wtorek, 3 września 2019

Rozumiejcie chwilę obecną

Poczucie oddzielenia od Boga to często wynik natłoku myśli, zmartwień i uczuć, które nie zostały Jemu oddane. 





"Rozumiejcie chwilę obecną" - pisał święty Paweł do wspólnoty w Rzymie. 

Kilka wieków później uczniowie świętego Makarego Wielkiego wspominali: "Co było dla niego najważniejsze? To, czym właśnie się zajmował". 

Przychodzę do celi współbrata. Na ścianie niewielka, samoprzylepna karteczka. Spoglądam na napis:

Stop. 
Tu i teraz. 

***

Poczucie oddzielenia od Boga to często wynik natłoku myśli, zmartwień i uczuć, które nie zostały Jemu oddane. 

"Nie wspominajcie wydarzeń minionych" - naucza Izajasz.
"Nie troszczcie się o jutro" - dodaje Pan Jezus. 

Przeszłość została objęta miłosierdziem, przyszłość należy do Opatrzności. 

Mamy tylko teraz. 


13 komentarzy:

Anek pisze...

Dziękuję :) To dla mnie słowo na teraz.

Ludmiła pisze...

To jest to czego pragnę dla siebie i dla każdego.Dziekuje Drogi Ojcze,że dzielisz się tym co jest najważniejsze i prowadzi do Jednego.ludmiła

Anonimowy pisze...

Typowo męskie myślenie:)
"Nie wspominajcie wydarzeń minionych"
"Nie troszczcie się o jutro"

Beskidnick pisze...

Takie proste i tak zdumiewająco obejmujące całość naszego życia.

Pies w Swetrze pisze...

Jak zawsze w punkt. Dziękuję!

ewa pisze...

Dziękuję...bardzo bardzo:)

siwawrona pisze...

"Co było dla niego najważniejsze? To, czym właśnie się zajmował". "Pożegnania" w tym niesamowitym filmie tak działa bohater i wszystko wtedy staje się piękne.

Anonimowy pisze...

Jak sobie pomyślałam jakie jest moje tu i teraz
to wzięłam urlop i z ojców wsparciem naprawiłam mały kawałek własnego świata

Bo było takie,że tylko uciekać
Bóg zapłać, za dobre słowo na poranek

anonimowo pisze...

Tu i teraz nie jest "typowym męskim myśleniem", a myśleniem typowym dla dziecka. Troszczymy sie o jutro, bo ze strachem wspominamy wczoraj. Dzieci tak mają, że szybko zapominają, mają w sobie dar wybaczania, choć często nie zwracają na to nawet uwagi. Nie nazywają nawet tego. Żyją i przeżywają. Teraz.

Anonimowy pisze...

Do "anonimowo pisze": biorąc pod uwagę Twój komentarz oraz rzeczywistość można stwierdzić, że typowy mężczyzna nie dojrzał, co nie rokuje dobrze...:)

anonimowo pisze...

Do Anonimowy: Nie wiem, nie jestem mężczyzną. Pisałam o sobie.

Wiktoria pisze...

A jeśli oddanie Mu zmartwień nie przynosi pokoju?

MR pisze...

Oddanie zmartwień to nie jest tako , to ja teraz oddaję i po kłopocie. To taka swego rodzaju decyzja bardzo serio. Wybór, którego dokonujemy:. Nie wybierać, niech on wybiera. To jest trudne, a upragniony pokój w sercu nie przychodzi od razu..

Prześlij komentarz