czwartek, 1 sierpnia 2013

Stałem się dla wszystkich obcym

Klasztor nie jest ucieczką od świata. Wręcz przeciwnie, poprzez pobyt w klasztorze biorę udział we wszystkich zmaganiach i cierpieniach świata.













Moje monastyczne milczenie jest protestem przeciw kłamstwom polityków, propagandzistów i agitatorów, a gdy mówię, czynię to po to, by zaprzeczyć, jakoby moja wiara i mój Kościół mogły kiedykolwiek mieć coś wspólnego z tymi siłami niesprawiedliwości i destrukcji. (...)

Jeśli powiem NIE tym wszystkim świeckim siłom, powiem również TAK temu wszystkiemu, co dobre w świecie i w istotach ludzkich. Mówię TAK wszystkiemu, co piękne w naturze. Aby powiedzieć "tak" wolności muszę odmówić posiadania czegokolwiek w świecie tylko i wyłącznie dla siebie. Mówię TAK wszystkim mężczyznom i kobietom, którzy są moimi braćmi i siostrami w świecie, lecz aby moje "tak" stanowiło wyraz poparcia wolności, muszę żyć w taki sposób, aby nikt z nich nie zdawał się należeć do mnie i abym ja nie należał do nikogo. To dlatego, że chcę być dla nich więcej niż ich przyjacielem, stałem się dla wszystkich obcym.
Thomas Merton OCSO
ze wstępu do japońskiej edycji do "Siedmiopiętrowej góry"



20 komentarzy:

aga pisze...

ojcze, trudne to wszystko
to trochę takie balansowanie na krawędzi
mnie monastyczne milczenie kojarzy się TYLKO z milczeniem i modlitwą, a nie filozoficznym pisaniem
bliżsi są mi mistycy nie "obcy" ale wychodzący do ludzi, choćby bł.Matka Teresa czy św.Teresa z Avilla

może jestem za głupia,żeby zrozumieć Mertona, ale prostota wiary bardziej do mnie przemawia, niż filozoficzne dywagacje

moim Mistrzem jest Jezus

Magdalena. pisze...

@aga:

Mertona znam z urywków zamieszczanych na różnych blogach. "Siedmiopiętrową górę" polecała mi zaprzyjaźniona pani Józia (po 90tce;)), ale jeszcze nie było okazji sięgnąć. Wszystkie teksty Mertona, jakie ktoś gdzieś umieścił i ja przeczytałam, bardzo do mnie trafiają, bo się zwyczajnie w nich odnajduję.

Wiesz, myślę, że nie jesteś "za głupia". Myślę, że każdy ma do Boga swoją drogę, odpowiadającą jego zdolnościom, osobowości, charakterowi, wrażliwości, potrzebom itd.

A tego, co się dzieje w człowieku, gdy decyduje się na życie monastyczne - my nie wiemy, a często może i on sam nie wie.

Wszystko jest potrzebne - i prostota i rozważania intelektualne - o ile tylko nie są czystą hipokryzją.

Zachwyca mnie różnorodność i to, że nie muszę być "jak ktoś", by Pan Bóg mnie odnalazł.

Pozdrawiam serdecznie! ;)

aga pisze...

Magdaleno
bardzo Ci dziękuję
tego mi było trzeba, Twoje wyjaśnienia trafiły w moje "ciężkie myślenie"
odwzajemniam pozdrowienia i życzę dobrego dnia

Kasia Sz. pisze...

Ojcze, nie za fajna jest nowa czcionka. Odstrasza. I te czarne, grube litery w tytułach. Brrr.....

Tamta czcionka była bardziej przyjazna.

o. Krzysztof pisze...

Kasiu dziękuję za głos. Pomyślę o tym jak wrócę z rekolekcji szukając dobrego rozwiązania. Poprzednia wydawała mi się zbyt mała.

A co reszta myśli?

basiek pisze...

Wczoraj wieczorem wchodząc na tego bloga pierwsza myśl była taka że to mój laptop staruszek tak pozmieniał tą czcionkę ale patrzę inne strony są bez zmian :), jest taka inna może za bardzo wszyscy się przyzwyczaili do tamtej czcionki, chociaż może bardziej czytelny wpis ale tak jakoś dziwnie się patrzy tak jak by się otworzyło jakaś starą książkę, myślę że to kwestia przyzwyczajenia a zmiany czasem też są potrzebne :)
Ojcu oraz wszystkim którzy jadą na te rekolekcje życzę powodzenia i owocnych rekolekcji.
Kto nie wie to polecam ciekawe rozważania Ojca Krzysztofa do Stacji7pl
http://www.stacja7.pl/article/1230/9+dni+dla+twardzieli/43

Magdalena. pisze...

@Aga:

:) dużo dobra życzę!

Zuza pisze...

A mnie się podoba rozmiar i czcionka. Tekst jest bardziej wyrazisty. Poprzednio czasami ciężko się czytało, zwłaszcza jak było dużo tekstu. Jak dla mnie może zostać.

kiszoj pisze...

Ja też wolałam starą czcionkę, nie męczyła oczu.

Anonimowy pisze...

dobra czcionka, może być. tamta stara, też byłą dobra. Ja chyba nie zwracam uwagi na czcionki

Anonimowy pisze...

Ta jest jak knedle.Za duża i za okrągła. Może tak troszkę większą i łagodniejszą w kroju niż stara, ale nie aż tak? Wzrok między wersy i w środek liter wpada, sens się gubi.
/Juncus, sierpień, proboszcz, to tak na marginesie dla przypomnienia/

Ojcu i wszystkim wyruszającym dobrej drogi, spokojnego serca.
+

Mati pisze...

A można jakoś skorelować rozmiar czcionki w tekście z rozmiarem komentarzy? Bo albo tekst jest wielgachny, albo komentarze mrówkowate. Pozdr.

Soup pisze...

Dla "ślepego" czcionka idealna :), chociaż tamta też się podobała :)

Anonimowy pisze...

W kwestii korelacji, jak ktoś ma chwilę wolnej modlitwy do oddania to za o.Tomasza, jeśli można proszę.
Bo tak. Bo widocznie potrzebuje.
: - )
Niedzielne serdeczności dla wszystkich.

Anonimowy pisze...

Oddaj go Bogu modlitwą. Jak Cię ktoś prosi to oddaj go Bogu jednym słowem,myślą, jednym zdaniem.
Z całym utrapieniem, bezradnością, smutkiem żalem, pustką, czymkolwiek co mu na sercu legło i ciąży.
Bądź dobry dla złych, bądź dobry dla dobrych. Z ilu potrzasków "wytrzaskujemy" się tylko dzięki czyjejś modlitwie?
Bóg jeden raczy wiedzieć. Ale ojciec ma rację, jak możesz zrobić coś dobrego to zrób. A nie zastanawiaj się jak przez to wypadniesz, w oczach innych, w oczach własnych. Strata czasu.
Nie wiem czy Bóg jest elegancki, Bóg jest miłosierny.

Magda pisze...

ja w kwestii czcionki - wolałam tamtą starą - jak pisała Kasia - ta czcionka odstrasza. Mnie bardzo odstrasza, a nie chciałabym przestać czytywać tego bloga - za bardzo mi pomaga...

Ojcu i wszystkim stopującym - doświadczenia Dobroci i Opieki!

Anonimowy pisze...

uff. jednak to nie mój komputer. czcionka- ta jest za duża, nie potrafię objąć jej wzrokiem w całości i za dużo czarnego koloru ostatnio. pozdrawiam serdecznie

Klaudia Pawlak pisze...

również myślę,że ta czcionka jakaś taka.. dziwna.
:)

Iris pisze...

chyba nie chodzi tu głównie o czcionkę !

Czytelnik pisze...

Nie, nie chodzi. Ale najpierw to ją się widzi. Popatrz na dominikańskie strony oficjalne, jakie teraz śliczne, jak dobrze się je ogląda. Ale mimo wszystko dobrze, że Bracia Kaznodzieje nie są cali (wszyscy) aż tacy ozdobni i wyłącznie w wersji premium, i że bez miliarda pikseli na coś tam nadal działają.

Prześlij komentarz