piątek, 18 czerwca 2021

Radość rodzi się z ofiary

Ludzie pragną odczuwać radość, ale po to, by przyszła radość, człowiek powinien ofiarować siebie.







Pewien zakonnik wspominał:

- Prosiłem ludzi o jakąś przysługę trzy razy w życiu. Pewnemu chłopakowi powiedziałem kiedyś: "Potrzebuję dwóch pudełek zapałek ze sklepu". Miałem wprawdzie cztery zapalniczki, ale powiedziałem mu po to, żeby sprawić mu przyjemność. Przybiegł radosny, zdyszany, przyniósł mi te zapałki i zmęczenie odnowiło jego siły, ponieważ skosztował tej radości, jaką przynosi ofiara. A drugi siedział w tym czasie  w miejscu i zmęczył się od tego siedzenia.

Ludzie pragną odczuwać radość, ale po to, by przyszła radość, człowiek powinien ofiarować siebie. Radość rodzi się z ofiary.

Prawdziwa radość płynie  z gotowości do ofiary. 

Jeżeli wzrośnie w człowieku gotowość do ofiary, wtedy człowiek świętuje, cieszy się. Egoizm, samolubstwo – to męka dla człowieka, w tym właśnie grzęźnie.

fot. Gabriel Pytko


4 komentarze:

  1. https://zrzutka.pl/fkg724 proszę o wsparcie lub o przesłanie dalej

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojcze, tak oczywiste, ale zarazem bardzo odkrywcze, bo ciągle zapominane ...Trzeba sobie często przypominać, że szukanie szczęścia to nie może być cel , tylko efekt uboczny naszych działań na tym padole.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładna ta Niepokalana, taka spracowana.

    OdpowiedzUsuń