piątek, 16 grudnia 2011

Rozwiązanie konkursu

Powiedzieć, że nie spodziewałem się zainteresowania konkursem to skłamać. Spodziewałem się, jednak pomyliłem się o ponad dwie setki osób...







Liczba głosujących przekroczyła dwieście, sięgając do trzeciej setki, co zaskoczyło mnie zupełnie. Spodziewałem się dwudziestu, trzydziestu, może czterdziestu osób, a okazało się ponad sześć pięć razy tyle. Po rozpoczęciu głosowania przyszły też maile, w których pisaliście, że nie zdążyliście wysłać zdjęć. Widzę więc, że pomysły Was rozsadzają - to dobrze - wykorzystamy je w przyszłości.

Teraz kilka uwag, które nasuwają się po przeczytaniu komentarzy.

Być może nie wyraziłem się precyzyjnie, jednak od samego początku bardzo zależało mi na tym, aby konkurs był bardziej zabawą, niż rywalizacją. Zawsze możemy skrzyknąć znajomych poprzez facebooka (jeśli używamy) lub mailingowe listy (zamiast facebooka) z prośbą o zagłosowanie na nasze zdjęcie. Mam jednak wrażenie, że tracimy wówczas coś cennego. Może to szkolne skrzywienie, ale chciałbym, aby przynajmniej na tym blogu obywało się bez tego typu niezdrowej rywalizacji. Po co to komu? Wystarczająco mamy jej na co dzień.

Lepiej więc, abyśmy głosowali na pracę, która zwyczajnie nam się spodoba, a nie dlatego, że twórca jest naszym dobrym znajomym (pewnie i miłym, pobożnym, uczynnym, sympatycznym itd).

Konkursowe akcje będą kontynuowane lecz nie wiem jeszcze jak wybrnąć z tym głosowaniem? Może  komentarze potraktować jak głosy doradcze, a samemu arbitralnie wybrać najlepszą pracę? A może ktoś z Was ma jakaś sensowną propozycję? Każdą sugestię przeczytam z uwagą.

Wyniki

Poniżej lista osób, do których powędrują nagrody.  Sprawdzanie numerów IP darowaliśmy sobie - zdecydowałem się zostawić to Waszej uczciwości - jedynie "anonimy" (zgodnie z ustaleniami) nie były brane pod uwagę. Przyjęliśmy jednak wyjątek: jeśli ktoś nie w nicku, a w komentarzu podpisał się np. Janek - głos został uznany - założyliśmy, że nie wszyscy mogli wiedzieć jak "ustawić" nick.

Pod uwagę były brane jedynie dwa głosy (gdy ktoś zagłosował na więcej prac, żadna nie była brana wówczas pod uwagę). Niektóre nicki mogły się jednak powtarzać, tu przyjęta została zasada, jeśli dwie "Moniki" oddały taką samą kombinację głosów to zostawała tylko jedna Monika. Natomiast jeśli dwie Moniki oddały różne kombinacje głosów (np. jedna Monika na 8 i 10 a druga na 17 i 3) to zostawialiśmy obie.

Ogromnie dziękuję za pomoc Kredce, która podjęła się liczeniu głosów i sporządziła taką ładną tabelę z fioletowymi bajerami (poniżej) do niej także wędruje nagroda (równie dobra jak Chapman). Osobom, które nadesłały swoje pracę dziękuję również - gdybym tylko mógł - każdy z Was dostałby nagrodę.

Zainteresowanie konkursem było bardzo duże, a patrząc na statystyki Wasze zdjęcia oglądało kilka tysięcy osób z całego świata. Naprawdę z serca gratuluję!


Autorzy zdjęć: nr 8 oraz 14 i 16 proszeni są o wysłanie do mnie e-maila (w temacie wpiszcie numer pracy, a w treści adres do wysyłki).

43 komentarze:

Carmi pisze...

Jak wybrnąć z głosowaniem? Nie mam pojęcia jak to się robi i czy są takie możliwości(na pewno ktoś wie :), ale po oddaniu głosu np. w jakiejś sondzie z tego samego komputera (czy tam IP) nie da się ponownie zagłosować. Pojawia się komunikat "oddałeś juz głos".
Głosy doradcze mi się nawet podobają :) Fakt, czasem coś się podoba, bo się podoba, ale wymagany komentarz może by się przydał. Odpadłoby takie "suche" podawanie numerków, bo ktoś poprosił, polecił...
A na takie rozsyłanie wiadomości zagłosuj tu i tu, na to i na to, to chyba rady nie ma... Jedynie przydałoby się więcej poczucia humoru, że to tylko zabawa :)

Siostra Magdalena pisze...

Bardzo dziękuję Ojcu za wspaniały pomysł tego konkursu, Wszystkim uczestnikom oraz osobom głosującym. Ten piękny temat modlitwy połączył nas i wlał w nasze serca więcej wrażliwości oraz radości.
Ta Adwentowa zabawa pozostanie w naszych sercach jak iskierka radości :)
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających tę stronkę.
Dzielmy się tym co mamy najcenniejsze - sobą :)

Gosiek pisze...

A gdzie mozna zakupic ksiazke? Po rozstrzygnieciu konkursu Ojcie obiecal pomoc w tej kwestii.
Milego dnia
Gosiek

Pencil pisze...

Carmi: problem raczej dotyczy tego by nie skrzykiwać znajomych, aby głosowali na Ciebie, a nie IP.

Carmi pisze...

@Pencil - No to chyba na końcu to napisałam :) Jeśli ktoś nie widzi w tym zabawy tylko chęć, żeby "jego" wygrało, to co poradzisz? Pewnie, że zawsze można poprosić, żeby nie robić takich numerów i podejść na luzie, ale...
Jedyne wyjście nie organizować konkursów... ;)
PS. A IP też mogłoby trochę ograniczyć podwójne głosowanie. Sama mogłam to zrobić, ale nie zrobiłam :)

cicicada pisze...

w przypadku osiedlowych sieci więcej niż jeden komputer do niej podłączony ma "na zewnątrz" widoczny ten sam adres IP, podobnie jest gdy kilka osób korzysta z tego samego routera (oba przypadki znam z doświadczenia:D).
Dlatego też ktoś inny mógłby się przyczepić, że jego głos nie został zaliczony, bo sąsiad zagłosował na inne zdjęcia... a ten ktoś chciał na inne zagłosować...
Dlatego wydaje mi się, że eliminacja po nickach jest bardziej sensowna, bo nie wyklucza nikogo z głosowania - zakładając oczywiście uczciwość głosujących...

Carmi pisze...

Nicków można mieć wiele... Identyfikacja po adresie mailowym? Może nie będzie się chciało komuś specjalnie zakładać nowych?
Albo trzeba odwołać się do sumień głosujących :D
A teraz mnie sumienie wzywa do pracy :(
Myślcie dalej :)

Asiek pisze...

Gratuluję zwycięzcom :)
Co do głosowania, myślę, że teraz każdy z osobna powinien sobie pomyśleć czy głosował zgodnie z zasadami..
Identyfikacja po adresie mailowym to dobry pomysł. Ewentualnie oddawanie głosów, aby odbywało się na dany adres mailowy. Wtedy by nikt nie widział ile ma głosów i wynik byłby bardziej radosny. Tylko wyobrażacie sobie jak Ojciec dostaje 300 e-maili :)? Musiał by po prostu Ojciec założyć osobnego e-maila do konkursów i osoba, która pomaga w liczeniu głosów miała by dostęp do tej skrzynki :)
Pozdrawiam :))

Lena pisze...

Podoba mi się pomysł Carmi z głosowaniem mailowym. Poza tym nie jest to głosowanie jawne, więc nie wzbudza tylu kontrowersji. Głosowaliśmy ze znajomymi, niektóre odczucia estetyczne były podobne, niektóre kompletnie różne. Fajnie, bo omawianie projektów wywołało wśród nas dość ostrą:), ale bardzo owocną dyskusję. Jednak każda kombinacja była inna. Ale mieliśmy zbieżne wrażenie co do dwóch prac:) i to pozostawiało pewien niesmak... Dlatego utajnienie głosowania poprzez maile, po pierwsze-daje możliwość weryfikacji głosów, a po drugie-nie wzbudza mieszanych uczuć wśród głosujących. A przez to ostateczne wyniki są prawdziwym zaskoczeniem :). To tyle. Też wracam do pracy. Pozdrawiam!

slash pisze...

Maile to dobry pomysł. Dyskusja byłaby wówczas w komentarzach a głosowaniem skrzynkę.

kajak pisze...

A może głosujmy jak dotąd, bez ograniczeń? Jak ktoś skrzyknie znajomych i dzięki temu wygra konkurs i nagrodę, której by nie wygrał, gdyby nie skrzyknął, to niech mu będzie? Jak nagrodę zafasujue jakiś troll sieciowy, który sam jeden wysłał prawie 300 mejli posługując się różnymi nickami, cudzymi komputerami, fikcyjnymi e-kontami pozakładanymi wyłącznie w tym celu i nie wiadomo czym jeszcze, to niech zafasuje? W ramach posiadania pomysłów to mam taki jeszcze, żeby zwiększyć pulę nagród i - gdyby ta propozycja przeszła - służę swoim xięgozbiorem (w którym jednak nie masz, oj, nie masz 'Listów o modlitwie o. Chapmana :-((].

Carmi pisze...

Też racja :) W końcu to nie jest "blog konkursowy", one (chyba) będą tylko dodatkiem, więc można by zostawić sprawę głosującym. Czy będą fair, czy nie :)

Taxi pisze...

może do nagród można by dołożyć swoje książki? Np kilka osób zgłasza że może w ten sposób zasponsorować nagrodę a przy okazji podzielić się czymś od siebie. Też jestem za zabawą - z tego co widzę tu zaglądają fajowi ludzie o podobnych pasjach duchowych - oszustwa zostawmy ich rumieni

Taxi pisze...

Tzn sumieniu :)

Lena pisze...

Ale to był konkurs na najlepsze zdjęcie, a nie największa liczbę znajomych. A czy wygrał rzeczywiście najlepszy projekt? Hmmm... Zabawa polega na tym, że ludzie dzielą się poglądami, gustami, opiniami, wrażeniami estetycznymi i w ten sposób oddają głos. To widać w głosowaniu na projekty między miejscem 3 a 9 - tu była zabawa. Niewielka różnica w głosach pokazuje, że to były najlepsze projekty, bo ludzie wybierali poprzez refleksję, a nie statystykę... Zdania były podzielone, dlatego głosy tak się rozłożyły. Prawdziwymi zwycięzcami tego konkursu są ci, którzy dostali głosy za pomysł i inspirację dla innych. Ojciec miał świetny zamysł, szkoda, że nie wszyscy to zrozumieli:)

nul(ka) pisze...

Całym sercem za Kajakowym/Carmi/Taxi pomysłem
Zostawić to ludzkiej przyzwoitości i dodać nagrodę publiczności.

Marysia pisze...

A ja powiem tak: najoptymalniej by było, gdyby to Gospodarz miejsca (i jednoczesnie pomysłodawca - organizator konkursu) decydował. A co w tym złego?
Organizuję - wybieram - decyduję.
I niespodzianka by była dla forumowiczów, kto wygra; i nie byłoby nieuczciwego naganiania głosujących.
Pomysł z uzasadnieniem, dlaczego akurat to zdjęcie, podoba mi się. Sama od razu uzasadniłam.

cicicada pisze...

nie wygrałeś/nie przegrałeś konkursu? za późno wysłałeś zdjęcie? lub w ogóle nie wysłałeś bo nie masz talentu fotograficznego/weny etc.?
nie szkodzi:) z racji tego, że przypadła mi w udziale dodatkowa nagroda za liczenie głosów, z chęcią się nią podzielę (po przeczytaniu oczywiście) z uczciwie głosującymi bloggerami...
jest tylko jeden warunek - po przeczytaniu podaj dalej do kolejnego blogowicza...niech dobra książka krąży wśród dobrych ludzi...
chętnych proszę o meila: cicicada@interia.pl
p.s.
wysyłka oczywiście za free:)

Carmi pisze...

@Marysia - oczywiście, że decyzja będzie Ojca, od nas miałby być tylko pomysły :)

Marysia pisze...

Carmi: Ojciec na starcie zapowiedział, że kto zdobędzie najwięcej głosów - ten wygra - czyli to forumowicze decydują głosując, a nie
Ojciec. Ojciec z pomocą Kredki tylko liczy :)
dziś Ojciec zapytał, czy mamy pomysły na rozstrzyganie konkursów w przyszłośći.
Powyżej mój pomysł - żadnego głosowania, Organizator sam wybiera,

Carmi pisze...

@Marysia - pojęłam :)

o. Krzysztof pisze...

+
Pomysł z tym, aby blogowicze podzielili się swoimi książkami jest świetny. Takie właśnie inicjatywy sprawiają, że tego typu konkursy stają się dobrą zabawą i wspólnym poszukiwaniem Pana Boga, a nie rywalizacją. Ja byłbym jednak za głosowaniem i postawieniem na Waszą uczciwość - macie celne uwagi i wiele mądrych spostrzeżeń - nie chciałbym więc takich decyzji podejmować arbitralnie. Zmykam na nieszpory - może Duch Święty jeszcze oświeci.

A jutro proszę o modlitwę w intencji rekolekcji, które prowadzę u sióstr Misjonarek Miłości.

ps. cieszę się, że jesteście. Tak zwyczajnie :)

MMM pisze...

A jak tak zwyczajnie cieszę się, że Ojciec znów prowadzi bloga! Byłam stałą odwiedzaczką betonowego lasu i potem, gdy trochę zamarł, było mi nieswojo!
Dziękuję za powrót!
Powodzenia na reko!

Asiek pisze...

@ cicicada świetny pomysł :) Posyłanie książki dalej :))
Można by było zrobić listę książek kto jaką ma i chciał by się nią podzielić i przesyłać dalej do osoby, która chciała by ją przeczytać, a kiedy przeczyta, ona z kolei przesyła następnej osobie, ewentualnie odsyła do właściciela :)
Może wymyślmy konkurs teraz my (wszyscy czytający bloga) dla ojca Krzysztofa :)

Siostra Magdalena pisze...

A czy będą może Ojcze nagrania z tych rekolekcji u Sióstr Misjonarek? Pozdrawiam :)

Marysia pisze...

Przyłączam się do prośby S. Magdaleny! :)
z modlitwą za reko +

Monika pisze...

Nie wiem jak rozwiązać problem liczenia, żeby z jednej strony było uczciwie, a z drugiej żeby Ojciec nie miał zbyt wiele dodatkowej pracy. Może zrobić głosowanie wstępne, w którym wybierze się np. 10 kandydatur, a z nich Ojciec (już samodzielnie) wybierze zwycięzcę (bez konieczności kierowania się liczbą głosów zdobytych w etapie wstępnym)?

Co do wyników konkursu, to już w trakcie głosowania bardzo zaskoczyło mnie, ze tak wiele osób głosuje na zdjęcia 8 i 10. Nie przeczę, że komuś mogą się one podobać, ale generalnie to najbardziej sztampowe ze wszystkich jakie brały udział w konkursie. Dziesiątki takich właśnie obrazków można zobaczyć na plakatach powołaniowych, w czasopismach katolickich, stronach internetowych zakonów, zakładkach, itp. Po prostu nic odkrywczego, ani oryginalnego.

o. Krzysztof pisze...

Pomyślimy, pomyślimy. Dziękuję za uwagi i dzisiejszą modlitwę. Co do prośby: rekolekcje nie były nagrywane - w sieci znajdziecie znacznie lepszych kaznodziejów! Zachęcam by poszukać :)

Zuza pisze...

No to poszukałam, sam Ojciec zachęcał:) Serdecznie polecam!! Kapitalna konferencja!

Część 1: http://www.youtube.com/watch?v=qsuHJ0NXBnY
Część 2: http://www.youtube.com/watch?v=0fGnsumkYCc&feature=related

Tego się nie słucha...to się chłonie...

o. Krzysztof pisze...

@Zuza: aleś wymyśliła...

Spokojna... pisze...

no cóż, tak to już jest, jak się jest znanym kaznodzieją;-)) Dobrej Nocy

O_N_A pisze...

Tej konferencji, do której podałaś linki, słuchałam już chyba ze 30 razy. Naprawdę. Mam ją w telefonie i kiedy mi źle, kiedy nie umiem znaleźć wspólnego języka z Bogiem, kiedy po mojemu wszystko się wali, to słucham Ojca.
Wczoraj w nocy też słuchałam. A dokonczę dziś, kiedy będę jechała pociągiem.

Zuza pisze...

@ o.Krzysztof: Ja wymyśliłam? Ja tylko grzecznie odpowiedziałam na zachętę do poszukiwania dobrych kaznodziejów!:) No to ja nie rozumiem...:)

cicicada pisze...

no dobra, najwyżej mnie Ojciec zabije, ale jakby ktoś jeszcze chciał, to tutaj mp3 z wrześniowej szkoły prze-TRWANIA Ojca Krzysztofa:)
http://www.przystan.krakow.dominikanie.pl/rekolekcje/pliki-do-pobrania

Zuza pisze...

Te pliki krążą po necie, nie tylko na tej stronce są pobrania:) Ale oczywiście, ja wymyślam:). Ojcze, sława kosztuje, czasem bywa uciążliwa, no ale jak się jest tak dobrym, to nie ma rady! :)
Z serdecznością!

MMM pisze...

Zuza i cicicada dzięki za linki!!! Przesłucham na pewno!

Ach, a ja mam takie marzenie, coby Ojciec kiedyś zawitał na jakieś reko do Poznania :) Może przy okazji promocji książki w wydawnictwie W Drodze?

Jolaśka pisze...

I do Wrocławia też. W końcu to prawie po drodze z Łodzi do Poznania :-)

o. Krzysztof pisze...

Jesteście wariaty :)

MMM pisze...

To jak Ojcze? Są szanse na spełnienie naszych świetlno-betonowych marzeń?

emma pisze...

Przychylam się do prośby Jolaśki. Wrocław czeka!

o. Krzysztof pisze...

Proście, a będzie wam dane. Wrocław w adwencie - chyba, że wcześniej koniec świata.

Jolaśka pisze...

Hmm koniec świata to najbliższy zapowiadają na 21.12.2012 to Adwent bliżej :-)
A że wariaty, czy to komuś tu przeszkadza ta odrobina nieszkodliwego szaleństwa :-)

MMM pisze...

A Poznań? A Poznań? Czekamy na Ojca :)

Cicicada pisała, że podaje dalej swoją nagrodę. Ona już ją przeczytała i przesłała do mnie. A teraz ja pytam, komu ją przekazać?
Proszę o maila z adresem na: malutkamm@wp.pl

Prześlij komentarz