poniedziałek, 5 maja 2014

To nie jest tak jak myślisz

Okresy Bożej oschłości. 










Jeden ze świętych wiedząc czym są okresy Bożej oschłości zachęcał do trwania przy Panu w tym trudnym czasie. Wytrwale tłumaczył, że wystarczy samo milczenie. I choćby ktoś odczuwał, że jego serce jest nie wiem jak puste, rozproszone i oschłe, to nie powinien się niczego lękać, lecz trwać w adoracji.

To wystarczy, żeby ten czyn został uznany za wspaniały w oczach Bożych. 





11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

No i Ojcze,dzięki modlitwie serca już roztropnie zaczynam dzień...Szybki wgląd do wpisów i dużo jaśniej we łbie przed trudnym tygodniem .Panie Boże zapłać.

Anonimowy pisze...

A czym jest okres Bożej oschłości? Brak zawierzenia Bogu, niechęć do modlitwy, wycofanie?

Anonimowy pisze...

Gdyby nie modlitwa w milczeniu i adoracji, to by Bóg się nieźle wynudził, bo bywam strasznym nudziarzem jak się rozgadam ;)

A tak na poważnie- modlitwa serca, to dla mnie podstawa. Życie ostatnio daje mi nieźle w kość i czasem potrafię się jedynie Bogu skarżyć. Trudno mi mówić cokolwiek innego i potem sam tym swoim gadaniem jestem zmęczony... Mam jednak coraz częściej momenty, w których nie potrafię modlić się słowami pełnymi radości czy uwielbienia- po prostu zbyt dużo powodów do smutku. Jakby ktoś się chciał w mojej intencji pomodlić, to nie będę bronił ;-)

Paweł Młody Poznańczyk

o. Krzysztof pisze...

Paweł - niech Pan cię wspiera i umacnia. Obiecuję modlitwę.

Zuza pisze...

Trwać przy Bogu w chwilach cierpienia, smutku, rozpaczy... Prosić wytrwale i nie dostawać nic. W końcu przestać i po prostu być, po prostu czekać na Jego reakcję, na działanie, bez słowa sprzeciwu, cierpliwie... O tak, to może być wspaniały czyn w oczach Boga. Bo to jedna z najtrudniejszych rzeczy w obcowaniu z Nim.

człowiek pisze...

Moje milczenie trwa już zbyt długo...

Anonimowy pisze...

"Spirit lead me where my trust is without borders..."

Z modlitwą, 2 piosenki:
"Oceans" http://www.youtube.com/watch?v=rK-MBCZ5K5Q
i "I surrender": http://www.youtube.com/watch?v=HcnfT4arZtI

Klaudia Pawlak pisze...

Czytając ten Ojca wpis przypomniał mi się fragment z książki "Josela Rakowera rozmowy z Bogiem"
=> " 'Wierzę w słońce, nawet gdy nie świeci. Wierzę w miłość, nawet gdy jej nie czuję. Wierzę w Boga, nawet gdy milczy'.".

Anonimowy pisze...

Bóg nigdy nie milczy. To my nie zawsze umiemy słuchać. Milczenie Boga jest czekaniem, czekaniem na to kiedy odkryjemy, że jest. Ciągle jest. W drugim człowieku, w słońcu, w dygoczących na drzewie liściach, w szmerach, szeptach, w ciszy jest Go najwięcej. Może milczenie jest innym rodzajem słów?

Anonimowy pisze...

Siedź przy Mnie nawet gdy się nudzisz.
nie szarp się jak niegrzeczne dziecko bez zabawek tylko pobądź dla Mnie przy Mnie beze Mnie
tak po prostu?
niczego nie rozumiejąc, niczego nie czując, niczego nie wiedząc
bo taka pustka jest przynajmniej czysta
Bóg czasem ściera rozum do czystej tabliczki jak się pobazgrało

Anonimowy pisze...

Nienawidze Drania. Tu i teraz. Ale zaraz znajdę x przesłanek, że może jednak jest, może Mu zależy, tylko może inaczej nie może. I dojde do wniosku, że nie umiem nienawidzić. Może to i dobrze. A z 2 strony, może to zbytnia wyrozumiałość? Zwariować można.

Ciiisza

Prześlij komentarz