizmu Richard Dawkins. Znany z tego, że w telewizyjnych programach z pasją wyłuskuje religijnych ekstremistów, z marginalnych postaci tworząc normę. Postanowił, że się zaprze, ale udowodni karkołomną tezę, iż religia jest źródłem całego zła na świecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprawa jest prosta. Dobrobyt na ziemi zapanuje dopiero wówczas, kiedy słowa takie jak: wiara czy Bóg, całkowicie znikną z życia człowieka. Platon ze swoim „Państwem”, Tomasz Morus z „Utopią” czy Karol Marks walczący o niebo na ziemi, mogliby do Dawkinsa zapisać się na korepetycje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co z tego, że historia pokazała, że najkrwawsze totalitarne systemy wyrastały ze środowisk nie mających z religią nic wspólnego? Co z tego, że najprężniej działające charytatywne dzieła, ośrodki pomocy ludziom, którym niewielu chce pomóc, mają zakorzenienie w religii? Richard wie jednak swoje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wspomniana akcja promocyjna spotkała się z oburzeniem wielu chrześcijańskich środowisk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijając już fakt wizji Boga, którego celem jest nie szczęście człowieka, lecz wciskanie go w lęk i chroniczne poczucie winy, interesującą reakcją było stanowisko metodystów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #fff2cc;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;„Jesteśmy wdzięczni Richardowi za jego niesłabnące zainteresowanie Bogiem i zachęcanie ludzi, aby myśleli na ten temat. Ta kampania będzie naprawdę dobrą rzeczą, jeśli pomoże ludziom stawiać podstawowe pytania dotyczące&amp;nbsp; życia” – napisali w oficjalnym piśmie.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Czy dzięki temu rzeczywiście ktoś zainteresował się sprawami wiary? Czy choć jedna osoba zadała sobie pytania o to, czy jego życie ma sens? Czy jesteśmy linią, która ma początek i koniec? Czy świat, w którym żyjemy jest dziełem ślepego przypadku? Czy ktoś postawił sobie te lub inne pytania dotyczące swojego życia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego nie wiemy. Patrząc na Biblię możemy zauważyć jednak, że Bóg uwielbia posługiwać się nawet swoimi wrogami, aby pokazać swoją moc. A najczęściej robi to wówczas, kiedy ci, którzy mają o Nim świadczyć, zapadają w drzemkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paweł z Tarsu odniósł porażkę na Areopagu, wyśmiano go, uznano za pseudofilozofa. Pewnie wrócił z poczuciem klęski. Autor Dziejów Apostolskich dodał jednak, że wśród słuchaczy byli też tacy, którzy zostali chrześcijanami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każda porażka, każde niepowodzenie zamyka jeden etap i otwiera drugi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ks. Tomasz Halik, na wydziale teologii miał spore problemy ze swoimi współbraćmi księżmi. Czuł się absolutnie niezrozumiany, osamotniony. W gruzach legła jego wiara w Kościół. Po latach napisał:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Patrząc wstecz, widzę, że nic złego mi się nie stało przeciwnie dziś wiem, że czcigodni funkcjonariusze wydziału teologicznego byli wówczas wielorybem, który bezpiecznie i cudownie zamiast do Tarszisz przeniósł mnie do Niniwy, jak niegdyś słynny morski potwór uczynił to z bezradnym Jonaszem. Jest to powtarzające się doświadczenie moje i wielu innych: ci, którzy chcą nam zaszkodzić, w rzeczywistości często wyrządzają nam największą przysługę, to co nas boli i przed czym się bronimy, w gruncie rzeczy bywa jedynie przesunięciem z miejsca, do którego naprawdę nie pasowaliśmy w miejsce, gdzie Pan nas naprawdę potrzebował i chciał mieć.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Merton często podkreślał, że mnich to ktoś niedostosowany, kto idzie w poprzek trendom tego świata, który stawia na sukces, efektywność czy skuteczność. Mnich staje się więc kimś obcym, odrzuconym, po to aby móc utożsamić się z tymi, których ten świat odrzucił. Mnich jest człowiekiem bez znaczenia, który nie należy do żadnego układu, tylko celowo wycofuje się na margines społeczny, po to, aby pogłębić swoje fundamentalne ludzkie doświadczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I mogą zdarzyć się takie momenty - co więcej, Jezus mówi, że jeśli idziesz drogą światła, to będą na pewno - że przez ludzi będziemy wyśmiani, niezrozumiani czy odrzuceni, ale trzymając się Jego, otrzymamy taki rodzaj pokoju i wolności, którego nie znajdziemy nigdzie na świecie. I choćbyśmy po ludzku odnieśli klęskę, to z Jezusem nawet klęska może mieć głęboki sens.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd możemy wiedzieć, czy to co w życiu traktujemy za porażkę nie okaże się kiedyś najcenniejszą rzeczą, która nas w życiu spotkała? Nie wiemy w jaki sposób Bóg chce posłużyć się naszymi wrogami? Zostawmy to Jemu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Od początku bowiem był sens” – pisze bowiem święte pismo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W życiu nie istnieje więc powodzenie, ani niepowodzenie, jeśli zrobiliśmy co w naszej mocy wypełniliśmy swoją misję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;Na koniec dwa bonusy. Pierwszy to cytat z Henrego Nouwena, z książki adresowanej do księży. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Tym, czego trzeba strzec, jest życie Ducha w nas. Szczególnie my, którzy chcemy być świadkami obecności w świecie Ducha Bożego, musimy z najwyższą starannością doglądać wewnętrznego ognia. Nic dziwnego, że liczni duchowni stali się ludźmi wypalonymi, którzy wypowiadają wiele słów i dzielą się wieloma przeżyciami, ale wygasł w nich ogień Ducha Bożego i stać ich tylko na nudne, mało znaczące myśli i odczucia. Czasami wydaje się, że nasze wielosłowie jest bardziej wyrazem naszych wątpliwości niż wiary. To tak, jakbyśmy nie byli pewni, że Duch Boży może poruszyć serca ludzi: musimy Mu pomóc i za pomocą wielu słów przekonać innych o Jego mocy. Jednak właśnie ta gadatliwa niewiara gasi ogień. Naszym pierwszym i najważniejszym zadaniem jest wierne troszczenie się o ten wewnętrzny ogień, ażeby wtedy, kiedy naprawdę trzeba mógł dać zagubionym wędrowcom ciepło i światło.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Drugi bonus to muzyczny kawałek. Moje dzisiejsze odkrycie, zupełnie „przypadkowe”. Przygotowując się do rekolekcji, zrobiłem sobie przerwę i popijając ulubioną Yerba Mate,&amp;nbsp; przetłumaczyłem sobie fragment teksu. Za Cooliem nieszczególnie przepadam, ten utwór jednak zupełnie mnie zaskoczył. To wielka frajda odnajdywać Boże światło w tak nietypowych miejscach. Po Zmartwychwstaniu cały świat pachnie Panem Bogiem i każdy człowiek, nawet Dawkins, tęskni za pełnią.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Zobaczymy się, kiedy tam dotrzesz&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Trzymaj głowę wysoko&lt;br /&gt;W biedzie i swej prawości&lt;br /&gt;(…)&lt;br /&gt;Problemy wydają się nie mieć końca&lt;br /&gt;Czas zrobić coś z tym, musimy się pozbierać do kupy&lt;br /&gt;A jeśli czujesz, że wypadłeś z gry&lt;br /&gt;To musisz do niej wrócić&lt;br /&gt;Bo nie ma nikogo gorszego od kogoś, kto się poddaje&lt;br /&gt;Musisz stawić czoło i przyjąć odpowiedzialność&lt;br /&gt;Pewnego dnia, bracie…&lt;br /&gt;Więc pozbieraj swoje smutki i zamień je w ambicje&lt;br /&gt;(…)&lt;br /&gt;Zobaczymy się, kiedy tam dotrzesz. Jeśli chcesz tam dotrzeć...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/tP1PXRiVoJw/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/tP1PXRiVoJw&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/tP1PXRiVoJw&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-1664761727055726661?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/1664761727055726661/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/zobaczymy-sie-kiedy-tam-dotrzesz.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/1664761727055726661'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/1664761727055726661'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/zobaczymy-sie-kiedy-tam-dotrzesz.html' title='Zobaczymy się kiedy tam dotrzesz'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-IRoADkTnvPw/Tu0K_00SYuI/AAAAAAAAGKA/wGDZNss7Gw0/s72-c/Dawkins+-+nie+ma+Boga.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7328757180842253921</id><published>2011-12-16T01:01:00.006+01:00</published><updated>2012-01-25T15:43:00.435+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Rozwiązanie konkursu</title><content type='html'>&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SPj-bu-ZrYs/Tuec-ypNtGI/AAAAAAAAGJY/_QB-wtQA_5E/s1600/rozwiazanie.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="124" src="http://1.bp.blogspot.com/-SPj-bu-ZrYs/Tuec-ypNtGI/AAAAAAAAGJY/_QB-wtQA_5E/s200/rozwiazanie.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Powiedzieć, że nie spodziewałem się zainteresowania konkursem to skłamać. Spodziewałem się, jednak pomyliłem się o ponad dwie setki  osób... &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Liczba głosujących przekroczyła dwieście, sięgając do trzeciej setki, co zaskoczyło mnie zupełnie. Spodziewałem się dwudziestu, trzydziestu, może czterdziestu osób, a okazało się ponad sześć pięć razy tyle. Po rozpoczęciu głosowania przyszły też maile, w których pisaliście, że nie zdążyliście wysłać zdjęć. Widzę więc, że pomysły Was rozsadzają - to dobrze - wykorzystamy je w przyszłości. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz kilka uwag, które nasuwają się po przeczytaniu komentarzy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Być może nie wyraziłem się precyzyjnie, jednak od samego początku bardzo zależało mi na tym, aby konkurs był bardziej zabawą, niż rywalizacją. Zawsze możemy skrzyknąć znajomych poprzez facebooka (jeśli używamy) lub mailingowe listy (zamiast facebooka) z prośbą o zagłosowanie na nasze zdjęcie. Mam jednak wrażenie, że tracimy wówczas coś cennego. Może to szkolne skrzywienie, ale chciałbym, aby przynajmniej na tym blogu obywało się bez tego typu niezdrowej rywalizacji. Po co to komu? Wystarczająco mamy jej na co dzień. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lepiej więc, abyśmy głosowali na pracę, która zwyczajnie nam się spodoba, a nie dlatego, że twórca jest naszym dobrym znajomym (pewnie i miłym, pobożnym, uczynnym, sympatycznym itd). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Konkursowe akcje będą kontynuowane lecz nie wiem jeszcze jak wybrnąć z tym głosowaniem? Może&amp;nbsp; komentarze potraktować jak głosy doradcze, a samemu arbitralnie wybrać najlepszą pracę? A może ktoś z Was ma jakaś sensowną propozycję? Każdą sugestię przeczytam z uwagą.&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyniki&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Poniżej lista osób, do których powędrują nagrody.&amp;nbsp; Sprawdzanie numerów IP darowaliśmy sobie - zdecydowałem się zostawić to Waszej uczciwości - jedynie "anonimy" (zgodnie z ustaleniami) nie były brane pod  uwagę. Przyjęliśmy jednak wyjątek: jeśli ktoś nie w nicku, a w komentarzu podpisał się np. Janek - głos został uznany - &lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;założyliśmy, że nie wszyscy mogli wiedzieć jak "ustawić" nick. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pod uwagę były brane jedynie dwa głosy (gdy ktoś zagłosował na więcej prac, żadna nie była brana wówczas pod uwagę). Niektóre nicki mogły się jednak powtarzać, tu przyjęta została zasada, jeśli dwie "Moniki" oddały taką samą kombinację głosów to zostawała tylko jedna Monika. Natomiast jeśli dwie Moniki oddały różne kombinacje głosów (np. jedna Monika na 8 i 10 a druga na 17 i 3) to zostawialiśmy obie.&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;Ogromnie dziękuję za pomoc Kredce, która podjęła się liczeniu głosów i sporządziła taką ładną tabelę z fioletowymi bajerami (poniżej) do niej także wędruje nagroda (równie dobra jak Chapman).   Osobom, które nadesłały swoje pracę dziękuję również - gdybym tylko mógł - każdy z Was dostałby nagrodę. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zainteresowanie konkursem było bardzo duże, a patrząc na statystyki Wasze zdjęcia oglądało kilka tysięcy osób z całego świata. Naprawdę z serca gratuluję! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-hZ46gvnm2Jk/TuqFlH0CHSI/AAAAAAAAGJw/xCzB6gNKtB0/s1600/wyniki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="327" src="http://1.bp.blogspot.com/-hZ46gvnm2Jk/TuqFlH0CHSI/AAAAAAAAGJw/xCzB6gNKtB0/s400/wyniki.jpg" width="400" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Autorzy zdjęć: nr 8 oraz 14 i 16 proszeni są o wysłanie do mnie e-maila (w temacie wpiszcie numer pracy, a w treści adres do wysyłki).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-hZ46gvnm2Jk/TuqFlH0CHSI/AAAAAAAAGJw/xCzB6gNKtB0/s1600/wyniki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7328757180842253921?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7328757180842253921/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/rozwiazanie-konkursu.html#comment-form' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7328757180842253921'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7328757180842253921'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/rozwiazanie-konkursu.html' title='Rozwiązanie konkursu'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-SPj-bu-ZrYs/Tuec-ypNtGI/AAAAAAAAGJY/_QB-wtQA_5E/s72-c/rozwiazanie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-3773041088042926135</id><published>2011-12-15T06:20:00.023+01:00</published><updated>2012-01-28T09:44:50.273+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Samotność'/><title type='text'>Wykreowane potrzeby</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VUTeDF5daVU/TukUrYak3DI/AAAAAAAAGJg/P3RW1NXPkTY/s1600/cisza.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="138" src="http://3.bp.blogspot.com/-VUTeDF5daVU/TukUrYak3DI/AAAAAAAAGJg/P3RW1NXPkTY/s200/cisza.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Człowiek odchodzący na pustynię, zażywający twórczej samotności, widzi iluzoryczność proponowanych mu scenariuszy na życie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Znacie słowo: „hipotrychoza"? Pojawiło się ono w słowniku kilka lat temu, oznacza nową, właśnie odkrytą jednostkę chorobową. Polega ona na tym, że rzęsy wątleją, przestają rosnąć i wypadają. Wiadomość o tej groźnej chorobie, pojawiła się równocześnie z ogłoszeniem kampanii reklamowej wielkiej firmy farmaceutycznej, która nazywa się Allergan. Firma, powiadomiła, że odkryła wspaniałą broń dla wojny z hipotrychozą - maść do codziennego wcierania. Coś, co jeszcze niedawno było rzeczą normalną (ktoś ma wątłe rzęsy, a ktoś bujne) nagle stało się sprawą wyboru między patologią a zdrowiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobne choroby pojawiają się niemal co roku. Różnego rodzaju grypy, przeziębienia... Liczba chorych, którzy zmarli z powodu nowej mutacji wirusa grypy (świńskiej, ptasiej - kto już pamięta?), nie okazała się wyższa od przeciętnej rocznej liczby ofiar zwykłej grypy sezonowej. Kilka razy więcej osób zginęło wówczas na drogach, a jeszcze więcej zachorowało na pokarmowe zatrucia. Kilkadziesiąt milionów masek i leków niezbędnych w "sytuacji nadzwyczajnej" leży gdzieś teraz bezużytecznie w magazynach, wkrótce należy je będzie zutylizować, robiąc miejsce dla nowych produktów, potrzebnych, gdy przyjdzie nowe zagrożenie jak np. groźna odmiana kataru. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj oferty promujące nowe towary nie odpowiadają już na istniejące zapotrzebowanie: muszą kreować popyt na towary, które już wcześniej znalazły się na rynku. Nawet jeśli czujemy się znakomicie, możemy i powinniśmy czuć się jeszcze lepiej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak w starym kawale, gdzie ksiądz na spowiedzi zapytał dziecko: &lt;br /&gt;- Czy wyciągałeś nożem pieniądze ze świnki skarbonki? &lt;br /&gt;- Nie, ale to świetny pomysł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szpece od reklamy mówią, że aby sprzedać produkt należy wygenerować w ludziach potrzeby. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeden z szefów wielkiej firmy powiedział: „Dręczenie ludzi pytaniem o to, czego ludzie chcą, nie ma sensu. Ludzie tego nie wiedzą, aż do momentu, kiedy im się to coś pokaże”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W najnowszym miesięczniku "List" Bartłomiej Dobroczyński pisze: &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Dzisiejszy świat podpowiada, że szczęście jest tym co posiadasz, w tym jak wyglądasz, jak realizujesz swoje pragnienia, w tym, że podziwiają cię inni. Żeby zaistnieć trzeba codziennie dostawać Nagrodę Nobla, codziennie wygrywać Ligę Mistrzów, codziennie pisać bestseller, mieć najzdolniejsze na świecie dzieci. Życie współczesnego człowieka naznaczone jest w dużej mierze lękiem o to, czy tym wymaganiom sprosta. To nie są lęki irracjonalne, problem w tym, że jeśli nie dostrzegamy nic poza nimi, mogą nas zniszczyć. Religia jednak przekonuje: „To jest niewola. Możesz z tego wyjść”. Nie da się oczywiście całkowicie oderwać od świata, przecież musimy w nim funkcjonować. Aby się jednak w tym wszystkim odnaleźć potrzebujemy pomocy.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;To cienka lina: po jednej to co boskie, po drugiej to co cesarskie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jan Chrzciciel ucieka na pustynię, chociaż oddalony od świata to wciąż przychodzą do niego ludzie po chrzest,&amp;nbsp; radę, słowo. Wielu wybitnych myślicieli większość czasu spędzało w samotności. Człowiek często kieruje się oczekiwaniami innych. Potrzeby są w nas kreowane. W końcu przestajemy obstawać przy tym co uważamy za słuszne. Jak tylko presja z zewnątrz staje się zbyt mocna, opuszczamy nasz teren. Uwzględniamy poglądy i oczekiwania innych i dopasowujemy się do nich. Niszczymy przez to własne poglądy i pragnienia. Dopasowujemy się do otoczenia tracąc przez to szacunek do nas samych. Jeśli trwa to zbyt długo i za często, tracimy poczucie własnej tożsamości, nie wiedząc już czego chcemy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bóg daje człowiekowi pragnienia, za którymi pójście przynosi pokój serca. Tylko, że czasem oczekiwania społeczeństwa czy ludzi, z którymi żyjemy, można pomylić z własnymi. Wtedy należy zrobić to co Jan Chrzciciel - odejść na pustkowie, ponieważ z dystansu widać więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chrystus uczy, że czymś ważnym jest „żebyśmy nie dali się zwieść powierzchownemu poczuciu wolności, zgodnie z którym wolność polega na uczestnictwie w społeczeństwie jednowymiarowym i robieniu tego, co społeczeństwo aprobuje”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek odchodzący na pustynię (zażywający twórczej samotności) widzi więc iluzoryczność proponowanych mu scenariuszy na życie. Na stawiane mu zarzuty odpowie więc: „Jeżeli robicie to i tamto, nie jesteście szczęśliwi. Tylko tak twierdzicie. Ja zrobię coś innego, coś, co nie podlega waszym kryteriom. I będę szczęśliwy".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdemu Bóg daje co jakiś czas taką pustynię. I wcale nie trzeba opuszczać miejsca zamieszkania. Wystarczy doświadczyć wyśmiania czy odrzucenia, dotknąć samotności. Jeśli przyjmiemy to jako dar lub doświadczenie duchowe to co miało nas niszczyć zacznie owocować. Takie momenty mogą być twórcze. Dzięki nim możemy bowiem odróżnić czyjeś wykreowane sztucznie pragnienia, których jesteśmy ofiarami, od tych, które podchodzą od Pana. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-3773041088042926135?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/3773041088042926135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/wykreowane-potrzeby.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3773041088042926135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3773041088042926135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/wykreowane-potrzeby.html' title='Wykreowane potrzeby'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-VUTeDF5daVU/TukUrYak3DI/AAAAAAAAGJg/P3RW1NXPkTY/s72-c/cisza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-3058789503232875373</id><published>2011-12-14T06:45:00.001+01:00</published><updated>2012-01-27T12:26:36.498+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thomas Merton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Ulotne chwile</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6CuztS3nWEs/Ttpz_S3L7-I/AAAAAAAAGFY/qqHzjDW6fvc/s1600/chwile.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-6CuztS3nWEs/Ttpz_S3L7-I/AAAAAAAAGFY/qqHzjDW6fvc/s200/chwile.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Każdy dzień, każdy człowiek jest darem. Gdy jednak zbyt mocno  koncentrujemy się na tym co będzie, a nie na tym co jest, możemy tego  nie dostrzec. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Pewnego mnicha zapytano dlaczego nieustannie jest osobą pogodną. Wciąż cieszy się życiem, jest wypoczęty, a jednocześnie nie boi się pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kiedy jestem przed Bogiem na modlitwie, jestem przed Bogiem. Kiedy pracuję, pracuję, a kiedy odpoczywam, odpoczywam - odrzekł starzec.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;- To tak jak my - odpowiedzieli uczniowie - też kiedy się modlimy, modlimy się, kiedy pracujemy, pracujemy, a kiedy odpoczywamy, odpoczywamy. &lt;br /&gt;- Nie. Wy kiedy się modlicie, myślicie o pracy, a kiedy pracujecie, myślicie o odpoczynku. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;Mędrzec Kohelet, niesprawiedliwie oceniany jako pesymista, wciąż pokazuje, że trzeba umieć cieszyć się życiem i każdą jego chwilą. Dwa i pół tysiąca lat później w „koheletowym” duchu śpiewał zespół Dżem: „Chwila która trwa może być najlepszą z twoich chwil”, a zaraz po nim Paktofonika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Umieć cieszyć się chwilą, jako darem od Pana Boga, w pełni ją przeżywać – jednocześnie mając świadomość, że to „marność”, gdyż przecież przemija. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy dzień, każdy człowiek jest darem. Gdy jednak zbyt mocno  koncentrujemy się na tym co będzie, a nie na tym co jest, możemy tego  nie dostrzec. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy się więc modlisz, módl się. Kiedy odpoczywasz, odpoczywaj, kiedy pracujesz,&amp;nbsp; pracuj - a odczujesz smak swojego życia. Nie chciałbym być monotematyczny, ale właśnie to miał na myśli Thomas Merton. Gdy w końcu zamieszkał na pustelni, odkrył, że nawet z rąbanie drewna jest dla niego radością...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Nie ma takiego momentu w naszym życiu, który by On opuścił. Jeśliby Bóg jakąś chwilę opuścił, toby jej nie było. A jeśli Bóg jest obecny, to znaczy, że ta chwila ma sens. Człowiek robi rzeczy, które nie mają sensu, ale Bóg nie opuszcza także i tych chwil. Stąd wolno wierzyć, że to co dokonuje się w smutku czy nawet w depresji ma głęboki sens, ponieważ Bóg nie opuszcza ludzi tak mocno zranionych.&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background-color: #f3f3f3;"&gt;ks. Krzysztof Grzywocz&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Życie nasze składa się z krótkich momentów &lt;br /&gt;Cudownych chwil , przykrych incydentów &lt;br /&gt;Niczego nie przegapię &lt;br /&gt;Wszystkie je łapię…&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej teledysk Paktofoniki nagrany po śmierci Piotrka Łuszcza. To zabawne, ale odkryłem go dopiero w zakonie. Gdy po raz kolejny  słucham zwrotki Magika, nie mam najmniejszych wątpliwości,  że ten człowiek otrzymał wielki talent od Boga. Pamiętam, jak podczas  studiów, wraz ze współbraćmi z roku: Adamem i Maćkiem każdego listopada  modliliśmy się za jego duszę, po cichu licząc, że dane nam będzie się poznać. Do dziś noszę w sobie taką nadzieję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit; font-size: small;"&gt;W oczekiwaniu na zmartwychwstanie +&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/8xEN4LSPYIg/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8xEN4LSPYIg&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/8xEN4LSPYIg&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-3058789503232875373?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/3058789503232875373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/ulotne-chwile.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3058789503232875373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3058789503232875373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/ulotne-chwile.html' title='Ulotne chwile'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-6CuztS3nWEs/Ttpz_S3L7-I/AAAAAAAAGFY/qqHzjDW6fvc/s72-c/chwile.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-3267360697231429713</id><published>2011-12-10T00:14:00.008+01:00</published><updated>2012-01-25T15:44:31.506+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Konkursowe zdjęcia</title><content type='html'>&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://1.bp.blogspot.com/-1Jy108_yJvk/Tt0ob3xpWqI/AAAAAAAAGF4/C6p7udRPQko/s1600/konkurs-maly.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-1Jy108_yJvk/Tt0ob3xpWqI/AAAAAAAAGF4/C6p7udRPQko/s200/konkurs-maly.jpg" width="134" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Bez zbędnych wstępów zamieszczam konkursowe zdjęcia. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Uczestnikom gratuluję pomysłów. &lt;/i&gt;&lt;i&gt;Teraz decyzja należy do Was - głosujemy do czwartku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Zasady głosowania:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Poniżej zamieszczam przesłane przez Was zdjęcia. Do niektórych dołączone zostały podpisy. &lt;b&gt;&lt;span style="color: #4c1130;"&gt;Głosujemy na&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; &lt;b&gt;&lt;span style="color: #4c1130;"&gt;dwa projekty&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;, podając numer fotki&amp;nbsp; (aby uzyskać wyższą rozdzielczość należy na nią kliknąć).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Głosy &lt;span style="color: #660000;"&gt;&lt;span style="color: #4c1130;"&gt;jedynie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;b style="color: #660000;"&gt;&lt;span style="color: #4c1130;"&gt; osób zarejestrowanych oraz podpisanych nickami&lt;/span&gt; &lt;/b&gt;będą brane pod uwagę. Opcja "&lt;span class="item-author"&gt;Anonymous&lt;/span&gt;" nie wchodzi więc w grę. Umieszczając wpis należy wybrać: &lt;b style="color: #20124d;"&gt;Nazwa/Adres URL&lt;/b&gt; lub założyć sobie &lt;b&gt;konto na gmailu.&lt;/b&gt; W wypadku dwóch różnych nicków o tym samym IP - zostanie zaliczony jeden głos. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Nagrodę otrzyma osoba, która uzbiera największą ilość głosów oraz... najmniejszą. Ma to być motywacja do tego, aby w przyszłości brać udział w kolejnych konkursach oraz&amp;nbsp; nadsyłać nawet najbardziej niesztampowe prace. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Uwaga: komentarze złośliwe (gdyby się pojawiły) będą kasowane. Tu nie jest miejsce na obrażanie kogokolwiek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę dobrej zabawy i zapraszam do głosowania! Głosujemy do 15 grudnia (czwartek), a w piątek wysyłam pachnące modlitwą książki.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;I jeszcze dwa cytaty z Chapmana, odkryte dzisiaj przed wieczorną adoracją - nie mogłem się opanować, żeby ich tutaj nie wkleić. W seminariach i na wszelkiego rodzaju kursach wtajemniczających w chrześcijaństwo, ta mała książeczka powinna być lekturą obowiązkową.  Jest prosta niczym najlepsze koany zen, a jednocześnie przepełniona Bożym Duchem. Mój egzemplarz w końcu zaczyna być taki jak lubię: wygnieciony od noszenia w kieszeni, pełen dopisków, kolorowych zakreśleń i krótkich myśli... Im dłużej ją czytam, tym bardziej zachwycam się jej mądrością.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;W związku z twoją bezużytecznością - to jest do dobre uczucie. My nie możemy być użyteczni dla Boga! On może doskonale obejść się bez nas. Jeśli jednak nas wybiera, aby się nami posłużyć, to jest to wielki zaszczyt. Tylko, że my na ogół nawet nie wiemy, że On się nami posługuje.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #fff2cc;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Nie powinniśmy pragnąć żadnej innej modlitwy, jak tylko takiej, jaką Bóg nam daje - a prawdopodobnie będzie ona pełna roztargnień i niezadowalająca pod każdym względem.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 1&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-zCH_Mm67CzY/Tt0oqWZrViI/AAAAAAAAGGA/8g3apZKumMQ/s400/%2527%2527+Gdzie+dw%25C3%25B3ch+w+Moje+imi%25C4%2599...%2527%2527.jpg" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="297" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Gdzie dwóch w moje imię..&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 2&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://4.bp.blogspot.com/-v9m4Xe6A3lA/Tt0pM6WE7KI/AAAAAAAAGGI/SL8CNWcJdpQ/s1600/21210003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="263" src="http://4.bp.blogspot.com/-v9m4Xe6A3lA/Tt0pM6WE7KI/AAAAAAAAGGI/SL8CNWcJdpQ/s400/21210003.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 3&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://2.bp.blogspot.com/-7s4Yg6WW3O4/Tt0pRzUzV4I/AAAAAAAAGGQ/l3sN1MAOeRY/s1600/calosc.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="158" src="http://2.bp.blogspot.com/-7s4Yg6WW3O4/Tt0pRzUzV4I/AAAAAAAAGGQ/l3sN1MAOeRY/s400/calosc.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Namalowane "paintem" - więc tym bardziej należy docenić :)&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 4&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://4.bp.blogspot.com/-bZtsld7sraA/Tt0pXiAKfxI/AAAAAAAAGGY/FFlL9vVWgts/s1600/dialog..jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-bZtsld7sraA/Tt0pXiAKfxI/AAAAAAAAGGY/FFlL9vVWgts/s400/dialog..jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 5&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://3.bp.blogspot.com/-cEfI7_GFV6E/Tt0pfpc47qI/AAAAAAAAGGg/v84lTcnEyyA/s1600/dominiki2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-cEfI7_GFV6E/Tt0pfpc47qI/AAAAAAAAGGg/v84lTcnEyyA/s400/dominiki2.jpg" width="313" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Na podstawie: "9 sposobów modlitwy św. Dominika".&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 6 &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://2.bp.blogspot.com/-yHh3jAWihKI/Tt0pjjrETBI/AAAAAAAAGGo/u5UyCmlTR68/s1600/DSCF3691+kopia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-yHh3jAWihKI/Tt0pjjrETBI/AAAAAAAAGGo/u5UyCmlTR68/s400/DSCF3691+kopia.jpg" width="276" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Znak krzyża. &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 7 &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://4.bp.blogspot.com/-Shtg7u4U_9A/Tt0ps5zPW6I/AAAAAAAAGGw/vK8h0Eg11iY/s1600/Kurozw%25C4%2599ki+2006.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-Shtg7u4U_9A/Tt0ps5zPW6I/AAAAAAAAGGw/vK8h0Eg11iY/s320/Kurozw%25C4%2599ki+2006.jpg" width="237" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Ciasna jest brama i wąska ścieżka prowadząca do  życia...&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 8&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://4.bp.blogspot.com/-FESk7SSSZfI/Tt0qD2gS6wI/AAAAAAAAGG4/cR5y6CbjzTY/s1600/Modlitwa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-FESk7SSSZfI/Tt0qD2gS6wI/AAAAAAAAGG4/cR5y6CbjzTY/s400/Modlitwa.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 9&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://1.bp.blogspot.com/-hJlmeeuJWnc/Tt0qJGN4qOI/AAAAAAAAGHA/GbJSa9jwCN4/s1600/Modlitwa%252C+nasz+chleb+powszedni.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="253" src="http://1.bp.blogspot.com/-hJlmeeuJWnc/Tt0qJGN4qOI/AAAAAAAAGHA/GbJSa9jwCN4/s400/Modlitwa%252C+nasz+chleb+powszedni.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 10 &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://3.bp.blogspot.com/-1VNd9zKn46k/Tt0qOGPkgmI/AAAAAAAAGHI/8AGSZXqnIUM/s1600/Modlitwa....jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/-1VNd9zKn46k/Tt0qOGPkgmI/AAAAAAAAGHI/8AGSZXqnIUM/s400/Modlitwa....jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 11&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://4.bp.blogspot.com/-B_BOon4U2o8/Tt0qSUMiU_I/AAAAAAAAGHQ/lLKdmDcO6FU/s1600/P7160412.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="223" src="http://4.bp.blogspot.com/-B_BOon4U2o8/Tt0qSUMiU_I/AAAAAAAAGHQ/lLKdmDcO6FU/s400/P7160412.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Z e-maila: "niech zdjęcie ojciec wykorzysta jak chce. &lt;br /&gt;Proszę tylko nie podawać mojego nazwiska i nie przysyłać w zamian żadnych książek o modlitwie!!!"&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 12&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://4.bp.blogspot.com/-wHEVCPiNaDY/Tt0q08tenXI/AAAAAAAAGHY/qpQ2SoJd4-4/s1600/ptaki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="228" src="http://4.bp.blogspot.com/-wHEVCPiNaDY/Tt0q08tenXI/AAAAAAAAGHY/qpQ2SoJd4-4/s400/ptaki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 13&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://1.bp.blogspot.com/-06wpHiFK-n8/Tt0rE0phXcI/AAAAAAAAGHg/hOHCDCN6dnM/s1600/krk.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-06wpHiFK-n8/Tt0rE0phXcI/AAAAAAAAGHg/hOHCDCN6dnM/s400/krk.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Bóg jest jak anestezjolog, który usypia, żeby uzdrowić. &lt;br /&gt;Św. Teresy z Lisieux&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 14&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-pD_Cm8l9OcY/Tt0t5l8XCFI/AAAAAAAAGHw/DvOzf3-_lyE/s400/serce.gif" style="margin-left: auto; margin-right: auto;" width="400" /&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;To serce jest animowane i "bije", ale blogspotowa strona nie czyta gifów. &lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 15&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://2.bp.blogspot.com/-RT7ciSHlJko/Tt0sengI-bI/AAAAAAAAGHo/2iFWD1KOl9k/s1600/statystyka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-RT7ciSHlJko/Tt0sengI-bI/AAAAAAAAGHo/2iFWD1KOl9k/s400/statystyka.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 16 &lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-j8gpFTuGL5A/Tt0wP0QQdRI/AAAAAAAAGH4/5AaZgTucIg4/s400/20090919027-a_pomodliles_sie_przed_spaniem.jpg" width="298" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 17&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a dwhelper-border="" dwhelper-display="" href="http://1.bp.blogspot.com/-0O0GfmW1w9I/Tt4VD1AzdtI/AAAAAAAAGII/XW79bqOHMQs/s1600/slonce.jpg" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-0O0GfmW1w9I/Tt4VD1AzdtI/AAAAAAAAGII/XW79bqOHMQs/s320/slonce.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 18&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://3.bp.blogspot.com/-TnmDEqzXlpM/TuEXLq5LIQI/AAAAAAAAGIY/1caW2C4ZRg4/s320/modl.jpg" width="320" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 19&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/-mI-ydEOwBgo/TuEcOB90eCI/AAAAAAAAGIg/oZ-psH6iB4U/s320/klc.jpg" width="320" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 20&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Z3Fo1wynZYA/TuH_hZrA8XI/AAAAAAAAGIo/BxKuqFpZMPE/s1600/Modlitwa.jpg" imageanchor="1"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://1.bp.blogspot.com/-Z3Fo1wynZYA/TuH_hZrA8XI/AAAAAAAAGIo/BxKuqFpZMPE/s320/Modlitwa.jpg" style="cursor: move;" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 21&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-mX-U1ml12Eo/TuI5dt3g3NI/AAAAAAAAGIw/7otUq0niysg/s1600/modlitwa1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-mX-U1ml12Eo/TuI5dt3g3NI/AAAAAAAAGIw/7otUq0niysg/s320/modlitwa1.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 22&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-MUJ2ieP0Rv4/TuI5hMZGh9I/AAAAAAAAGI4/acwHLEMDX9Q/s320/najsilniejszy.jpg" width="293" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 23&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-hDJa-PkQalY/TuJVZOZ9ZeI/AAAAAAAAGJA/BgkXC1QUfMM/s320/o+modlitwie.jpg" width="245" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 24&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;img border="0" height="229" src="http://2.bp.blogspot.com/-vYw7WLhCf90/TuJpskIu7hI/AAAAAAAAGJI/3uc7HQ-G-Ak/s320/Image1.JPG" width="320" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Numer 25&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bmRwRHHjE64/TuKVnsQEEjI/AAAAAAAAGJQ/NzrUrvb_Xeg/s1600/Foto.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://3.bp.blogspot.com/-bmRwRHHjE64/TuKVnsQEEjI/AAAAAAAAGJQ/NzrUrvb_Xeg/s320/Foto.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Z e-maila: "fotkę dostałam od dobrej koleżanki, przy tekście pomógł mi brat, a sklejeniem zajęła się przyjaciółka. Już samo to oddaje trochę istotę modlitwy: skoro razem idziemy do Boga, to sobie nawzajem pomagamy.&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;span id="goog_249582845"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span id="goog_249582846"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-3267360697231429713?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/3267360697231429713/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/konkursowe-zdjecia.html#comment-form' title='Komentarze (294)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3267360697231429713'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3267360697231429713'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/konkursowe-zdjecia.html' title='Konkursowe zdjęcia'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-1Jy108_yJvk/Tt0ob3xpWqI/AAAAAAAAGF4/C6p7udRPQko/s72-c/konkurs-maly.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>294</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7135495639734700425</id><published>2011-12-09T06:11:00.003+01:00</published><updated>2011-12-09T09:00:45.514+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Szkoła umiaru</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Hi8Djlskzag/TtJ7JP4O8XI/AAAAAAAAGEg/uCqMdIdIvF4/s1600/jajko.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-Hi8Djlskzag/TtJ7JP4O8XI/AAAAAAAAGEg/uCqMdIdIvF4/s200/jajko.jpg" width="170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Adwent to szkoła umiaru. Moment na doskonalenie swojej czujności, na rozeznawania co zbliża mnie do Boga, a co od Niego oddala&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Mnisi często powtarzali, że w życiu duchowym niedosyt jest lepszy od przesytu. Gdy mamy zbyt wiele znika tęsknota. Nadmiar sprzyja lenistwu, człowiek obrasta w tłuszcz. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Przyjemności trzeba więc sobie dawkować, nie dlatego, że one są złe, ale że ich nadmiar szkodzi i nasze życie może stracić smak. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Znaleźć w swoim życiu umiar, aby zrobić miejsce dla Pana - to cel adwentu. Nie muszę jeść zbyt dużo i zachłannie, gdyż stracę smak potraw. Nie na wszystkie maile i smsy trzeba odpowiedzieć od razu, nie wszystkie informacje usłyszeć. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Nie rozmieniać się na drobne&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt; &lt;br /&gt;Może mniej przeczytam książek, ale za to więcej tych dobrych. Może nawet przeczytam jedną, ale za to ją zrozumiem. Nie odbędę wszystkich spotkań, nie wypełnię grafiku, kończąc dzień zupełnie wyczerpanym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spokojnie, bez presji, znajdź swój rytm. Ot, cel adwentu. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="font-family: Verdana,sans-serif; line-height: normal; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Artur Schopenhauer zapytał swoich studentów: "W jaki sposób jeżozwierzom&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; udaje się przetrwać zimę? Jeżeli tulą się do siebie zbyt mocno - ranią się nawzajem kolcami; a jeżeli są zbyt daleko, by móc się wzajemnie ogrzać - zamarzają. Rozwiązanie będzie zawsze kwestią równowagi między bliskością a oddaleniem".&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="background-color: #f3f3f3; line-height: normal; margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Oto fundamentalny problem ludzkich relacji. Cenimy niezależność, ale uznajemy naszą współzależność. Potrzebujemy siebie nawzajem dla ciepła, przyjaźni i wsparcia. Jesteśmy zwierzętami społecznymi. W przyrodzie zwierzę oddzielone od grupy ginie: staje się łatwo ofiarą drapieżnika. Nasi przodkowie również żyli i polowali stadnie, z tych samych co zwierzęta powodów. Potrzeba bycia z innymi została na stałe zapisana w naszych umysłach.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt; Zarazem zbytnia bliskość tworzy napięcia. Rozwój indywidualności wymaga przestrzeni prywatnej. Życie na wsi, gdzie wszyscy nawzajem znają swe sekrety, może być klaustrofobiczne. Życie miejskie w znacznym stopniu zasadza się na stałym dążeniu do prywatności jako obrony przed fizyczną bliskością tak wielu innych. Zupełnie jak jeżozwierze&amp;nbsp; staramy się osiągnąć równowagę. Nadmiar bycia razem pozostawia za mało przestrzeni, by pozostać sobą. Nadmiar izolacji rodzi samotność, alienację i rozpacz.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;Rabin Jonathan Sacks &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-variant: small-caps;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;----------------------------&lt;br /&gt;Na wysyłanie &lt;a href="http://kpalys.blogspot.com/2011/11/blogowy-konkurs.html" style="color: blue;" target="_blank"&gt;konkursowych prac&lt;/a&gt; pozostał ostatni dzień - jutro rozpoczynamy głosowanie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;i&gt;"Nie narzekaj na los, nawet wtedy gdy upadasz" &lt;br /&gt;- czyli "adwentowe" refleksje w rytmie hip-hopu. &lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Diox na bitach Returners: "Kilka prostych spraw".&amp;nbsp; &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://0.gvt0.com/vi/73I5D3PoPGA/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/73I5D3PoPGA&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/73I5D3PoPGA&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7135495639734700425?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7135495639734700425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/szkoa-umiaru.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7135495639734700425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7135495639734700425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/szkoa-umiaru.html' title='Szkoła umiaru'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Hi8Djlskzag/TtJ7JP4O8XI/AAAAAAAAGEg/uCqMdIdIvF4/s72-c/jajko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-3242359886082919450</id><published>2011-12-07T22:23:00.004+01:00</published><updated>2012-01-25T15:46:06.606+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Pokora to nie kompleks niższości</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Fgow2_Hw8b0/Tt-tCBPVY6I/AAAAAAAAGIQ/V7uE3X0Ed-8/s1600/perzyjaciel.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://3.bp.blogspot.com/-Fgow2_Hw8b0/Tt-tCBPVY6I/AAAAAAAAGIQ/V7uE3X0Ed-8/s200/perzyjaciel.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Ten, kto pogodzi się ze swoimi ograniczeniami i będzie miał do nich  serdeczny stosunek, może liczyć na udane życie i szczęście. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Mój pierwszy miting AA, ponad rok temu. Usiądę na jakimś ustronnym miejscu i będę się przyglądał spotkaniu. Na co dzień pracuję z osobami uzależnionymi, więc trochę się też nauczę - myślałem wówczas.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Widząc mój habit podeszło do mnie kilku mężczyzn: &lt;br /&gt;- Czy&amp;nbsp; ojciec też ma problemy z alkoholem? – spytali. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;- Nie – odpowiedziałem nieco zmieszany. &lt;br /&gt;I wówczas dorośli, doświadczeni życiem faceci wybuchnęli głośnym śmiechem:&lt;br /&gt;- Jasne, wszyscy tak mówiliśmy… &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Jeśli Bóg nie wsławi człowieka ludzka sława jest niczym” – powtarzali mnisi pustyni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nasze ludzkie osiągnięcia, z których człowiek jest taki dumny i które najchętniej by pokazał całemu światu, dla Pana Boga mogą okazać się być zupełnie niewiele znaczące. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;Kiedy coś robię, nie zawsze wychodzi wszystko tak jak to sobie wyobrażałem. Częściej nawet nie wychodzi. Można się przeciwko temu buntować, można odczuwać złość, pięściami zaklinać rzeczywistość. Można wygrażać Bogu, że wolałbym być gdzie indziej, mieć inne możliwości, żeby otaczali mnie inni ludzie… W nieskończoność. Tylko, że to nie pomoże. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest jeden najlepszy czas na to, aby spotkać Boga - ten, który mamy przed sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Człowiek doświadcza swoich granic we wszystkim co robi. Klucz do szczęścia leży jednak w umiejętności pokochania samego siebie w swoich własnych ograniczeniach i pokochania ludzi z ich ograniczeniami. To nie przychodzi łatwo, gdyż najczęściej staramy się rozwijać takie wyobrażenia o sobie, które nie uwzględnia ograniczeń. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten, kto pogodzi się ze swoimi ograniczeniami i będzie miał do nich serdeczny stosunek, może liczyć na udane życie i szczęście. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już ojcowie pustyni powtarzali, że jest jedna cnota, której boi się sam diabeł. Pokora. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ksiądz Edward Staniek pisze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Pokora, to nie kompleks niższości, to nie bojaźliwe zajmowanie ostatniego miejsca. Pokora, to umiejętność odniesienia zwycięstwa nie przez obalenie przeciwnika, lecz przez jego pozyskanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tysiące razy piękniejszym zwycięstwem jest przekonanie wroga, by w dalszej walce stanął w moim szeregu i walczył o wartości najwyższe, niż powalenie go na ziemię i tryumfalne postawienie swej stopy na jego głowie. Tam, gdzie jest zniszczenie, zwycięstwo jest połowiczne. Pełne ma miejsce jedynie wówczas, gdy przeciwnik staje się przyjacielem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamordowanie wroga, to tylko ocalenie siebie. Przemiana wroga w przyjaciela, to ocalenie siebie i ocalenie wroga. Sukces jest pełny. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Takie zwycięstwo umie odnieść jedynie pokora. Ona zgodzi się na szereg sytuacji przegranych, na cierpienie, poniżenie, byle tylko przekonać przeciwników o ich niewłaściwej postawie.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Teraz zrób małą myślową woltę. Powyższy tekst przeczytaj ponownie, a w słowa "nieprzyjaciel", "wróg" i „przeciwnik” wstaw swoje imię. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zwycięstwo jest pełne jedynie wówczas, gdy przeciwnik staje się przyjacielem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----------------------------&lt;br /&gt;Na wysyłanie &lt;a href="http://kpalys.blogspot.com/2011/11/blogowy-konkurs.html" style="color: blue;" target="_blank"&gt;konkursowych prac&lt;/a&gt; pozostało dwa dni (do piątku włącznie) w sobotę rozpoczynamy głosowanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znaleźć to coś, co&lt;br /&gt;Piętnowano kiedyś jako szaleństwo.&lt;br /&gt;Odnaleźć Boga, bezpieczeństwo,&lt;br /&gt;Przywrócić szlachetność.&lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;(...)&lt;br /&gt;Szukam sposobu,&lt;br /&gt;By kiedyś polecieć jak Ikar,&lt;br /&gt;Na skrzydłach tej wolności.&lt;br /&gt;I jeśli mam jak on spaść,&lt;br /&gt;To spadnę jak on,&lt;br /&gt;Ale szczęśliwy,&lt;br /&gt;Bo żyłem naprawdę.  &lt;/i&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Eldo/Plaża&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/mquktX85-qU/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mquktX85-qU&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/mquktX85-qU&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-3242359886082919450?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/3242359886082919450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/gdy-przeciwnik-staje-sie-przyjacielem.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3242359886082919450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3242359886082919450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/gdy-przeciwnik-staje-sie-przyjacielem.html' title='Pokora to nie kompleks niższości'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Fgow2_Hw8b0/Tt-tCBPVY6I/AAAAAAAAGIQ/V7uE3X0Ed-8/s72-c/perzyjaciel.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-1163362405162137906</id><published>2011-12-06T05:47:00.006+01:00</published><updated>2012-01-25T14:45:05.795+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Miasto Łódź'/><title type='text'>Odkrywania Łodzi ciąg dalszy</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-OI4UiniEc7w/Tt086jDKZhI/AAAAAAAAGIA/4OD-LV8Qs9c/s1600/muzyka.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="40" src="http://3.bp.blogspot.com/-OI4UiniEc7w/Tt086jDKZhI/AAAAAAAAGIA/4OD-LV8Qs9c/s200/muzyka.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Bóg spokoju nie daje i wczoraj podesłał kolejną utalentowaną osobę. Z Łodzi, dodajmy. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;W ramach odkrywania miasta z wiosłem w herbie, tym razem filmik Asi Kamińskiej - młodej, utalentowanej artystki (muzyka, grafika i pewnie z tuzin rzeczy jeszcze). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz kolejny utwierdzam się w przekonaniu, że to co najciekawsze w muzyce, dokonuje się poza jej głównym nurtem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;"Dużo ojciec myśli" - usłyszałem w niedzielę od znajomej misjonarki miłości, gdy podzieliłem się z nią pewnym odkryciem na temat Matki Teresy. To mądre kobiety i pełne Świętego Ducha, na dodatek działają tak, że w moim mózgu uaktywniają się skomplikowane neuronowe połączenia. W ostatnim czasie mam zalew i natłok różnego rodzaju pomysłów i duchowych konceptów - co pewnie i trochę widać po częstotliwości blogowych wpisów. Kończę więc pisanie, zaraz czekają poranne modlitwy, a potem to wiadomo - jak to w dominikańskich klasztorach: kontemplacja + mistyka. Na dłużej wrócę do celi pewnie przed dwudziestą drugą...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze tylko biblijny cytat, który niespodziewanie odkryłem. Z nowego, znakomitego tłumaczenia edycji paulistów. Tekst mocno się we  mnie wbił i bardzo mi koresponduje z duchowością Matki Teresy z  Kalkuty, o której sporo teraz czytam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może komuś posłuży na  światło - z początkiem dnia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Gdy  głupi przeklina swego przeciwnika, przeklina samego siebie. &lt;br /&gt;Kto  szemrze, bezcześci sam siebie, &lt;br /&gt;będzie znienawidzony w swoim otoczeniu.&amp;nbsp;  &lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Syr 21, 27-28&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;h1 id="watch-headline-title" style="padding-bottom: 8px; text-align: center;"&gt;&lt;span class="" dir="ltr" id="eow-title" style="vertical-align: top;" title="Azja Kamińska &amp;amp; Przyjaciele &amp;quot;Kanou&amp;quot;"&gt;     &lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;Azja Kamińska &amp;amp; Przyjaciele "Kanou"&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h1&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/Qp3wODN9jKM/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Qp3wODN9jKM&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/Qp3wODN9jKM&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-1163362405162137906?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/1163362405162137906/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/odkrywania-odzi-ciag-dalszy.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/1163362405162137906'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/1163362405162137906'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/odkrywania-odzi-ciag-dalszy.html' title='Odkrywania Łodzi ciąg dalszy'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-OI4UiniEc7w/Tt086jDKZhI/AAAAAAAAGIA/4OD-LV8Qs9c/s72-c/muzyka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7549194643470822509</id><published>2011-12-05T05:59:00.022+01:00</published><updated>2011-12-05T22:18:29.799+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Frassati i terrorystyczne wystrzały</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Tsg0a-OoB68/Ttq6NLXqmSI/AAAAAAAAGFo/E9Sld2i1DVs/s1600/frasati.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://4.bp.blogspot.com/-Tsg0a-OoB68/Ttq6NLXqmSI/AAAAAAAAGFo/E9Sld2i1DVs/s200/frasati.jpg" width="169" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Mógł chodzić bez obawy po  niebezpiecznych zaułkach, nawet późną porą. "To Frassati - powtarzano  sobie - idzie pomagać swoim ubogim"&lt;/i&gt;&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;span class="content"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Siedzę nad książką o autostopowej podróży do Macedonii. Obiecałem w wydawnictwie, że skończę do stycznia. Ogromna ilość drobnych poprawek, coś się nie łączy, coś trzeba uciąć, dopisać, zmienić, wyjaśnić. Dzięki temu na nowo odkrywam Matkę Teresę i niepodziewanie... Piotra Frasatiego OPs. Klasztor, w którym mieszkam jest pod jego wezwaniem, ja jednak wciąż zbyt mało o nim wiem.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dominikański tercjarz to postać niesamowita, w każdym calu. Uwielbiał góry, dobry tytoń, śmiech i ludzi. Bóg był obecny w sposób oczywisty. Odkrywał go w innych ludziach, szczególnie w tych, którym zwyczajnie nie wyszło... Sam dwa razy powtarzał klasę, więc doskonale wiedział czym jest porażka i niemożność osiągnięcia wyznaczonego celu. Od wczoraj nie mogę oderwać się od jego listów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka wspomnień jego przyjaciół:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nigdy nie narzucał innym swoich przekonań religijnych, (...) nikogo nie osądzał.&lt;br /&gt;- Ani  przez chwilę nie myślał o tym, co inni powiedzą o nim: w całym swoim  życiu zawsze stosował jedną tylko regułę - Co Bóg pomyśli o mnie?&lt;br /&gt;- Wszyscy  wiedzieli, że należał do jednej z najznamienitszych rodzin Turynu, a  jednak przychodził do nas i bratał się z ubogimi, starając się zawsze w  jakiś sposób ukrywać to dobro, które czynił.&lt;br /&gt;Kiedy spotkał jakiegoś  będącego w potrzebie człowieka, zwykł w delikatny sposób odciągać go na  bok, po czym rozmawiał z nim kilka chwil (...), a następnie udając, że  podaje mu rękę, wsuwał mu kilka monet.&lt;br /&gt;- Mógł chodzić bez obawy po  niebezpiecznych zaułkach, nawet późną porą. "To Frassati - powtarzano  sobie - idzie pomagać swoim ubogim"&lt;i&gt;.&lt;/i&gt;&lt;span class="content"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoje listy lubił kończyć:&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;Wysłałem kartki do wszystkich członków Stowarzyszenia  Ciemnych Typów i pokrewnych, a zwłaszcza do obywatelek: przewodniczącej,  sekretarki i dyrektorki wycieczek. Salve o współobywatelu, obywatel  Robespierre śle ci terrorystyczne strzały z armaty, BUM!&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;lub&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span class="content"&gt;&lt;br /&gt;terrorystycznie was ściskam - Pier Giorgio Robespierre.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="content"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="content"&gt;Zaraził się chorobą Heinego Medina. Na krótko przed śmiercią&lt;/span&gt;, zmagając się z cierpieniem, napisał do swojej siostry:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;Kochana Luciano! Pytasz czy jestem wesoły? A jakże mógłbym nim nie być,   póki wiara daje mi siły? Zawsze wesoły. Smutek powinien być wymazany z   dusz katolików. Cierpienie nie jest smutkiem, który to jest najgorszą  ze  wszystkich chorób. Ta choroba wynika zawsze z niewiary. Cel jednak,  dla  którego jesteśmy stworzeni, sam wskazuje nam drogę usłaną wprawdzie   cierniami, lecz nie smutną bynajmniej. Jest ona wesoła, nawet w   cierpieniu.&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;No cóż, ciary na plecach, jak czyta się tego typu rzeczy i ogromne zażenowanie samym sobą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zerknijcie jeszcze na poniższy kawałek. Muzyka, obraz... Mistrzostwo, mistrzostwo. &lt;span class="content"&gt;Tysiąc terrorystycznych wystrzałów z armaty. Bum! Bum! Bum!&lt;/span&gt; Bum, bum!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/8UVNT4wvIGY/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8UVNT4wvIGY&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/8UVNT4wvIGY&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7549194643470822509?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7549194643470822509/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/frassati-i-terrorystyczne-wystrzay.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7549194643470822509'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7549194643470822509'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/frassati-i-terrorystyczne-wystrzay.html' title='Frassati i terrorystyczne wystrzały'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Tsg0a-OoB68/Ttq6NLXqmSI/AAAAAAAAGFo/E9Sld2i1DVs/s72-c/frasati.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-3636193568179417076</id><published>2011-12-04T17:29:00.014+01:00</published><updated>2012-01-25T14:42:29.300+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Miasto Łódź'/><title type='text'>Do Boga z przeszkodami</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_raEjPr06sM/Ttufn9db2cI/AAAAAAAAGFw/3girNOS74wY/s1600/parkour.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://3.bp.blogspot.com/-_raEjPr06sM/Ttufn9db2cI/AAAAAAAAGFw/3girNOS74wY/s200/parkour.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;W ramach odkrywania piękna Łodzi. Arte Crew czyli jedna z najbardziej  rozpoznawalnych grup zajmujących się parkourem w Europie i na świecie. Zobaczcie świetne zdjęcia i kunszt chłopaków. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;- Jeśli ktoś nie jest przygotowany to bardzo łatwo o kontuzję,  przeciążenie stawu, czy naderwanie ścięgien – opowiadał dziennikarzowi Radek Grzanka z  Arte Crew – Ale trening typu „krok po kroku” i ciągły rozwój sprawności  fizycznej zabezpiecza ciało przed urazami. Niestety zdarza się, że osoby  zaczynające swoją przygodę z parkourem od razu porywają się na duże  skoki, co może się źle skończyć.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;Oprócz parkouru Radek interesuje się iluzją i jest w tym znakomity. Kilka tricków, które mnie nauczył, do dziś wykorzystuję w duszpasterskiej pracy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jeśli chwalić się miastem to do końca. Kilka tygodni temu powstała tu pierwsza w Polsce Chrześcijańska Akademia Parkour. Założycielem jest Michał Misiak, wierzący ksiądz pracujący w parafii Matki Bożej Fatimskiej. Na pierwsze spotkanie zjawiło się ponad czterdzieści osób. Za kilka lat kogoś z nich będziemy mogli oglądać w podobnym filmiku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/JJnTRXll640?rel=0" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;I jeszcze:&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://1.gvt0.com/vi/e-1kC8sVJyk/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/e-1kC8sVJyk&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/e-1kC8sVJyk&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-3636193568179417076?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/3636193568179417076/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/do-boga-z-przeszkodami.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3636193568179417076'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/3636193568179417076'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/do-boga-z-przeszkodami.html' title='Do Boga z przeszkodami'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-_raEjPr06sM/Ttufn9db2cI/AAAAAAAAGFw/3girNOS74wY/s72-c/parkour.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-7128538173499441671</id><published>2011-12-03T21:10:00.019+01:00</published><updated>2012-01-25T14:22:34.263+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Miasto Łódź'/><title type='text'>Miasto moich snów</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-aaUGV1f7EzY/Ttp_jrju8wI/AAAAAAAAGFg/01JPEyDsTa8/s1600/herb.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://1.bp.blogspot.com/-aaUGV1f7EzY/Ttp_jrju8wI/AAAAAAAAGFg/01JPEyDsTa8/s200/herb.jpg" width="169" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Miasto z wiosłem i ulicami jak szachownica. Wracam tu jak do siebie, choć początki nie były łatwe. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Z dnia na dzień coraz bardziej je lubię. Właśnie z tymi odrapanymi kamienicami, redakcją "Faktów i mitów" za ścianą,&amp;nbsp; populistycznymi wypowiedziami sąsiada księdza, który nagle stał się posłem, "strażnikami dzielnic" stojącymi w bramach, a przede wszystkim z mieszkającymi tu ludźmi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Okazuje się, że zakonnikowi nigdy nie wolno tracić czujności. Nawet gdy półprzytomny idzie ulicą walcząc z niewyspaniem i zimnem. Mimo, że umysł ledwo co kontaktuje, tuż obok mogą się właśnie toczyć głęboko teologiczne rozmowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszy poranek. Wczesny nawet. Elegancko, w białym habicie (co za błyskotliwa myśl - innego przecież nie mam), poszedłem kupić pieczywo na śniadanie i odebrać gazety dla klasztoru. W tym tygodniu na mnie padł dyżur. Kiosk za ulicą zachodnią, trzeba jeszcze poczekać na światłach, później mały blaszak z pachnącym pieczywem. Stoję cierpliwie w kolejce. Dziękuję, dobrego dnia, do widzenia. Szybko wracam do klasztoru. W jednej ręce worek z bułkami i chlebem, w drugiej gazety. Byle jeszcze zdążyć do kuchni, zaraz poranne modlitwy. Na dodatek wczoraj przyjechała Damiana, zaprzyjaźniona siostra zakonna, więc należy ugościć, a potem pokazać urokliwe zakątki miasta. Głowa pełna porannych myśli, niestety wcale nie twórczych.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mijają mnie dwie studentki z dominikańskiego duszpasterstwa. Z tego co słyszałem, przyszłe panie doktor, a raczej doktorki. Uśmiechamy się do siebie życząc, by Bóg nam dzisiaj dodał szczęścia. Patrząc na nie, ogarnęła mnie nawet zazdrość: "Skąd one mają tyle uśmiechu i energii o tej porze?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kilka godzin później przychodzi e-mail od Oli:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace; font-size: small;"&gt;Kiedy szłyśmy z Martą po śniadanie, minęłyśmy Ojca. Generalnie pieczywo na 7kę też kupujemy w budce na rogu Zielonej i Zachodniej. Jak zwykle podeszłyśmy do czerwonego blaszaka, a tam panie sobie rozmawiają:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace; font-size: small;"&gt;-No tak, to musi być prawdziwe powołanie, bo jak ktoś wybiera taką drogę, a oczekuje czegoś innego, to się chyba przeliczy...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Courier New&amp;quot;,Courier,monospace; font-size: small;"&gt;- Tak, tak, to trzeba wiedzieć.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Ot, mądre, poranne rozmowy łodzian. Jak się okazuje mieszkam w bardzo pobożnym mieście. Nie-łodzianie żałujcie. Ha!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt; Dokąd płynie miasto moich snów? Pyta właśnie wrocławski  współbrat zasyłając muzyczny utwór. Zabawne, bo właśnie kończyłem ten  wpis. Dodaję więc "Deszczową piosenkę" Comy. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://3.gvt0.com/vi/8fxoBlCSRL8/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/8fxoBlCSRL8&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/8fxoBlCSRL8&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-7128538173499441671?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/7128538173499441671/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/miasto-z-wiosem-i-ulicami-jak.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7128538173499441671'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/7128538173499441671'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/12/miasto-z-wiosem-i-ulicami-jak.html' title='Miasto moich snów'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-aaUGV1f7EzY/Ttp_jrju8wI/AAAAAAAAGFg/01JPEyDsTa8/s72-c/herb.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-5124297394107225108</id><published>2011-12-02T06:21:00.002+01:00</published><updated>2012-01-25T16:17:30.056+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Przyjście</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-u7h8HPqZ3bM/TtTAZH4a3yI/AAAAAAAAGEo/q0o-P2KeVKc/s1600/przyjscie.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-u7h8HPqZ3bM/TtTAZH4a3yI/AAAAAAAAGEo/q0o-P2KeVKc/s200/przyjscie.jpg" width="187" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;Kiedy    mamy kryzys oczekujemy wyjścia, radzimy się specjalistów, sięgamy po    poradniki. Chrześcijanin jednak nie czeka na wyjście, ale na  przyjście.   &lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif;"&gt;W   niedziele szukając inspiracji na kazanie spytałem na obiedzie braci o   ich refleksje co do adwentu. Wojtek, jeden ze&amp;nbsp; starszych współbraci,   podzielił się spostrzeżeniem, które jest pewną grą słów. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;Kiedy   mamy kryzys oczekujemy wyjścia, radzimy się specjalistów, sięgamy po   poradniki. Chrześcijanin jednak nie czeka na wyjście, ale na przyjście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adventus, po łacinie, oznacza "przyjście".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Adwentowe czuwanie to wierność tym zadaniom, przed którymi zostaliśmy postawieni. Każdego dnia. Dobrze zaparz herbatę, poczytaj książkę, która cię karmi, znajdź czas na modlitwę, nie przesadzaj ze spaniem, z odpoczynkiem, ale i z pracą.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;On przyjdzie i napełni Twoje serce pokojem - tak obiecał. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-5124297394107225108?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/5124297394107225108/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/przyjscie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/5124297394107225108'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/5124297394107225108'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/przyjscie.html' title='Przyjście'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-u7h8HPqZ3bM/TtTAZH4a3yI/AAAAAAAAGEo/q0o-P2KeVKc/s72-c/przyjscie.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-6709545090781474995</id><published>2011-12-01T00:15:00.008+01:00</published><updated>2012-02-15T09:43:30.370+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Książki, które nie dołują</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Tfk_BaCufQs/TtZLF3i56gI/AAAAAAAAGEw/z-PGo0eIKeE/s1600/ksiazki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="132" src="http://4.bp.blogspot.com/-Tfk_BaCufQs/TtZLF3i56gI/AAAAAAAAGEw/z-PGo0eIKeE/s200/ksiazki.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;Po przesympatycznym komentarzu pani polonistki pod tekstem "Bądź a klęknę" (serce rośnie), przyszedł mail od kleryka jednego z seminariów (równie miły). Oba wątki skojarzyły mi się z książkami...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;Długo by tłumaczyć dlaczego akurat książkowe skojarzenie, to sobie daruję. Wpis jednak dotyczył będzie książek. Ot tak, po prostu. Żadne "masthew" czy "mastrid". Zwyczajne propozycje. Przy okazji chciałbym zmobilizować, abyście podzielili się swoimi ulubionymi tytułami. Mam na myśli głównie takie, po&amp;nbsp;których chodziliście z głową pełną świeżych myśli, a świat wokół Was stawał się nagle jaśniejszy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej trzy pozycje, które wpadły mi w łapy w ostatnim czasie. Niektóre ponownie po latach. Lekkie, dobrze się czyta, a przy okazji niegłupie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tR4GjFGtQKM/TtZN-NzzBAI/AAAAAAAAGE4/1z1ZfvIN6qM/s1600/01..jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-tR4GjFGtQKM/TtZN-NzzBAI/AAAAAAAAGE4/1z1ZfvIN6qM/s200/01..jpg" width="122" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;b&gt;Dziwny przypadek psa nocną porą. Mark Haddon&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed laty książkę polecił mi jeden z najbardziej zacnych "dominikańskich mnichów" czyli brat Piotr Wtykło OP. Czekał mnie wakacyjny dyżur w zakrystii warszawskiego klasztoru, poprosiłem więc o przyjemną i nieskomplikowaną lekturę.&amp;nbsp; Po przeczytaniu kilku pierwszych stron, zacząłem marzyć, aby czas rozciągnąć jak gumę do żucia. Dzisiaj uważam podobnie. Gdy zaczniesz czytać pierwszy rozdział, masz duże prawdopodobieństwo, że nocy nie prześpisz... Świat widziany oczami dziecka autystycznego, na dodatek wszystko w konwencji kryminału. Książka po której zupełnie inaczej spojrzysz na przystanek tramwajowy, stację metra, otaczających cię ludzi, a w końcu i na siebie. Autor jest doskonałym obserwatorem świata. Dodatkowy atut: są obrazki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3DdYagxECN0/TtZPBWg37iI/AAAAAAAAGFA/O1VKklItUn8/s1600/02.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://3.bp.blogspot.com/-3DdYagxECN0/TtZPBWg37iI/AAAAAAAAGFA/O1VKklItUn8/s200/02.jpg" width="147" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;Quo vadis trzecie tysiąclecie. Martin Abram&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Chrześcijaństwo w trzecim tysiącleciu. Wizjonerskie diagnozy społeczne, zjednoczeni chrześcijanie, a na ich czele postać charyzmatycznego papieża. Taki "Ojciec Eliasz - czas Apokalipsy" tyle, że w Polskim wydaniu. Nie są to literackie wyżyny, ale zwyczajnie mam do tej książki słabość. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-F40ckmrUq5o/TtawI2QODgI/AAAAAAAAGFQ/QQHnAKTlYbs/s1600/pod_presja.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-F40ckmrUq5o/TtawI2QODgI/AAAAAAAAGFQ/QQHnAKTlYbs/s1600/pod_presja.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;Pod Presją. Carl Honore&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marzenie o idealnej szkole okazuje się do zrealizowania w praktyce. Autor podaje przykłady z całego świata. Wszystko napisane przez sprawnego dziennikarza, na dodatek męża i ojca dwójki dzieci. Połknąłem w kilka dni, ze smakiem i pożytkiem doczesnym, mimo zdiagnozowanej&amp;nbsp; szkolnej fobii (sam sobie zdiagnozowałem). Autor jest jednym z twórców ruchu Slow i jego rzecznikiem na całym świecie.  Zadebiutował "Pochwałą powolności", w której zajął się przymusem  pośpiechu i pojawiającą się tendencją wyhamowania tempa życia. Świetna lektura dla rodziców, wychowawców i dla tych, którzy uważają, że nasz czas można rozciągać w nieskończoność. Pewnie to nadużycie, ale tezy książki kojarzą mi się z czasem adwentu...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Teraz kolej na Was. Wpisujcie ulubione tytuły książek, które - konieczny warunek - nie dobijają...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-6709545090781474995?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/6709545090781474995/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/po-przesympatycznym-komentarzu-pani.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/6709545090781474995'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/6709545090781474995'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/po-przesympatycznym-komentarzu-pani.html' title='Książki, które nie dołują'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Tfk_BaCufQs/TtZLF3i56gI/AAAAAAAAGEw/z-PGo0eIKeE/s72-c/ksiazki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-581362493649354526</id><published>2011-11-30T05:50:00.078+01:00</published><updated>2012-02-03T10:58:57.922+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Komu z nas wyszło?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-TYH3eD1__18/TtEa4nrQluI/AAAAAAAAGEY/R1xBvwc4FGM/s1600/ksieza.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="124" src="http://3.bp.blogspot.com/-TYH3eD1__18/TtEa4nrQluI/AAAAAAAAGEY/R1xBvwc4FGM/s200/ksieza.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt; Historia przepyszna, pozwoliłem ją sobie sprzedać podczas tradycyjnych niedzielnych "15-tek" u Misjonarek Miłości. Podopieczni sióstr ryknęli głośnym śmiechem. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Spotkanie diecezjalne, na którym zjawili się wszyscy „ważniejsi” księża z naszego rejonu. Przeor z powodu swojego wyjazdu wyznaczył o. Adama, aby reprezentował nasz klasztor. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na sali kilkudziesięciu księży, proboszczowie, kanonicy, prałaci, infułaci. Młody dominikanin siada nieco onieśmielony obok posuniętego już w latach i zasłużonego dla diecezji księdza kanonika. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Powiedz ojcze, jak ci idzie praca w tym klasztorze? – pada pytanie.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Księże kanoniku, nie najlepiej. Niemal nic z założonych wcześniej planów mi nie wyszło&amp;nbsp; - zwierza się współbrat. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Zapadła chwila milczenia. Starszy wiekiem ksiądz położył rękę na ramieniu dominikanina, po czym spojrzał z delikatnym uśmiechem na uczestników spotkania: &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Adaś, spójrz na tą salę. A komu z nas wyszło?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;***&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Aktorzy, który  nie potrafią grać, niezmiennie wierzą w siebie, podobnie jak dłużnicy,  którzy nie płacą długów. O wiele prawdziwsze byłoby twierdzenie, że  człowiek, który wierzy w siebie, z pewnością nie da sobie rady.  Absolutna wiara w siebie jest nie tylko grzechem; absolutna wiara w  siebie jest słabością. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;  &lt;i&gt;G.K Chesterton &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Pamiętam sytuację sprzed roku. Moja mama miała wypadek, po kilku godzinach umiera w szpitalu. Potrącił ją samochód, kilka metrów od klatki schodowej, bloku, w którym mieszkała. Dla całej rodziny był to wstrząs, nikt nie był przygotowany na nagłą śmierć. Stało się to zbyt szybko, n&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;iespodziewanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wówczas zaprzyjaźniony franciszkanin, powiedział mi słowa, które przyniosły sercu pokój: "Bóg jest dobry i On wie co robi. Z każdej sytuacji, której możemy nawet nie rozumieć – On wyprowadza dobro. Wszystko w naszym życiu ma sens".&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto  nic nie przeżył, nie odniósł żadnej porażki, nie ma nic do   powiedzenia. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewne rzeczy mają nam po prostu nie wyjść, abyśmy się mogli   czegoś cennego o życiu dowiedzieć. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;Upadki i niepowodzenia są wpisane w nasze życie i sprzyjają rozwojowi. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;Najpierw należy zacząć od akceptacji tego, co wokół.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;span style="background-color: white;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Klucz  do szczęścia leży w  umiejętności pokochania samego siebie w swoich  własnych ograniczeniach  i pokochania ludzi z ich ograniczeniami. To droga do wolności.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Choć  wobec ludzkich tragedii wielokrotnie bywam bezradny, noszę w sobie  głębokie przekonanie, że Bóg nie stawia człowieka przed wyzwaniami,  które nas przerastają. Nie daje krzyża, którego byśmy nie mogli unieść.  Nawet gdy nie widzimy od razu owoców.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;On pokaże tego sens. Gdy przyjdzie właściwy czas...&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Dziękując błogosławionej Miriam za światło... &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/1OwRjsApUZ4/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1OwRjsApUZ4&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/1OwRjsApUZ4&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-581362493649354526?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/581362493649354526/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/komu-z-nas-wyszo.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/581362493649354526'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/581362493649354526'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/komu-z-nas-wyszo.html' title='Komu z nas wyszło?'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-TYH3eD1__18/TtEa4nrQluI/AAAAAAAAGEY/R1xBvwc4FGM/s72-c/ksieza.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-5350858906449252868</id><published>2011-11-27T06:02:00.023+01:00</published><updated>2012-01-26T20:32:51.943+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Modlitwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thomas Merton'/><title type='text'>Dla znudzonych modlitwą</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ok3yKV7utrc/TtAhuAhSSkI/AAAAAAAAGEE/npxOvyMO6PY/s1600/knife-.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="131" src="http://2.bp.blogspot.com/-ok3yKV7utrc/TtAhuAhSSkI/AAAAAAAAGEE/npxOvyMO6PY/s200/knife-.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Pseudo-Dionizy sieka ostrzem, które rozcina nawet Boga. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Na lekcji plastyki w zerówce jedna z dziewczynek siedzi w tylnej ławce i od dwudziestu minut zawzięcie coś&amp;nbsp; rysuje. Zaciekawiona nauczycielka pyta:&lt;br /&gt;- Co rysujesz?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Boga.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Ale przecież nikt nie wie jak wygląda Bóg.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Za chwilę się dowiedzą.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;W tym wieku nie ma rzeczy niemożliwych. Gdy zapytać pięciolatka do czego służy patyk do lodów z miejsca wymieni kilkanaście zastosowań. Dwudziestolatek odpowie, że to tylko patyk do lodów. Rodzimy się kreatywni i twórczy, ale po drodze, gdzieś tracimy te naturalne zdolności. Kiedyś mogliśmy&amp;nbsp; namalować nawet Boga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Teologia pozytywna vs apofatyczna&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istnieją dwa sposoby mówienia o Stwórcy. Nurt teologii katafatycznej (pozytywnej) mówi, że o Bogu możemy wiele powiedzieć. Mimo że nasze kategorie poznawcze są niewystarczające, możemy wypowiadać wiele prawdziwych twierdzeń.  Bóg objawił się&amp;nbsp; w&amp;nbsp;Jezusie Chrystusie  i&amp;nbsp;dał się poznać przez Ducha Świętego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obok nurtu katafatycznego niemal jednocześnie wykształciła się także teologia apofatyczna (negatywna), która stwierdza, że przerost wiedzy zamiast pomóc, może być przeszkodą w poznaniu Najwyższego. Bóg pozostaje tajemnicą, inaczej nie byłby Bogiem. Nadmiar pojęć, słów, terminów, wiadomości może sprawić, że człowiek chcąc "ujarzmić" Boga straci naturalną zdolność kontemplacji.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;Nurt katafatyczny nie może istnieć bez apofatycznego i na odwrót. Sama negacja doprowadzi do beznadziei. Jednak zbyt duży nacisk położony na słowa i przepisy sprawi, że zniknie duchowość. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pseudo-Dionizy wyciąga więc obusieczny miecz, siekając ostrzem, które rozcina nawet Boga - a raczej pojęcia o Nim:&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Wznosząc się coraz wyżej, mówimy, że Bóg nie jest duszą, intelektem,  wyobrażeniem, mniemaniem, rozumem i rozumieniem, słowem i pojmowaniem;  nie może być nazwany ani pomyślany; nie jest liczbą, porządkiem,  wielkością, małością, równością, nierównością, podobieństwem,  niepodobieństwem; nie stoi, nie porusza się, nie odpoczywa, nie posiada  mocy i nie jest ani mocą, ani światłością, nie żyje i nie jest życiem;  nie jest substancją, wiecznością i czasem; nie można Go objąć ani myślą,  ani wiedzą, ani prawdą; nie jest królem ani mądrością, ani jednią, ani  jednością, ani Boskością, ani dobrocią, ani duchem (o ile znamy ducha),  ani synostwem, ani ojcostwem, ani niczym innym, co jest nam znane, lub  jakimś innym bytem; nie jest też niczym z niebytu, ani czymś z bytu;  jest niepoznawalny, jaki jest, przez byty, i nie zna bytów takimi, jakie  są; nie istnieje ani słowo, ani imię, ani wiedza o Nim; nie jest ani  ciemnością, ani światłością, ani błędem, ani prawdą; nie można o Nim  niczego zaprzeczać ani nic pewnego orzekać, bo twierdząc o Nim lub  zaprzeczając rzeczy niższego rzędu, nic o Nim ani nie stwierdzamy, ani  nie zaprzeczamy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta najdoskonalsza przyczyna wszystkiego jest bowiem  ponad wszelkim potwierdzeniem i ponad wszelkim zaprzeczeniem: wyższa nad  wszystko, całkowicie niezależna od wszystkiego i przenosząca wszystko. &lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CGcww8bxgFM/TsrCZ-DXkUI/AAAAAAAAF_k/06ZsA-p1_fI/s1600/19frugal.600.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-CGcww8bxgFM/TsrCZ-DXkUI/AAAAAAAAF_k/06ZsA-p1_fI/s1600/19frugal.600.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli czujesz się zmęczony modlitwą, słowa wydają się miałkie,&amp;nbsp; spróbuj inaczej. Potraktuj ją jak odpoczynek, a nawet relaks. Ludzie którzy są blisko siebie nie potrzebują przecież słów. Modlitwa kontemplacyjna zmierza do ciszy. Niech będzie to moment, gdy nie trzymasz się żadnych ujętych z góry formułek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Z listu Thomasa Mertona do swojej literackiej agentki, Naomi Burton: &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Co  do modlitwy: czy masz ogród lub coś takiego, gdzie możesz wejść i być  zupełnie sama? Poświęć&amp;nbsp; pół godziny lub piętnaście minut każdego dnia i  po prostu spaceruj wśród klombów z intencją ofiarowania spaceru jako  medytacji i modlitwy do naszego Pana. Nie próbuj myśleć o niczym  konkretnym, a kiedy przyjdą do Ciebie myśli o pracy itp., nie próbuj ich  odpychać na siłę, lecz zobacz, czy nie da się ich porzucić, po prostu  relaksując umysł. Zrób tak, ponieważ "się modlisz" i ponieważ jest z  Tobą Nasz Pan. Jeśli jednak myśli o pracy nie chcą odejść, przyjmij je  biernie i bez zbytniego zapału, by Nasz Pan objawił Ci przez te myśli  swą wolę.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;O. Joachima Badeniego zapytał dziennikarz jak się modli. "Nie wiem" - padła odpowiedź. "Modlę się obecnością Boga".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-2q93ytUD8SY/TyAfqBHDDbI/AAAAAAAAGcg/CERHdadkgmA/s1600/dziadek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-2q93ytUD8SY/TyAfqBHDDbI/AAAAAAAAGcg/CERHdadkgmA/s1600/dziadek.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;Nowy York. Kościół. w którym Thomas Merton przyjął warunkowy chrzest w kościele katolickim. Miał wówczas 23 lata. &lt;i&gt;(fot. Maciej Niedzielski OP)&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-5350858906449252868?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/5350858906449252868/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/dla-znudzonych-modlitwa.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/5350858906449252868'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/5350858906449252868'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/dla-znudzonych-modlitwa.html' title='Dla znudzonych modlitwą'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ok3yKV7utrc/TtAhuAhSSkI/AAAAAAAAGEE/npxOvyMO6PY/s72-c/knife-.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-6823392350128275619</id><published>2011-11-24T14:06:00.034+01:00</published><updated>2011-11-25T20:32:14.887+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Bądź, a klęknę</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Mhnle50f_aw/Ts4ZwyE2TkI/AAAAAAAAGC0/sxaeVaORZuc/s1600/Obraz1.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://4.bp.blogspot.com/-Mhnle50f_aw/Ts4ZwyE2TkI/AAAAAAAAGC0/sxaeVaORZuc/s200/Obraz1.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif; font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Kiedyś taką modlitwę nazwano by psalmem...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W książce Cronina „Klucze królestwa”, jest fragment, gdy Franciszek, katolicki ksiądz pracujący w Chinach, przechodzi ze swoim przyjacielem przez wymarłe miasto. W skutek zarazy zostało doszczętnie zniszczone. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Czy piekło jest gorsze niż to? - pyta Franciszka przyjaciel, ateista. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;- Piekło jest stanem, w którym zgasła wszelka nadzieja. – pada odpowiedź.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Dlaczego pomimo bardzo bolesnych przeżyć niektórzy ludzie załamują się, a innym udaje się zachować sens? Kto daję im tę energię? Gdzie szukać siły, gdy życie przygniata zbyt mocno? Skąd czerpią siły by żyć godnie, by się do reszty nie wypalić, nie załamać i nie zrezygnować? Skąd w ludziach naznaczonych cierpieniem, bólem można odnaleźć szlachetność i pogodną twarz? Gdzie są źródła nadziei?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;To kościelny truizm, ale pomimo pozorów kontestacji czy buntu ludzie poszukują nie wielkich słów, ale świadków, pokazujących im, że w tym świecie można żyć inaczej, pełniej. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Kilka lat temu jeden z najbardziej cenionych muzyków w środowisku polskiego hip–hopu, Piotr Łuszcz, znany jako „Magik”, mając uznanie na scenie, podziw i szacunek, popełnia samobójstwo. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Justyna, żona Piotra (wypowiedź z 2001 r.): - To była miłość od pierwszego wejrzenia. Poznaliśmy się osiem  lat temu w katowickim Mega Clubie na imprezie rockowej. Wtedy miał  długie włosy i kolczyki, wyglądał ekstrawagancko. Później tygodniami  kręciłam mu dredy. Nocami wskakiwał do mnie przez okno. Żyliśmy jak w  bajce. Nigdy się z nim nie nudziłam. Wpadał o szóstej rano: "Idziemy na  spacer na hałdy". Albo: "Ładna pogoda, piknik trzeba zrobić". I  jeździliśmy pociągami nie wiadomo gdzie, włóczyliśmy się po jakichś  chaszczach. Najpierw sami, a jak się urodził Filip, to z wózkiem. Ale  nim się urodził, Piotrek wstawał i od razu włączał telewizor. Uczył się  piosenek o krasnoludkach, śpiewał mi do brzucha. Jak nie wiem co, kochał  Filipa. Później zrobiło się Piotrkowi tak ciężko, tak źle, że nie  umiałam mu pomóc. Trzeba było się rozstać, żeby kiedyś móc wrócić do  siebie. Zdecydowałam się na separację, wspomniałam nawet o rozwodzie.  Piotrek odmówił. Tłumaczyłam mu: będziesz wolny. Odpowiedział: "Wiesz,  że każdy nasz czyn ma ogromny wpływ na cały świat?". Poradziłam, żeby  myślał o sobie, nie o całym świecie. Ale to on, skubany, miał rację.  Dobro - uśmiech, podanie ręki - rozchodzi się jak fala. Zło tak samo.  Człowiek jest częścią świata. Ma udział w tworzeniu jego przyszłości.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;"Kinematografia", pierwsza płyta projektu Paktofonika okazuje się bestsellerem. Trafiła do sklepów na tydzień przed Bożym Narodzeniem. Sprzedaje się jak szalona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W drugi dzień świąt o szóstej piętnaście rano Magik wyskoczył z okna bloku w Bogucicach. Zostawia żonę z małym dzieckiem. Nazywano go objawieniem w polskim rapie, był niepowtarzalny, nie do skopiowania. Kilka lat wcześniej jego stary zespół Kaliber 44 śpiewa poruszającą „modlitwę ateisty”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W czasach króla Dawida taki tekst nazwano by psalmem...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3; color: black; font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Czym dla Ciebie jest świat?&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Białe babie lato unoszone przez Twój podmuch&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Tak, ot tak&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Pokaż skrawek Twoich ust, &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;pokaż Swój mózg&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Może słowa te za małe są&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Przecież jestem tylko łzą, przecież jestem tylko wszą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Nieliczne czarne babie lato&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;O powiedz mi, powiedz, powiedz mi, powiedz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Przecież ja nie jestem pewien, może oni łżą&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Ojcze!Tato! Jakie Twoje imię jest?!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;(…)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Przyznaj się, że Ciebie nie ma - to legenda&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Przyznaj się, że Ciebie nie ma - to legenda&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Przyznaj się, że Ciebie nie ma - to legenda&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Przyznaj się, że Ciebie nie ma - to legenda&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;(…)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Podaj mi dłoń i podaj mi rękę... &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: small;"&gt;Czemu oczywiste dla mnie jest, że Ciebie nie ma &lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;Bądź a klęknę!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wiara w wartość i sens życia, nawet w obliczu rozpaczy jest fundamentem chrześcijaństwa. Tu zabrakło tego fundamentu. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Powiedz mi w jakiego boga nie wierzysz, a ja ci dodam, że w takiego boga również nie wierzę, chciałoby się odpowiedzieć słysząc zarzuty wielu „niewierzących”. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Inny z muzyków, Tomasz Budzyński, opowiadał jak od małego uczono go „dobrej nowiny”. Bóg kocha sprawiedliwych, nienawidzi natomiast niesprawiedliwych. Dopiero, gdy dowiedział się, że Bóg kocha tych i tych, a nawet bardziej niesprawiedliwych, gdyż są oddaleni od Niego, uznał, iż z takim Bogiem chciałby przejść przez życie. Takiej właśnie Dobrej Nowiny chciał słuchać. Dobrej Nowiny mówiącej, iż właśnie ci płaczący, smutni, zepchnięci na margines społeczeństwa, są Chrystusowi najbliżsi. On jest bowiem wyśmiany, poraniony i odrzucony razem z nimi. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W 1980 Jan Paweł II przybył do Francji. Młodzi ludzie mieli się wówczas wypowiedzieć w ankiecie wstępnej, wyrażając w niej swoje życzenia. Wypowiedzi, które się najczęściej powtarzały, streszczone zostały w formie trzech problemów przedstawionych papieżowi. Pierwszy z nich brzmiał: „Mówcie nam najpierw o Jezusie Chrystusie, o tym Bogu szalonym z miłości”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje się, że to właśnie jest dziś najważniejsze dla młodych i dla całego świata. Nie zaczynajcie od mówienia o moralności i o zakazach, które blokują wiele serc. Mówcie najpierw o zakochanym do szaleństwa Bogu, a moralność w logiczny sposób wyniknie z tego sama. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;object class="BLOGGER-youtube-video" classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0" data-thumbnail-src="http://2.gvt0.com/vi/Y7wDAPkFLYo/0.jpg" height="266" width="320"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Y7wDAPkFLYo&amp;fs=1&amp;source=uds" /&gt;&lt;param name="bgcolor" value="#FFFFFF" /&gt;&lt;embed width="320" height="266"  src="http://www.youtube.com/v/Y7wDAPkFLYo&amp;fs=1&amp;source=uds" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-6823392350128275619?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/6823392350128275619/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/badz-klekne.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/6823392350128275619'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/6823392350128275619'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/badz-klekne.html' title='Bądź, a klęknę'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Mhnle50f_aw/Ts4ZwyE2TkI/AAAAAAAAGC0/sxaeVaORZuc/s72-c/Obraz1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-4774104457470295631</id><published>2011-11-23T09:43:00.015+01:00</published><updated>2012-01-31T12:25:06.897+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Mistrzowie z Roke</title><content type='html'>&lt;div class="" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-3pliXzSCxv4/Tp2n_IncJeI/AAAAAAAAF58/nf-9eQRd7Xs/s1600/kruzganki.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="86" src="http://2.bp.blogspot.com/-3pliXzSCxv4/Tp2n_IncJeI/AAAAAAAAF58/nf-9eQRd7Xs/s200/kruzganki.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Chcesz czynić czary? – powiedział Ogion do Geda. – Czekaj.   Dojrzałość  to cierpliwość. Biegłość to cierpliwość dziesięciokrotna.&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Dwa opisy prawdziwych Mistrzów w ujęciu Ursuli de Guin:&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moc nie jest ich własnością&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Arren wychowywał się na dworze, jego dwór był pełen ludzi o wielkich majątkach, handlujących z całym światem, bogatych w dobra doczesne. Jadali mięso, pili wino i przemawiali donośnym głosem; wielu toczyło zaciekłe spory, inni obsypywali się pochlebstwami, większość pragnęła zyskać coś dla siebie. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Nigdy jednak nie spotkał kogoś takiego jak mistrzowie z Roke. Jedli chleb, nie mówiąc zbyt wiele, ich twarze były pogodne i spokojne. Jeśli nawet czegoś pragnęli, to z pewnością nie dla siebie. A przecież ci ludzie dysponowali ogromną mocą; Arren poznał to natychmiast. &lt;i style="mso-bidi-font-style: normal;"&gt;&lt;span style="font-size: 11pt;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;Bezkrytyczne naśladownictwo&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Jako chłopiec Ogion myślał, że bardzo przyjemną igraszką byłoby przybieranie za pomocą sztuki magicznej dowolnego kształtu, postaci człowieka czy zwierzęcia, drzewa lub chmury, i bawienie się w ten sposób w tysiące różnych istnień. Lecz jako czarnoksiężnik poznał cenę tej igraszki, cenę, jaką jest ryzyko utraty własnego „ja”, przegrania prawdziwego istnienia. Im dłużej człowiek pozostaje w cudzej postaci, tym większe jest ryzyko. &lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Jeden czarownik miał przyjemność przybieraniu postaci niedźwiedzia i czynił to coraz częściej, póki niedźwiedź nie urósł w nim, a człowiek nie zanikł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;i&gt;Ursula Le Guin: &lt;/i&gt;&lt;i&gt;"Czarnoksiężnik z Archipelagu", "Najdalszy brzeg"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif; text-align: right;"&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-oEulDaMU6JQ/TsyzzYCbbnI/AAAAAAAAGBE/kAhwYG4jWz0/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/-oEulDaMU6JQ/TsyzzYCbbnI/AAAAAAAAGBE/kAhwYG4jWz0/s1600/1.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-4774104457470295631?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/4774104457470295631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/10/dojrzaosc-do-cierpliwosc.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4774104457470295631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4774104457470295631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/10/dojrzaosc-do-cierpliwosc.html' title='Mistrzowie z Roke'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-3pliXzSCxv4/Tp2n_IncJeI/AAAAAAAAF58/nf-9eQRd7Xs/s72-c/kruzganki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-8383402349840360231</id><published>2011-11-22T11:54:00.023+01:00</published><updated>2012-01-25T15:43:45.648+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Konkursy'/><title type='text'>Blogowy konkurs - wygraj "Listy o modlitwie" Chapmana</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-gF7BNn0ZLAk/TstsjCz2IjI/AAAAAAAAGAU/QpDl-wOUQQc/s1600/lom.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="200" src="http://2.bp.blogspot.com/-gF7BNn0ZLAk/TstsjCz2IjI/AAAAAAAAGAU/QpDl-wOUQQc/s200/lom.jpg" width="154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;i&gt;To  jedna z najlepszych książek o modlitwie z jakimi się spotkałem. Na pewno ulubiona. Nieosiągalna&amp;nbsp; nawet w  wydawnictwie. Czytelnikom "Świateł miasta" wyślę za zupełną  darmochę - należy jednak wykazać się pomysłowością....&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;Czytałam te listy w najtrudniejszych okresach i momentach mojego życia, czerpiąc z nich siłę i znajdując potwierdzenie dla własnych intuicji&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&amp;nbsp;&lt;span style="font-family: Verdana, sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;napisała we wstępie prof. Anna Świderkówna&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;od dawna dzieliłam się z innymi tym, czego uczył mnie ten benedyktyn angielski. Często czyniłam to w pełni świadomie wymieniając jego nazwisko, lecz kiedy po kilku latach przerwy zajrzałam znowu do tej poniszczonej książeczki, przekonałam się, że nieraz mówiłam jego słowami, nawet o tym nie wiedząc.&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Nowa, świeżutka książeczka benedyktyńskiego mnicha Johna Chapmana "Listy o modlitwie", czeka na któregoś z Was. Spisane listy do mnichów, zakonnych sióstr, osób świeckich. Lekka,&amp;nbsp; mądra, napisana przystępnym językiem. Czyta się świetnie. Dodatkowo mały format sprawia, że zmieści się do kieszeni kurtki czy płaszcza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak ją otrzymać?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;b&gt;Ogłaszam konkurs&lt;/b&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="color: black;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: purple; font-size: small;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Zadanie jest bardzo proste. Na mój adres  mailowy należy wysłać zdjęcie (rysunek, komiks, grafikę, z podpisem lub bez…) obrazujące modlitwę.  Najlepiej gdy będzie niesztampowe, zaskakujące, humor mile widziany.&amp;nbsp; Nie ma więc znaczenia czy wyślesz fotkę swojego łóżka, iPhona, projekt kaplicy, poduszki medytacyjnej, filiżankę z poranną kawą czy paragwajską Yerba Mate. Prześlij co masz. To ma być zabawa, więc bardzo mile widziane są wszystkie pomysły, z ironią czy nawet patosem.&lt;/span&gt;&lt;br style="color: black;" /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br style="color: black;" /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; Jedna osoba, może wysłać tylko jednego maila! Jeśli masz pomysły na większą ilość zdjęć musisz się zdecydować na jedno.&lt;/span&gt;&lt;br style="color: black;" /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br style="color: black;" /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; Nadesłane pracę umieszczę na blogu. Głosowanie odbędzie się poprzez czytelników. Książka zostanie wysłana do osoby, która zdobędzie największą ilość głosów.&lt;/span&gt;&lt;br style="color: black;" /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br style="color: black;" /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; Uwaga: sam udział w konkursie jest już promowany. Najmniejsza ilość głosów zostanie bowiem także nagrodzona! Do autora trafi prezent dotyczący tematyki modlitwy (kto wie czy nie równie dobry jak Chapman).&lt;/span&gt;&lt;b style="color: #660000;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prace należy nadsyłać do 9 grudnia&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; (adres w prawym dolnym rogu bloga). Po tym terminie odbędzie się głosowanie, a paczuszka wraz ze świątecznymi życzeniami pojawi się pod choinką. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Poniżej fotka, która zainspirowała. Znalazłem ją porządkując elektroniczne archiwa. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;table align="center" cellpadding="0" cellspacing="0" class="tr-caption-container" style="margin-left: auto; margin-right: auto; text-align: center;"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-XZJdaEi63CQ/TsthQS0YpSI/AAAAAAAAF_0/hwLCrwtqjj0/s1600/modlitwa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: auto; margin-right: auto;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-XZJdaEi63CQ/TsthQS0YpSI/AAAAAAAAF_0/hwLCrwtqjj0/s1600/modlitwa.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;tr&gt;&lt;td class="tr-caption" style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Pomysł: Stanisław Nowak OP&lt;/i&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-8383402349840360231?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/8383402349840360231/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/blogowy-konkurs.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/8383402349840360231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/8383402349840360231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/blogowy-konkurs.html' title='Blogowy konkurs - wygraj &quot;Listy o modlitwie&quot; Chapmana'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-gF7BNn0ZLAk/TstsjCz2IjI/AAAAAAAAGAU/QpDl-wOUQQc/s72-c/lom.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-4018189720648615154</id><published>2011-11-21T20:09:00.006+01:00</published><updated>2012-01-25T16:34:06.148+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Samotność'/><title type='text'>O samotności raz jeszcze</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: inherit;"&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-dVBCAXvEkBo/Tx-8E7Rve6I/AAAAAAAAGcY/FLJwb6wr6i4/s1600/thoreau+at+the+cabin.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="149" src="http://4.bp.blogspot.com/-dVBCAXvEkBo/Tx-8E7Rve6I/AAAAAAAAGcY/FLJwb6wr6i4/s200/thoreau+at+the+cabin.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Przebywanie przez większość  czasu w samotności wychodzi mi na zdrowie.  Towarzystwo, nawet  najlepsze, po niedługim czasie nuży i rozprasza - pisał David Thoreau,  amerykański pisarz i praktyk obywatelskiego nieposłuszeństwa.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Uwielbiam być sam. Nigdy nie poznałem towarzysza, który byłby tak towarzyski jak samotność.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Gdy jedziemy za granicę i obracamy się wśród ludzi, bywamy przeważnie bardziej samotni, aniżeli wówczas gdy pozostajemy samotni we własnych mieszkaniach. Człowiek, który rozmyśla czy pracuje, zawsze jest sam, przeto uszanujmy jego wolę.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Samotności nie mierzy się w milach oddzielających człowieka od jego braci.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Towarzystwo to przeważnie rzecz tandetna. Spotykamy się po bardzo krótkich, kiedy upłynęło jeszcze zbyt niewiele czasu, abyśmy mogli zyskać dla siebie nową wartość.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Spotykamy się trzy razy dziennie przy posiłkach i częstujemy nawzajem nową odmianą tego spleśniałego sera, którym sami jesteśmy. Aby te częste spotkania były znośne, aby nie dochodziło do otwartej wojny, musieliśmy ustanowić pewien zestaw zasad nazywany etyką i dobrymi manierami.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Spotykamy się na poczcie, na wieczorku towarzyskim i co wieczór przy kominku; żyjemy w ciasnocie, wchodzimy sobie w drogę i potykamy się o siebie tracąc tym samym, mam wrażenie, po trosze wzajemny szacunek.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Rzadsze spotkania z pewnością zaspokoiłyby naszą potrzebę utrzymywania ważnych i serdecznych kontaktów.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Lepiej by było, gdyby na jedną milę kwadratową przypadał tylko jeden człowiek, podobnie jak tu, gdzie ja mieszkam. O wartości człowieka nie stanowi jego skóra, toteż nie musimy go dotykać...&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;Henry David Thoreau "Walden, życie w lesie"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;***&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-family: Georgia, 'Times New Roman', serif; font-size: small;"&gt;W 1845 Henry David Thoreau przeniósł się do zbudowanej przez siebie chaty nad stawem Walden, położonym w lasach concordzkich. Jak twierdził, świat ludzkich relacji wydawał się mu pusty i powierzchowny. W trakcie dwuletniej samotności napisał swoje najsłynniejsze dzieło "Walden, życie w lesie". Fotografia powyżej przedstawia "thoreauowską pustelnię".&lt;/span&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-4018189720648615154?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/4018189720648615154/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/10/o-samotnosci-raz-jeszcze.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4018189720648615154'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4018189720648615154'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/10/o-samotnosci-raz-jeszcze.html' title='O samotności raz jeszcze'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-dVBCAXvEkBo/Tx-8E7Rve6I/AAAAAAAAGcY/FLJwb6wr6i4/s72-c/thoreau+at+the+cabin.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-4222998710927636055</id><published>2011-11-20T20:46:00.033+01:00</published><updated>2012-01-26T20:33:07.375+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Modlitwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Thomas Merton'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Samotność'/><title type='text'>Kim są mnisi?</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Georgia,&amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,serif;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-v9U-LDXpAY8/TslYBfcf8oI/AAAAAAAAF9s/FfxbEO0G5qU/s1600/merton.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="148" src="http://1.bp.blogspot.com/-v9U-LDXpAY8/TslYBfcf8oI/AAAAAAAAF9s/FfxbEO0G5qU/s200/merton.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Mnisi to ludzie, którzy pragną poświęcić cały swój czas na to, by poznać lepiej Boga i bardziej Go kochać. Z tego powodu zostawiają miasta i wybierają się do odludnych miejsc, gdzie jest cicho i gdzie mogą myśleć.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Czytam po kawałku "Życie w listach" Thomasa Mertona. Odżywają stare pragnienia. Po jego tekstach, aż się chce zostać mnichem.&amp;nbsp; Mam słabość do tego człowieka, o czym na nowo się przekonuję.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;"Kim są mnisi?" – zapytała trapistę w liście Susan Chapulis, szóstoklasistka. Prosiła o „jakiekolwiek informacje”, którymi mogłaby się podzielić z klasą. Odpowiedź została potraktowana zupełnie serio.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote class="tr_bq" style="background-color: #f3f3f3; font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Mnisi to ludzie, którzy pragną poświęcić cały swój czas na to, by poznać lepiej Boga i bardziej Go kochać. Z tego powodu zostawiają miasta i wybierają się do odludnych miejsc, gdzie jest cicho i gdzie mogą myśleć. Kiedy już żyją jako mnisi, chcą znaleźć jeszcze bardziej odludne miejsca, żeby mogli myśleć jeszcze bardziej. W końcu ludzie zaczynają myśleć, że ci mnisi zwariowali, chcą tak żyć sami i bez nikogo, i oczywiście tak jest. Z drugiej strony, kiedy masz wokół siebie ciszę i spokój, kiedy jesteś wolna od wielu trosk, kiedy nie musisz się martwić o swój samochód i dom, i wszystkie rzeczy i kiedy nie musisz zarabiać wystarczająco dużo pieniędzy, żeby zapłacić podatki, i nie masz żony, z którą się kłócisz, i kiedy twoje serce jest spokojne, nagle uświadamiasz sobie, że wszystko jest niesamowicie piękne i że po prostu przez to, że zachowujesz spokój i milczenie, nieomal wyczuwasz, iż Bóg jest nie tylko z tobą, ale nawet w tobie. Wtedy zdajesz sobie sprawę, że warto zadać sobie trud i odejść tam, gdzie nie musisz mówić i robić dużo szumu i robić z siebie durnia pomiędzy innymi ludźmi, którzy biegają w kółko bez celu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: Verdana,sans-serif; font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że chyba dlatego mnisi odchodzą od świata i żyją w odludnych miejscach. Jak ja teraz żyję sam w lesie z wiewiórkami i zającami, i sarnami, i lisami, i dużą sową, która przylatuje do mojej chaty i robi hałas w nocy, od którego człowiek trochę się boi, ale jesteśmy przyjaciółmi i wszystko jest OK. Taki mnich, który mieszka sam w lesie, jest nazywany pustelnikiem. Jest taki zespół rockandrollowy Herman i jego pustelnicy, ale oni to co innego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(…) Tak czy owak, mogę Ci podpowiedzieć, żebyś czasami pobyła trochę w ciszy i pomyślała, jak wspaniałą rzeczą jest to, że jesteś kochana przez Boga, który jest nieskończony i który chce, żebyś była w najwyższym stopniu szczęśliwa, i który rzeczywiście sprawi, że będziesz w najwyższym stopniu szczęśliwa. Czy to nie wspaniałe? Oczywiście, że moja droga, i nie ustawajmy w modlitwie o to, że tak stanie się w przypadku każdego. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Były generał dominikanów o. Timothy Radcliffe powiedział, że mnich podobny jest do człowieka czekającego na przystanku na autobus. Autobusu nie widać, ale on czeka. Przez swoją cierpliwość mówi: "Autobus przyjedzie" i zachęca innych do czekania.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Każdy zazwyczaj na coś czeka i mnich też na coś czeka.&amp;nbsp; Życie mnicha tak naprawdę jest czekaniem. Mimo, że zżera rozpacz, kariera zawodowa nie jest tak błyskotliwa, jak byś chciał, a ty sam jesteś w opłakanym stanie duchowym. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Uj0xzskwyu0/TslY-X3R9TI/AAAAAAAAF90/Cuco90p0i2I/s1600/regi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-Uj0xzskwyu0/TslY-X3R9TI/AAAAAAAAF90/Cuco90p0i2I/s1600/regi.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Być wiernym i czekać mimo wszystko, aż w końcu pojawi się światło.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Georgia,'Times New Roman',serif;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-4222998710927636055?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/4222998710927636055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/kim-sa-mnisi.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4222998710927636055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/4222998710927636055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/kim-sa-mnisi.html' title='Kim są mnisi?'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-v9U-LDXpAY8/TslYBfcf8oI/AAAAAAAAF9s/FfxbEO0G5qU/s72-c/merton.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-6471352676270683248</id><published>2011-11-20T01:07:00.025+01:00</published><updated>2012-02-15T12:20:49.646+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Wszystkie wpisy'/><title type='text'>Gdybyś został papieżem</title><content type='html'>&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-SIsY50lNXCE/TshDm76gmDI/AAAAAAAAF9M/E-8fHnhCV9A/s1600/papiez.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="133" src="http://1.bp.blogspot.com/-SIsY50lNXCE/TshDm76gmDI/AAAAAAAAF9M/E-8fHnhCV9A/s200/papiez.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Jaka byłaby twoja pierwsza decyzja gdybyś został papieżem?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Chcesz zobaczyć jak wygląda żywy Kościół? Szukasz ludzi pełni pasji? Nie wiedziałeś, że istnieją w Polsce bezhabitowe siostry zakonne pracujące z prostytutkami i dziećmi ulicy? Nie miałeś okazji poznać katolickiego biskupa, który zaraża pokojem i entuzjazmem, a swój urząd traktuje jako służbę (ściska każdego z uczestników, usługuje, pyta kto czegoś potrzebuje, a podczas mszy na Jasnej Górze na wskutek braku krzeseł siada na schodkach do ołtarza…). &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;I wreszcie jeśli interesuje cię tematyka uzależnień, za rok powinieneś pojechać do Częstochowy. Sympozjum dotyczące uzależnień zorganizowane przez ośrodek prowadzony bp Antoniego Długosza „Betania”. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Właśnie wróciłem. Pełen nowej energii, z deficytami snu, z kolejnymi sprawami do przemyślenia i garściami wiary, którą brałem od ludzi. Po raz kolejny okazało się, że dominikanie z franciszkanami dogadują się błyskawicznie, a ci drudzy miejscami ironią i poczuciem humoru biją nas na głowę (o gościnności to przecież wszyscy wiedzą). &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Zaprosił mnie Andrzej Szpak do pomocy w warsztatach o uzależnieniach. To jeden z tych księży, od których uczę się czym jest kapłaństwo i głoszenie. Każdy kto poznał czym są hipisowskie pielgrzymki organizowane od trzydziestu lat ten wie, że ten człowiek wymyka się prostym opisom.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Andrzeju, posiadasz zbyt wiele charyzmatów, dlatego masz takie trudności by zmieścić się w jakichkolwiek strukturach. – trafnie podsumował go biskup Antoni wywołując oklaski na sali. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Druga nad ranem, popijając gorącą herbatę z ociąganiem zbieramy się na nocleg. Po zakończeniu cyklu wykładowego poszliśmy odwiedzić znajomą rodzinę. Jest późno, nas czeka pobudka przed ósmą, a nikt nie ma ochoty wychodzić. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Ola, żona i mama dwójki dzieci mieszkająca w Gliwicach rozciąga się wygodnie na krześle i kładąc dłonie na kubku gorącej herbaty:&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Chwilo trwaj - mówi. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;W tym domu dzieci są wolne, co widać błyskawicznie po ich zachowaniu, ciekawe świata i ogromnie inteligentne. Pięć na sześć magicznych sztuczek odszyfrowują błyskawicznie. Starsze rodzeństwo opiekuje się młodszym. Jest ich ośmioro. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Przy stole kilka osób z pielgrzymki różnych dróg, Cordian, franciszkanin z Wronek i x. Szpak. Niekończące się rozmowy o wierze, ludziach, Kościele. Jak głosić Ewangelię by zostać wysłuchanym? &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Niespodziewanie pada pytanie:&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Szpaku, jaka była by pierwsza twoja decyzja gdybyś został papieżem?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Chciałbym, żeby komunia święta była dostępna dla wszystkich. – odpowiada bez zająknięcia. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- A Ty Marta? Co zrobiłabyś gdybyś została doradcą papieża?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Kilkuletnia dziewczynka bierze kolejnego herbatnika do ust:&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Zamoczyłabym ciastko w herbacie. O tak… &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Wracamy pustą już o tej porze ulicą do swoich pokoi,&amp;nbsp; to samo pytanie zadając sympatycznej siostrze zakonnej, która otwiera nam drzwi wejściowe Domu Pielgrzyma. To nic, że jest po trzeciej w nocy.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Gdyby zostawić tą całą poprawność, właściwe teologicznie odpowiedzi. Dać ponieść się wyobraźni… Jaka byłaby pierwsza rzecz? &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-PTqQPpLFVg8/TshD7iRxV-I/AAAAAAAAF9c/pMk200oX9rI/s1600/kordian.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-PTqQPpLFVg8/TshD7iRxV-I/AAAAAAAAF9c/pMk200oX9rI/s1600/kordian.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Franciszkański wulkan energii Cordian i Marta (przyszła doradczyni papieża). &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;I jeszcze trzy „kawałki światła” przywiezione z Częstochowy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;1.&amp;nbsp; Nie ma wzrostu bez kryzysów. Marek Kotański twierdził, że każdy człowiek powinien mieć co jakiś czas takie wrażenie jakby siedział na walizkach. Chcieć rzucić wszystko i odejść. Rozwój następuje, gdy tę walkę wygramy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;2. Jestem zwolennikiem duchowości proroka Ezechiela: „Choćbyś nie wiadomo jak wierzgał to i tak Bóg Cię kocha”. Powtarzam to wciąż moim najbardziej opornym i buntowniczym podopiecznym. (ks. bp Antoni Długosz)&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;3. Poznałem człowieka - historia niczym z taniej katechetycznej książki dla ministrantów. Zdumiewająca. Kilka lat temu został bezdomnym. Stracił wszystko czym o tej pory żył. Mieszkanie, rodzinę, pracę. Boga nie, gdyż nigdy w Niego nie wierzył. Zdesperowany zaczął modlić się na różańcu. Niemal bez przerwy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Nie chciało mi się żyć. Byłem zupełnie bezradny. Ukojenie znajdowałem w modlitwie.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Będąc w markecie zobaczył w telewizji konkurs, w którym można&amp;nbsp; było wygrać samochód. Zamiast kupić kolejne piwo wysłał smsa i wygrał pojazd o wartości kilkadziesiąt tysięcy złotych. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Uświadomiłem sobie, że Bóg mnie kocha – mówi to z taką prostotą, że aż nie sposób z takim argumentem polemizować. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Obecnie ma ciepłe mieszkanie, pracę i dziewczynę, którą kocha z wzajemnością. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Pewien ksiądz powiedział mi, że byłem Hiobem. Tylko wiesz, ja dzięki temu znalazłem Boga. Wcześniej może życie było puste. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Dziewczyna siedzi obok uśmiechając się. Wygranym samochodem odwożą mnie na autobus.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-6471352676270683248?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/6471352676270683248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/gdybys-zosta-papiezem.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/6471352676270683248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/6471352676270683248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/11/gdybys-zosta-papiezem.html' title='Gdybyś został papieżem'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-SIsY50lNXCE/TshDm76gmDI/AAAAAAAAF9M/E-8fHnhCV9A/s72-c/papiez.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-1004096384242938665</id><published>2011-11-10T09:28:00.004+01:00</published><updated>2012-01-25T17:29:04.056+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Samotność'/><title type='text'>Historia ze świata nowoczesnego</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Vzu94PUWUEg/TrR3z1u7o2I/AAAAAAAAF78/HQpYrbxIUlE/s1600/drzewo.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="180" src="http://3.bp.blogspot.com/-Vzu94PUWUEg/TrR3z1u7o2I/AAAAAAAAF78/HQpYrbxIUlE/s200/drzewo.jpg" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;Pewna nastolatka każdego miesiąca wysyłała trzy tysiące smsów. Oznacza to, że pisała średnio sto wiadomości dziennie, a więc mniej więcej jedną na dziesięć minut (jeśli odliczyć czas na sen).&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Historię przytacza Zygmunt Bauman w "44 listach ze świata nowoczesnego". Wynika z niej, że dziewczyna niemal nigdy nie była sama dłużej niż przez dziesięć minut, że niemal nigdy nie przebywała sama ze sobą: w towarzystwie własnych myśli, marzeń, lęków, nadziei. Zapomniała już pewnie, jak żyje się - myśli, działa, śmieje się lub płacze - w samotności, bez towarzystwa innych osób. Albo też, co chyba bliższe prawdy, nigdy nie miała okazji nauczyć się tej sztuki...&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;W życiu duchowym należy unikać bycia kimś masowym, do czego zachęca nas kultura, w której żyjemy - pisał Thomas Merton pięćdziesiąt lat temu - Któż ma bowiem mniej do zakomunikowania niż człowiek masowy?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Bardzo często to właśnie samotnik ma najwięcej do powiedzenia i nie chodzi o to, że używa wielu słów, ale że to, co mówi, jest nowe, rzeczywiste, wyjątkowe. Jest jego własne. Nawet kiedy mówi bardzo mało, ma coś do zakomunikowania, coś osobistego, czym potrafi podzielić się z innymi. Ma coś autentycznego do dania, bo sam jest autentyczny.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Podstawową racją dla życia monastycznego czy kontemplacyjnego jest świadomość, że idąc powszechnie aprobowanymi drogami, nie można żyć własnym życiem. &amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Nie da się znaleźć swojego prawdziwego "ja" bez samotności. Bez niej nie można także stać się w pełni sobą - twierdzą mnisi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1163613709962527080-1004096384242938665?l=kpalys.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://kpalys.blogspot.com/feeds/1004096384242938665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/10/o-samotnosci.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/1004096384242938665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1163613709962527080/posts/default/1004096384242938665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://kpalys.blogspot.com/2011/10/o-samotnosci.html' title='Historia ze świata nowoczesnego'/><author><name>o. Krzysztof</name><uri>http://www.blogger.com/profile/14174376003526421995</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='32' src='http://2.bp.blogspot.com/-XTqfMZ8gwnE/Tp51siPD2zI/AAAAAAAAF68/P08GMfIZMU0/s220/dg100100.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-Vzu94PUWUEg/TrR3z1u7o2I/AAAAAAAAF78/HQpYrbxIUlE/s72-c/drzewo.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1163613709962527080.post-6196535219811658714</id><published>2011-10-08T10:41:00.009+02:00</published><updated>2012-01-25T15:38:50.614+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Autostopem do Matki Teresy'/><title type='text'>Autostopem do Matki Teresy - Dzień III</title><content type='html'>&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-oNYM7nUaAU8/Tp2p0VC8dfI/AAAAAAAAF6c/7YkBmQh-sTM/s1600/kosowo.JPG" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="150" src="http://2.bp.blogspot.com/-oNYM7nUaAU8/Tp2p0VC8dfI/AAAAAAAAF6c/7YkBmQh-sTM/s200/kosowo.JPG" width="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;i&gt;KOSOWO, MACEDONIA&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt; &lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Sobota 13 sierpnia 2011. Dzień trzeci&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;W  niektórych fabrykach jeśli chce się sprawdzić wytrzymałość produktu,  stuka się w niego specjalnym młotkiem. Czasami dostajemy takie  uderzenia, by zobaczyć co jest naprawdę wartościowe. Takie młotkowe  stukanie czekało na nas również tej nocy. Zamiast Belgradu, znaleźliśmy  się w Kosowie. Zamiast wygodnej łąki, na której można się przespać,  benzynowa stacja, na której owinięci śpiworami mieliśmy przetrwać do  rana. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Wychodzi słońce, a przed nami rysuje się widok na Statuę Wolności.  Zasnąć w Kosowie, a obudzić się w Nowym Jorku. To akurat pasowałoby do  tej wyprawy. Jednak wciąż jesteśmy w Prisztinie. Widzimy hotel Victoria.  &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Dochodzi godzina szósta, na benzynową stację zaczynają  przyjeżdżać pierwsze samochody osobowe, przy których zbiera się po kilku  mężczyzn. Z zaciekawieniem przyglądają się naszym postaciom, po czym  wspólnie odjeżdżają do pracy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070220.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Powoli robi się cieplej, choć wciąż odczuwalny jest chłód minionej nocy. Zaczynam kichać. Chyba dopadło mnie przeziębienie. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Nie  mieliśmy najlepszego miejsca na wypoczynek, takiego, w którym można by  się spokojnie schować i zapomnieć o trudach podróży. Trzeba było czuwać.  Stacja benzynowa znajdująca się na obrzeżach&amp;nbsp; miasta, nie musi należeć  do najbezpieczniejszych. To kraj, w którym wciąż stacjonują wojska ONZ.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Maciek  idzie nabrać do butelki wody, na której parzymy trzy saszetki  rozpuszczalnej kawy zabranej z Polski. Kilka łyków sprawia, że zaczynają  w nas na nowo rodzić się siły. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Zapowiada się piękny dzień. Snu było niewiele, za to nocą  przejechaliśmy prawie sześćset kilometrów. Znakomity wynik. Bez stresu i  pośpiechu cieszymy się porannym czasem.&amp;nbsp; W takich momentach zaczyna  wydawać się, że świat przed nami nie ma już granic. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Czy autostop  jest niebezpieczną formą podróży? Zdecydowanie tak. Szybko uzależnia,  dając niezwykłe poczucie wolności, za którym człowiek ponownie zaczyna  tęsknić. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Poranna toaleta z serbskiej wody. Jutrznia, godzina czytań i w drogę.  Modliliśmy się, byśmy umieli z wdzięcznością przyjmować to wszystko co  daje nam Pan. Nasz wczorajszy, a raczej już dzisiejszy kierowca  pochodził z Kosowa. Wspominał, że autostop to tutaj bardzo popularna  forma podróżowania. „Większość kierowców chce jednak za podróż  pieniędzy” – dodał. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Szybko mieliśmy się przekonać, że miał rację. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Z deficytem snu, ale za to pełni nowych sił wyruszamy na drogę do  macedońskiej granicy. Do Skopje zaledwie sto kilometrów. Kosowo wydaje  się być przyjaznym krajem. Na niebie jasne słońce. Zaczyna się życie. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Stajemy  przy drodze, obok otwartego straganu z owocami, przy którym od  kilkunastu minut, nie ma żadnego sprzedawcy.&amp;nbsp; Mijają nas grupy mężczyzn  jadących busami do pracy. Dzwonią klaksonami, niektórzy machają, robią  zdjęcia komórkami. Przyzwyczailiśmy się, że białe habity przyciągają  uwagę. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Tutejsi kierowcy stosują prostą zasadę: kto szybszy, ten  ma pierwszeństwo. Intuicja kierowcy jest ważniejsza od zasad ruchu.  Przejeżdża ciężarówka, z której przyczepy sypie się piasek. Żółte  ziarenka spadają na drogę i na stojących na poboczu ludzi. W samochodach  osobowych poupychanych nawet po osiem osób. Nikogo to nie dziwi, a co  więcej, wydaje się być czymś oczywistym. Ludzie zwyczajnie śpieszą się  do pracy i oszczędzają na benzynie. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070224.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Zatrzymują się dwa samochody, w tym jedna taksówka, ale… zaczynają mówić o pieniądzach. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- 20 euro i zawożę was do granicy. A za 50 do Skopje.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Podobno  to tutaj normalne. No tak, słyszeliśmy o tym. Płacenie za stopa nijak  nam się jednak nie uśmiecha, więc po raz kolejny dziękujemy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Cierpliwość zostaje wynagrodzona i po kilkunastu minutach zatrzymuje się stary mercedes. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Muzafed &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Jest muzułmaninem, który właśnie przeżywa Ramadan. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Cały dnie post. Pewnie musisz być głodny? – pytamy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Ramadan? No problem – słyszymy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Generalnie na wszystko odpowiedź jest ta sama: „no problem”. Mijamy patrol kosowskiej policji.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Policja, no problem – stwierdza Muzafed. - Jesteście muzułmanami?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Nie, katolikami. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;-  No problem. Jest jeden Bóg. Prawda? - po czym wskazujący palec  wyciągając go znacząco ku niebu. Następnie spogląda na nasze różańce  wiszące przy pasach. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Jesus Christus i Maria? No problem. Dla nas  Jezus to brat i prorok. Ważna jest też Maria, a Jezus pochodzi od Boga,  nie od mężczyzny – tłumaczy.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Dla nas Jezus to Bóg – dopowiadamy delikatnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Dla mnie brat, jak Adam i Abraham. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Muzafed opowiada, że w Kosowie mieszkają najlepsi ludzie i równie wspaniałe dziewczyny.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;-  Moje pierwsze skojarzenie: wyglądacie jak muzułmanie. Widzicie? Ja też  nam taki różaniec - mówi wskazując na rodzaj muzułmańskiej „czotki”  wiszącej na lusterku przedniej szyby. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Biblia? No problem.  Jedziecie do Macedonii? To świetnie! Tam są piękne kobiety. Później  chcecie do Albanii? No problem! Tam również są piękne kobiety. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;-  Jest tylko jeden problem - stwierdza niespodziewanie Muzafed – z pracą.  Jeszcze dwa lata temu panowało tu pięćdziesięcioprocentowe bezrobocie.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Na pożegnanie pyta czy damy mu jednak na benzynę. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Na horyzoncie pojawia się piękny widok gór. Gdy wyjedzie się z miasta  widać wyraźnie, jak ubogie są tutejsze tereny, jak mocno wojna  zniszczyła rejon. Trudno się dziwić mieszkańcom, że na wszystkim chcą  więc zarobić. Na ulicach pełno kurzu i brudu. Kraj próbuje stanąć na  nogi po morderczych walkach. Serbowie wyrzynali tu ogromną ilość ludzi.  Liczby idą w tysiące.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Mijamy skromne zabudowania, niewiele  nowych inwestycji. Samochody na tutejszych numerach w większości  kilkunastoletnie, pamiętające czasy wojny. Wiele domów bez okien, kilka w  stanie surowym. Jakby nagle zabrakło pieniędzy na wykończenie. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Wojna  zawsze jest dramatem.&amp;nbsp; Komu przyniosła korzyści? Ekonomia, gospodarka,  klasa polityczna – wszystko należy budować od podstaw. Takie słowa  słyszymy coraz częściej od napotkanych ludzi. Kosowo zapłaciło wysoką  cenę za niepodległość.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070223.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070225.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070226.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Do granicy z Macedonią coraz bliżej. Co jakiś czas mijają nas  terenowe toyoty ONZ. Dużo rejestracji rosyjskich. Czekamy w niewielkim  miasteczku, z kilkoma zaledwie domami, jednak żaden samochód nie  zamierza się zatrzymać. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Pozostaje sprawdzona już szkoła cierpliwości. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Abdul &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Prowadzi  kantor przy granicy i właśnie jedzie do swojej pracy. Jak każdy  muzułmanin przeżywa ramadan. Pali papierosy jeden za drugim. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- W  ramadan możemy – wyjaśnia, a potem dodaje: - Wojdyła to był „good man”.  Matka Teresa także - gestykuluje obiema rękoma, po czym wskazuje, gdzie  stacjonowali polscy żołnierze. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Po raz kolejny słyszymy dobre rzeczy o Polakach. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Jakby  ktoś wymienił za oknem fototapetę, krajobraz zmienia się nagle na  uroczy górski. Przejeżdżamy pomiędzy górami. Widokiem jednak cieszymy  się krótko. Przed samą granicą pojawia się potężna betonowa fabryka  cementu.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Przed nami upragniona Macedonia. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070227.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070231.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070234.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Na granicy kosowscy celnicy pytają skąd jesteśmy i kręcą głowa z  niedowierzaniem kiedy słyszą odpowiedź. Uśmiechają się dziękując za  obrazki.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Kilka metrów dalej nie jest już tak łatwo. Starszy  stażem macedoński celnik, który pewnie w tym miejscu niejedno widział,  przygląda się nam z wyjątkowym zainteresowaniem.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Skąd jedziecie? - pyta biorąc paszporty.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Z Polski, jesteśmy księżmi z zakonu dominikanów. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- A gdzie wasz samochód? - mężczyzna z uwagą patrzy na paszportowe zdjęcia zaczynając robić się coraz bardziej podejrzliwy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Nie mamy samochodu. Podróżujemy autostopem.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;-  Autostopem… - mówi ironicznie - księża? Bez samochodu, tak? - celnik  uśmiecha się z politowaniem po czym mówi jakby do siebie:&amp;nbsp; - Czegoś  takiego nie widziałem, choć pracuję tutaj kilkanaście lat.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Znaczący uśmiech na twarzy, ma jednak świadczyć, że nie wierzy w naszą prawdomówność.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;-  Hm, z Polski autostopem - funkcjonariusz wciąż patrzy na paszporty, po  czym kiwa znacząco głową na swojego kolegę z dyżuru. - Proszę zejść na  bok.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;No więc stało się. Co można wywieść z Kosowa, z kraju w  którym gospodarka dopiero raczkuje lub przeciwnie jest w rozpadzie? A  może trafiliśmy na antyklerykałów i chcą teraz pedagogicznie pokazać  swoją władzę? Wjeżdżamy przecież do kraju w którym katolicy stanowią  0,01 procent, gdzie nawet Świadków Jehowy jest o pięć dziesiątych  procenta więcej. Przez głowę przechodzi nagle wiele pytań.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Nasze kilkunastokilogramowe plecaki kładziemy przy celniczych budkach. Zaczyna się wypakunek. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Celnicy  drobiazgowo przeszukują rzeczy, a my z cierpliwością pokazujemy  zawartość plecaków: menażka, niezbędnik turystyczny norweskiej armii,  szare mydło, skarpetki zwinięte w rulon, zestaw małego księdza, spodnie,  bielizna… &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Młodszy celnik wyciąga pastę do zębów, po czym odkręca tubkę i wącha. Następnie przystępuje do przeglądania koszulek.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&amp;nbsp;- Co to jest? &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Śpiwór, służy do spania.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- A to?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Dmuchany materac.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Mężczyzna  sprawdza czy nie ma jednak w nim nic więcej, W bocznej kieszeni mojego  plecaka znajduje kilkadziesiąt spiętych obrazków w przeźroczystym  woreczku foliowym. Bez pytania o zgodę mężczyzna zabiera sobie dwa:  ikonę św. Dominika i „Ostatnią wieczerzę”, która została mi jeszcze z  kolędy w Szczecinie.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Ostatnia wieczerza? – zagaduje jego starszy kolega - Znam. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Jesteś katolikiem? - pytam.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Nie, prawosławnym. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Macie piękne ikony w tradycji.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Mężczyzna z dumą gładzi się po brodzie dodając: - W Macedoni są najpiękniejsze, musicie je zobaczyć.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Nareszcie  możemy zabrać plecaki. Weryfikacja dobiegła końca. Funkcjonariusze  robią się już bardziej przyjaźni i zaczynają przepraszać za kontrolę. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;-  Wybaczcie, wyglądacie naprawdę nietypowo. Wasza podróż również jest  wyjątkowa. Pierwszy raz widzimy księży dominikanów, a wierzcie nam,  różni ludzie tędy przechodzą. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Żegnamy się serdecznie, rozdając na pamiątkę jeszcze kilka obrazków. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Niech Bóg Was błogosławi - mówimy na pożegnanie, po czym z ulgą wchodzimy na macedońską ziemię. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Kilka  dni później od kierowców ciężarówek dowiadujemy się, że tędy przebiega  jeden z głównych narkotykowych szlaków na Europę. W samym Kosowie działa  również prężnie zorganizowana grupa przestępcza. Wpływy i pieniądze  czerpią z produkcji heroiny.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;W białych habitach sami wyglądamy jak heroina - twierdzi Maciej. Trudno dziwić się celnikom…&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Czekamy przy granicy. Przejeżdża wojskowy jeep z żołnierzami  oznakowany polskimi flagami. Niestety mają pełny skład i jadą dalej.  Miły polski akcent. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070230.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;W końcu dostajemy się do stolicy Macedonii, Seffa muzułmanin z Kosowa  o twarzy kryminalisty wysadza nas na autobusowym przystanku dając  dodatkowo kilkaset dinarów lokalnej waluty .&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Macie na bilet - mówi.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Pieniędzy starcza jednak nie tylko na bilet, ale i na owoce wraz z mineralną wodą. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Stoimy  cierpliwie w ogromnym upale czekając na komunikację miejską. Przed nami  widok na meczet i strzeliste minarety. W tle szczyty gór. Na ulicach  wiele muzułmanek. Mają chusty na głowie i długie płaszcze Jest ogromny  skwar. Z głośników wydobywa się nawołanie muezina do modlitwy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Ludzie przyglądają się naszym habitom. Dwójka młodych ludzi sugeruje zmianę miejsca:&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Uważajcie, tu nie jest bezpiecznie. Wasze stroje rzucają się w oczy. To nie jest kraj katolicki.&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Być  może to była prawda, jednak w żadnym kraju nie doznaliśmy tak ogromnej  życzliwości jak tutaj. Jeśli więc tak wygląda muzułmańska niechęć do  katolików, ciekawy jestem dobroci…&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070235.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Niepozorny klasztor Misjonarek Miłości znajduje się na obrzeżach Skopje. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Maciej podbiega do taksówkarza chcąc spytać o drogę, jednak zanim zdążył zadać pytanie ten wskazuje właściwą ulicę. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Skąd pan wie, że szukamy sióstr?&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;- Z daleka wyglądacie tak, jakbyście je szukali - pada niespodziewana odpowiedź. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Na  drodze prowadzącej do domu misjonarek miłości znajdujemy zniszczoną  lokalną gazetę. „Polish priest…” – widnieje artykuł na pierwszej  stronie. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Być może jest to uduchowianie rzeczywistości, ale właśnie z takich „małych znaków” składa się nasza podróż. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070238.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Jesteśmy wymęczeni, spaleni słońcem, ale nieprawdopodobnie  szczęśliwi. Wciąż nie możemy uwierzyć, że w końcu dotarliśmy.  Kilkuletnie dziewczynki, podopieczne sióstr, widząc nas ze swojego  tarasu szybko zawiadamiają siostry, a te goszczą nas po królewsku. To  niezwykły dom, przeniknięty radością i chrystusowym pokojem. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Przed  nami magiczny pobyt w Skopje, msza święta w domu Matki Teresy, rozmowy z  siostrami i ich przyjaciółmi oraz nocne wędrówki kamiennymi ulicami  macedońskiej stolicy. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Na drugi dzień planujemy powrót do Polski. Pomimo ostrzeżeń Seffy, decydujemy się na Albanię.&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;Namacalnie czujemy obecność świętej z Kalkuty. &lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070239.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Dom Misjonarek Miłości w Skopje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070249.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;s. Ancilla, przełożona sióstr z Kosowa.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070253.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070276.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;s. Bogdana - z Chorwacji&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070280.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Prawosławna katedra.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/xukrainiec.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;-  Mówcie do mnie po Polsku - mówi ksiądz z Ukrainy, pomocnik tutejszego  biskupa. Od niego dostaliśmy klucze do kaplicy znajdującej się w domu  błogosławionej.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070290.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/pomnik.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Jeden z pomników Matki Teresy.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="font-family: Verdana,sans-serif; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070294.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Drugi pomnik Matki Teresy - ten zaprojektowany został przez Polaka&lt;/span&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070295.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070305.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070312.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Marzeniem  było zobaczyć miejsce urodzenia Matki Teresy. Po raz kolejny zostaliśmy  zaskoczeni: siostry zgodziły się nas przyjąć, po czym zawiozły do domu  rodzinnego błogosławionej, gdzie mogliśmy wspólnie celebrować Mszę  świętą. Dla takich momentów warto być księdzem :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070317.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Muzeum poświęcone Matce Teresie. Dyrektorka podobno jest Polką.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070320.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;- Co sądzicie o nocy ciemnej Matki Teresy? - pyta niespodziewanie s. Bogdana. &lt;br /&gt;- To normalne - dodaje - Kiedy jesteś opuszczony, zapomniany, najpełniej ufasz Jezusowi. &lt;br /&gt;Obok Teresa z Lisieux, z której duchowości bł. Teresa obficie czerpała. Poniżej: "loretańskie" czasy. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070326.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;List napisany przez świętą zaczynający się słowem "I Thirst"&lt;br /&gt;Napis "Pragnę" znajduje się obok krzyża w każdej kaplicy, na całym świecie, &lt;br /&gt;w domach Misjonarek Miłości.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.blogger.com/blogger.g?blogID=1163613709962527080"&gt;&lt;img alt="" src="http://dominikanie.pl/img/images/P1070340.JPG" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;W tym miejscu znajdował się "prawdziwy" dom rodzinny błogosławionej. Obecnie jest tu &
