sobota, 26 maja 2012

Franciszkańska historia

Znajomy franciszkanin idzie do szkoły z gitarą. Mija kilku mężczyzn stojących w bramie...









- Te, czarny zagraj nam coś na gitarze! – słyszy.
- Niestety teraz nie mogę, śpieszę się do szkoły. Jak będę wracał to chętnie coś wam zagram. - odpowiedział w biegu.

Po skończonych zajęciach zakonnik wracał tą samą ulicą. Widząc poznanych kilka godzin wcześniej mężczyzn, postanowił przekroczyć lęk i pierwszy zapytał:

- Więc co chcecie abym wam zagrał?

Zauważył ich wyraźne zaskoczenie.

Od tego czasu pierwsi podnoszą rękę na powitanie.



Maleńczuk & Yugopolis "Ostatnia nocka"
Gdy przyjdzie ranek stanę u twych bram...


9 komentarzy:

Alicja z M. pisze...

Pierwsza, choć raz. Pozdrawiam serdecznie z ranka. :-)

Phazi pisze...

Bardzo lubię te ostatnie Ojca wpisy! A ten wyjątkowo mi się podoba. Miłego dnia!

Zuza pisze...

Nareszcie jakaś odmiana muzyczna :). Bardzo fajny kawałek, myślę, że jeden z lepszych Maleńczuka, choć z jego głosem nawet najnudniejszy utwór ma w sobie to coś :)

Anna K. pisze...

Bardzo fajna historia, a ta piosenka jest naprawdę super i jest to moja ULUBIONA piosenka! :)

sygnaturka pisze...

Pozytywny akcent na trudne dni, przydaje się, dziękuję :)

Soup pisze...

Ojciec Franciszek nie bał się rozmawiać z wilkiem, no to jego spadkobiercy chyba muszą podobnie, w czasach, kiedy człowiek człowiekowi wilkiem... Po określeniu "te, czarny" wnioskuję, że to OFM Conv ? ;)

o. Krzysztof pisze...

Tak, OFMConv.

A. pisze...

:)

Anonimowy pisze...

a na zdjęciu prawosławny mnich.
warto się od nich uczyć. życia i wiary.

Prześlij komentarz