środa, 14 grudnia 2011

Ulotne chwile

Każdy dzień, każdy człowiek jest darem. Gdy jednak zbyt mocno koncentrujemy się na tym co będzie, a nie na tym co jest, możemy tego nie dostrzec.











Pewnego mnicha zapytano dlaczego nieustannie jest osobą pogodną. Wciąż cieszy się życiem, jest wypoczęty, a jednocześnie nie boi się pracy.

- Kiedy jestem przed Bogiem na modlitwie, jestem przed Bogiem. Kiedy pracuję, pracuję, a kiedy odpoczywam, odpoczywam - odrzekł starzec. 
- To tak jak my - odpowiedzieli uczniowie - też kiedy się modlimy, modlimy się, kiedy pracujemy, pracujemy, a kiedy odpoczywamy, odpoczywamy.
- Nie. Wy kiedy się modlicie, myślicie o pracy, a kiedy pracujecie, myślicie o odpoczynku.

***
Mędrzec Kohelet, niesprawiedliwie oceniany jako pesymista, wciąż pokazuje, że trzeba umieć cieszyć się życiem i każdą jego chwilą. Dwa i pół tysiąca lat później w „koheletowym” duchu śpiewał zespół Dżem: „Chwila która trwa może być najlepszą z twoich chwil”, a zaraz po nim Paktofonika.

Umieć cieszyć się chwilą, jako darem od Pana Boga, w pełni ją przeżywać – jednocześnie mając świadomość, że to „marność”, gdyż przecież przemija.

Każdy dzień, każdy człowiek jest darem. Gdy jednak zbyt mocno koncentrujemy się na tym co będzie, a nie na tym co jest, możemy tego nie dostrzec.

Kiedy się więc modlisz, módl się. Kiedy odpoczywasz, odpoczywaj, kiedy pracujesz,  pracuj - a odczujesz smak swojego życia. Nie chciałbym być monotematyczny, ale właśnie to miał na myśli Thomas Merton. Gdy w końcu zamieszkał na pustelni, odkrył, że nawet z rąbanie drewna jest dla niego radością...


Nie ma takiego momentu w naszym życiu, który by On opuścił. Jeśliby Bóg jakąś chwilę opuścił, toby jej nie było. A jeśli Bóg jest obecny, to znaczy, że ta chwila ma sens. Człowiek robi rzeczy, które nie mają sensu, ale Bóg nie opuszcza także i tych chwil. Stąd wolno wierzyć, że to co dokonuje się w smutku czy nawet w depresji ma głęboki sens, ponieważ Bóg nie opuszcza ludzi tak mocno zranionych.
ks. Krzysztof Grzywocz


Życie nasze składa się z krótkich momentów
Cudownych chwil , przykrych incydentów
Niczego nie przegapię
Wszystkie je łapię…


Poniżej teledysk Paktofoniki nagrany po śmierci Piotrka Łuszcza. To zabawne, ale odkryłem go dopiero w zakonie. Gdy po raz kolejny słucham zwrotki Magika, nie mam najmniejszych wątpliwości, że ten człowiek otrzymał wielki talent od Boga. Pamiętam, jak podczas studiów, wraz ze współbraćmi z roku: Adamem i Maćkiem każdego listopada modliliśmy się za jego duszę, po cichu licząc, że dane nam będzie się poznać. Do dziś noszę w sobie taką nadzieję.

W oczekiwaniu na zmartwychwstanie +







18 komentarzy:

Jolaśka pisze...

Dzięki, każdego ranka szukam tu drogowskazów na kolejny dzień i znajduję je :-)

niesztuka pisze...

Dzisiejsza środa słowem silna. Dzięki :)

Spokojna... pisze...

Wydaję mi się, że już to czytałam....ale sprawdzam na dominikańskiej nie ma, tu tez nie...ale czytałam i słuchałam na pewno:-))) może Ktoś też??

aurin pisze...

"Tylko tu i teraz, tylko teraz i tu. Nie we wspomnieniach i nie w marzeniach, żyć możesz tylko teraz i tu"
Niby proste, ale...
Z przeszłości wynika nasza teraźniejszość, a teraźniejszość działa na przyszłość. Chyba ważne żeby starać się żyć dobrze, to wtedy się ładnie wszystko układa. :)

Slash pisze...

Aurin: mądre rzeczy piszesz :)

Carmi pisze...

A czasem tego "co będzie" może już nie być, bo nie wiadomo, która chwila czy dzień będzie tym ostatnim.

cicicada pisze...

tak mi się skojarzyło, jak to o. Kłoczowski na 12-stkach mówił "zaangażujcie się w modlitwę i uczestnictwo we mszy, a nie myślcie o problemach... one i tak na Was poczekają po wyjściu z kościoła" :) genialne!

runforestrun pisze...

Dziękuję za ten tekst i podobne myslenie w sprawie Magika. 'Chwile ulotne' to bardzo ważny kawałek dla mnie . Jak będziecie już to spotkanie robić 'po drugiej stronie lustra' to ja się wpraszam ;)

Mati pisze...

@Spokojna: dokładnie mam to samo deja vu

Spokojna... pisze...

@Mati: To znaczy, że to nie deja vu w takim razie;-) Najlepiej, żeby się autor wypowiedział:-)
Pozdrawiam

o. Krzysztof pisze...

To proste: mamy do czynienia z zakrzywieniem czasoprzestrzeni.

Spokojna... pisze...

Zakrzywienie czasoprzestrzeni...świetne stwierdzenie:-) a Ci co przeczytali wpis wcześniej po prostu mieli szczęście:-)

o. Krzysztof pisze...

Spokojna: czuj się wybrana i szczęśliwa! Pan jest blisko :)

aurin pisze...

:)

kajak pisze...

Proszę Ojca Autora, jak zakrzywienie czasoprzestrzeni jest proste, to chyba tylko to mnie może uratować od zwarcia w zwojach, że jestem kajak nawet czytany wspak :)/

Kasia Sz. pisze...

Ojciec napisał: "Spokojna: czuj się wybrana i szczęśliwa! Pan jest blisko :)" - :-))))))))

anonimowa pisze...

Co w dodatku pięknie się skróciło w "Ostatnich komentarzach": "Spokojna: czuj się wybrana i szczęśliwa! Pan jest...". +.

Anonimowy pisze...

ładnie napisane o chwilach i o tu i teraz.

Prześlij komentarz