sobota, 24 grudnia 2011

Świąteczne życzenia

Niech nie braknie Wam nadziei...














Z serca dziękuję za wszystkie życzenia i pamięć. Szkoda, że nie widzieliście jeszcze naszej łódzkiej kaplicy, zamierzam zrobić zdjęcie i pochwalić się talentem Pawła (od lat robi dla nas świąteczne dekoracje). Choinka przygotowana, stół nakryty, trwają ostatnie kuchenne prace (sami sobie gotujemy!), za kilka godzin nieszpory i wigilijne spotkanie.

W zalewie tych masowych życzeń i wierszyków do wszystkich (błagam, nie wysyłajcie ich przynajmniej do mnie, bo jak nie odpisuję dopada mnie poczucie winy), postaram się napisać kilka słów.

Poeta ze mnie żaden, teolog też nie wybitny, częściej mam poczucie niewystarczalności niż spełnienia. To może i lepiej, powiedziały mi ostatnio zaprzyjaźnione siostry kalkutanki, im większa pustka w człowieku, tym więcej Bóg może wypełnić.

Życzę więc Wam:

- pustki i tęsknoty w sobie, którą może wypełnić jedynie narodzony Zbawiciel,
- niepokory wobec świata i pokory wobec Boga,
- aby nigdy nie zabrakło wdzięczności za wszystko co macie,
- abyście byli ludźmi, którzy w poszukiwaniu Boga i człowieka nie boją się łamać konwensanów,
- mieli ufność jak Józef, którego narodzenie Jezusa zupełnie przerosło,
- mieli wzgląd na Niego, a nie na opinię ludzi,
- nie nosili (zbyt często) spodni w kant wyprasowanych i grzywki na bok zaczesanej,
- żebyście czasem westchnęli w modlitwie za dominikanów i za autora tego bloga,
- mieli odwagę zawsze podążać drogą Narodzonego Jezusa, niezależnie od ceny jaką przychodzi za to zapłacić,
- mieli cierpliwość w czekaniu na owocowanie,
- aby Wasze życie miało sens i abyście nigdy w to nie zwątpili,
- i żebyście nie stracili Dominikowego pragnienia, aby z Ewangelią wyjść na obrzeża. Gdy człowiek dzieli się radością i nadzieją to ona wraca ze zdwojoną siłą.

I żeby wszelkie problemy, aż do następnych świąt, sprowadzały się tylko do zaplątanych światełek choinkowych.

Niech Narodzony Pan wszystkich Was umacnia napełniając swoją nadzieją. AMEN +

29 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Podsumuję te życzenia słowem Amen, niech tak się stanie o. Krzysztofie jak nam życzysz. Radosnego świętowania tajemnicy wcielenia życzę serdecznie

Sanare pisze...

Dziękuję i wzajemnie!
Niech Ojca mowa zdradza, że był Ojciec razem z Nim! :)
wesołych świat :)

TomWaits pisze...

Mimo żem twardy, to mnie ruszyło.

angel pisze...

i wzajemnie, Ojcze :)

O_N_A pisze...

Amen.
Dziękuję...

Alfama pisze...

Witaj Dzieciąteczko w żłobie.......(słucham płyty Mazowsza juz po pierwszej kolacji) a do życzeń Ojca tak jak inni dodaję swoje skromne Amen i Bóg zapłać

Paoop pisze...

Dziękuję.
Ojcu Krzysztofowi oraz Wszystkim w Światłach Miasta życzę, abyśmy patrzyli jasno na świat, patrzyli na dobro i za dobrem szli... A Pan niech będzie z nami.

NAS pisze...

Nie komentuję, choć czytam. Rewelacyjne życzenia.

Paulina pisze...

Żeby nigdy Ojcu nie zabrakło suszonych fig,
weny przy tworzeniu książki,
wszystkiego dobrego :)!

Tomek pisze...

Ojcu Krzysztofowi i WSZYSTKIM czytającym tego bloga życzę spojrzenia na siebie z Bożym dystansem. Dobrych myśli o sobie i o innych.

Poniżej kilka klipów do obejrzenia i posłuchania:

1 Siostry dominikanki
http://youtu.be/hRrTf_EoMiU
2. Michael Buble
http://youtu.be/SnA52s7qceM
3. Christmas is a time to LOVE
http://youtu.be/NoGPRcIaWgQ
4. Różaniec
http://youtu.be/dsQeyDZJ_HQ

pozdrawiam
tomek

Asiek pisze...

Czekamy z niecierpliwością na zdjęcia.. Co do życzeń to wysyłanie jakiś wierszyków to jest po prostu żenujące.. Chociaż dwa razy w roku mógłby każdy się wysilić i napisać coś z głębi serca..
Ja chcę złożyć Wszystkim czytającym, a także piszącym bloga, aby te święta przeżył w gronie tych co najbardziej kocha, z osobami co może być w 100% sobą, aby było w nich dużo miłości i radości. I przede wszystkim zdrowia! Bez niego byśmy nic nie mogli zrobić :) nawet na bloga wejść!
Pozdrawiam :)
Amen i Bóg zapłać za życzenia :)

zielonooka90 pisze...

Wielkie, ogromne dziękuję. A ja życzę (w sumie też sobie) kolejnych wspaniałych wpisów, na które tak wszyscy z niecierpliwością czekamy. Wielkiej mocy od Pana i ogromnego zdrowia, żeby móc to wszystko udźwignąć.
A kaplicę zobaczę i ocenię pracę już dzisiaj na pasterce. Nie mogę się doczekac!

Anonimowy pisze...

A ja życzę niezłomności i siły w przemierzaniu betonowego lasu , i radości w odkrywaniu Boga w drugim człowieku. Z pozdrowieniami z zielonego lasu:) pomorskiego.

Spokojna... pisze...

http://www.lodz.dominikanie.pl/gallery,11,galeria.html
z racji, że wszyscy się już niecierpliwią;-)

O_N_A pisze...

Jak Ojcu wyszło publiczne śpiewanie prefacji i modlitw? Myślałam o Ojcu na Mszy...

o. Krzysztof pisze...

Schola śpiewała znakomicie. Po końcowych słowach Przeora o śpiewie celebransa ludzie w kaplicy zaczęli klaskać - i raczej nie z podziwu :)

Kaja pisze...

Dzięki za życzenia...oby Jezus się w nas narodzil:)

sygnaturka pisze...

No i oczy się spociły... Dziękuję i życzę po prostu tego, co najlepsze. Żałuję, że nie dałam rady być na pasterce, ale na pewno było świetnie :)

Alfama pisze...

Cieszę się ,że Ojciec otrzymał oklaski zapewne należne np. za odwagę, detrminację i za to, że Ojciec był i sprostał zadaniu. Podziwiam autentycznie.

o. Krzysztof pisze...

@Alfama, to miłe, ale sądzę, że raczej przeceniasz moją osobę. Jedno jest pewne: mamy szczęście w Łodzi do wspaniałych ludzi, żeby nie powiedzieć najlepszych.

@Sygnaturka: oczy się nie spociły, za to policzki zrobiły się bardziej czerwone.

Anonimowy pisze...

Żeby nie powiedzieć :D. Jakby ktoś znalazł w sieci nagranie to niech podlinkuje please.

z Podgórza pisze...

Niech Bóg będzie z Ojcem na każdej drodze i rozpromienia nad Ojcem swe oblicze!
AMEN!

Krystian pisze...

Błogosławionego czasu Narodzenia Pańskiego i kolejnego 2012 roku!

Czekam na Ojca książkę :)

MMM pisze...

Dla Ojca i wszystkich Czytelników oto moje życzenia:

" (..) By wszystko się nam rozplatało,
węzły, konflikty, powikłania.

Oby się wszystkie trudne sprawy
porozkręcały jak supełki,
własne ambicje i urazy
zaczęły śmieszyć jak kukiełki.

Oby w nas paskudne jędze
pozamieniały się w owieczki,
a w oczach mądre łzy stanęły
jak na choince barwnej świeczki.

Niech anioł podrze każdy dramat
aż do rozdziału ostatniego,
i niech nastraszy każdy smutek,
tak jak goryla niemądrego.

Aby się wszystko uprościło -
było zwyczajne - proste sobie -
(..)

Aby wątpiący się rozpłakał
na cud czekając w swej kolejce,
a Matka Boska - cichych, ufnych -
na zawsze wzięła w swoje ręce."

Ks. Jan Twardowski

Siostra Magdalena pisze...

Pozdrawiam w Umiłowanym, dołączając życzenia, by: „nigdy Małemu nie było zimno w naszym sercu”.

Mój kontakt :

malaika@orange.fr
gg 35092519
tel.(+33)685664671 skype siostra.magdalena

Baś pisze...

Życzę prostoty i prawdy, która zbliża do Boga.

A przy okazji Świąt Bożego Narodzenia dziękuję Ojcu za to miejsce! Dobrze, że jest(eś):)

sygnaturka pisze...

Miałam na myśli, że to moje oczy się "spociły" po przeczytaniu Ojca życzeń - jakoś coś tak w środku drgnęło... :)

cicicada pisze...

wow... pierwszy raz widzę na zdjęciach łódzką kaplicę i jakoś nie do końca mogę uwierzyć, że w takiej (bardzo przepraszam za określenie) zwykłej kamienicy może być tak niezwykłe miejsce... po prostu... wow

Anonimowy pisze...

przepiękne te życzenia. Dziękuję:)

Prześlij komentarz