czwartek, 26 lipca 2012

Każdy moment jest szansą

Ucz się jak być wolny w więzieniu, a wszędzie będziesz wolny.











Gdy będę miał lepsze możliwości, gdy otaczać mnie będą lepsi ludzie, gdy zmieni się mój szef, księża i biskupi będą wzorami świętości, a pogoda będzie bardziej sprzyjająca, dopiero wówczas, tak naprawdę zacznie się moje życie...

Mam czasami wrażenie, że jedną z pokus sprawiających, że człowiek traci smak życia, może być myślenie, że zmieniając instytucje lub świat dookoła nas, zmieniamy siebie. Nawet największe zmiany instytucjonalne nie przyniosą efektu, jeśli sami nie będziemy wzrastać i zmieniać swojego myślenia. Wiem, trąci to już truizmem, lecz nawrócenie polega na pogłębianiu wiary pojedynczego człowieka, a nie nieokreślonej masy ludzi.

Nawrócenie oznacza złożenie wszelkich nadziei i oczekiwań w Bogu, a nie w człowieku. W Duchu Świętym, a nie w prawach.


Jeśli czekasz, żeby skończyło się cierpienie, abyś mógł być szczęśliwy, to nigdy nie będziesz szczęśliwy. Jeśli będąc w więzieniu, myślisz, że będziesz dopiero wolny po wyjściu z niego, to nigdy nie będziesz wolny. Ucz się jak być wolny w więzieniu, a wszędzie będziesz wolny.


Dla chrześcijanina nie ma czasów lepszych i gorszych, każdy moment jest szansą.

***

   
Drogi Boże! Przez cały dzisiejszy dzień
do tej pory postępuję, jak należy.
Nie złościłem się,
nie byłem chciwy,
złośliwy, samolubny,
zazdrosny ani uszczypliwy,
nic jeszcze nie wypiłem ani nie fajczyłem.
Nawet ani razu nie skłamałem.

Jestem Ci za to bardzo wdzięczny.

Ale, Drogi Boże, za chwilę zamierzam wstać z łóżka
i od tej pory bardzo będę potrzebował Twojej pomocy.
Wojciech Cejrowski




28 komentarzy:

TaxiDriver pisze...

"i od tej pory bardzo będę potrzebował Twojej pomocy".
AMEN

cicicada pisze...

bolesnie prawdziwa notka

basiek pisze...

Wpis super jak zwykle daje wiele do myślenia, powinniśmy cieszyć się tym co mamy inaczej patrzeć na świat na ludzi akceptować życie takim jakie ono jest. Myślę że warto czasami zobaczyć w tym drugim czasami nie lubianym może człowieku jakieś dobro choć czasami ten ktoś nas denerwuje. Sama od pewnego czasu staram się panować nad emocjami być bardziej na luzie nie denerwując się z byle czego bo każdy nie raz ma gorszy dzień to po co się niepotrzebnie nakręcać czasem coś lub ktoś mnie zdenerwuje tak w środku czasem coś może sobie pomyśle ale staram się panować nad moimi emocjami nie wybucham i puszcza za chwilę i jest tak jak by nic się nie stało i jest coraz lepiej i jestem z tego czasami dumna że mi wychodzi czy w pracy czy w domu takie inne podejście bez emocji bardzo pomaga i sprawia że z chęcią idziemy do pracy spotykając się z ludźmi z którymi spędzamy przecież większość czasu czy wracamy do domu pozwala cieszyć się każdym dniem pomaga mi w tym modlitwa również za te osoby z którymi mieszkam pracuje lub się spotykam i każdy dzień jest wtedy dobrym dniem kiedy się uśmiecham i mam chęć na robienie czegokolwiek i to oczywiste nie narzekać trzeba ufać Bogu bo on nas prowadzi. Pozdrawiam:)

kris pisze...

każdy moment jest szansą! Dzięki+

Ja tylko zadaję pytania. pisze...

Zobaczcie ;)
https://www.youtube.com/watch?v=YClou5Saj78

Rita pisze...

Fantastyczna mądrość ojcze! Dzięki!
I dziękuję @Ja tylko zadaję pytania - za spotkanie z piekną postacią :)

seszelka pisze...

Jak to pisał w ostatniej książce SZ.Hołownia - jeśli myślisz, że trawa jest bardziej zielona tam gdzie cię nie ma niż tu gdzie jesteś...

Jeśli czeka się na jakąś "cudowną" odmianę, koniec cierpienia, pragnie się zmiany tego co wokół, ludzi, środkowiska to jest dokłądnie tak jak Ojciec napisał.. Życie traci swój wspaniały i niepowtarzalny smak...

Ostatnio po wieczornym bieganku dopadłam wody mineralnej i może to śmieszne ;) ale była ta dobra, tak mi smakowała, że nie mogłam się nadziwić. Zwykła woda. A to, że mogłam ją pić stało sie dla mnie wielkim szcześciem :)

Cieszyć się z małych rzeczy, tu i teraz.
Pozdrawiam i dziękuję :)

basiek pisze...

seszelka dobrze napisałaś że powinniśmy się cieszyć z małych rzeczy ja mam taką trochę starszą sąsiadkę przyjaźnimy się i ona właśnie zawsze cieszy się każdą nawet najmniejszą rzeczą którą sobie czasem kupi lub dostanie wcale nie musi być to coś drogiego albo coś się wydarzy co ją bardzo cieszy i potrafi o tym mówić i to mi się od dłuższego czasu udziela bo każda czasami nawet niepozorna czasem zbyteczna rzecz w domu ma jakąś wartość w sensie emocjonalnym oczywiście. Ostatnio bardzo nas cieszy to że od kilku miesięcy możemy chodzić razem na kijki odkrywamy coraz to nowe dróżki i zachwyca nas nie raz widok inne powietrze ona cieszy z tego że daje radę i dzięki temu lepiej się czuje a ja się cieszę z jej towarzystwa bo ten czas który wieczorami udaje nam się spędzić jest dobry i dla niej i dla mnie bo teraz to nikt nie ma czasu na nic wszyscy pędzą byle do przodu a dla mnie takie spotkanie z nią i rozmowy o wszystkim są ciekawe i cieszę się że mam taką starszą przyjaciółkę:)

Anonimowy pisze...

Cieszmy się każdym dniem każdym momentem swojego życia każdym napotkanym człowiekiem każdą nawet małą rzeczą no cieszmy się że jest taki Ojciec i taki blog. Cieszę się !!!

seszelka pisze...

@basiek, super sprawa ta znajomość Twoja z sąsiadką, powiem szczerze, że teraz w blokach to jak w bunkrach - każdy w swoim na pięć spustów pozamykany. A od takiej Starszej osoby można zaczerpnąć nierzadko mądrości życia i radości właśnie z przeżywania "dzisiaj" najlepiej jak się da!!!

@Anonimowy, no cieszmy się, cieszmy!!! Jest piękny, gorący poranek, kawa smakuje wybornie, pokroiłam już 120 chlebów a do 14 jeszcze drugie tyle przede mną i wogóle jest cudownie :)))

Pozdrowienia dla Wszystkich!!!

Kasia Sz. pisze...

@seszelka - za tą ilość pokrojonych bochenków Cię uwielbiam!!!

basiek pisze...

Powiem że mam szczęście mając takich fajnych sąsiadów z wszystkich stron mojego domu i żyjemy sobie jak w rodzinie jak komuś coś brakuje to sobie pomagamy jak ktoś choruje to się wszyscy o niego martwią i troszczą jak się weseli z czegoś to my też i na dodatek do siebie mamy jeszcze ogrodowe bramki i nie odgradzamy się od siebie bo nie raz słyszę od innych że nie rozmawiają z sąsiadami a na blokach to ludzie prawie się nie znają i to jest cudowne tu gdzie mieszkam czuje się bezpieczna bo mam takich sąsiadów i zawsze mogę na nich liczyć i się z tego bardzo cieszę.
No to smacznej kawy życzę wszystkim a ty seszelka biedna z tymi bochenkami ale dajesz radę :)...Pozdrawiam wszystkich gorąco

seszelka pisze...

Eee tam, nie jestem taka biedna, mam chociaż na sklepie klimę a od poniedziałku już leniuchuje;)

Pięknej niedzieli dla Wszystkich :)

basiek pisze...

Jasne wszystko da się wytrzymać to miłego wypoczynku od poniedziałku dla Ciebie seszelka a ja od środy luzik na 2 tygodnie już się cieszę.To dobrej nocy i jednak pięknej niedzieli \bez burzy\:)dla wszystkich

Kasia Sz. pisze...

A to w sklepie pracujesz. Myślałam, że w ośrodku wczasowym. To taka olbrzymia ilość bochenków.

Dobrych wakacji dla czytelników tego bloga.

aurin pisze...

Kurcze blade, wszyscy zaraz na wakacje, ja tez 6 zaczynam i juz sie doczekac nie mogę :) pozdrowienia dla wszystkich i dobrego wywczasu :)

A. pisze...

"Ale, Drogi Boże, za chwilę zamierzam wstać z łóżka
i od tej pory bardzo będę potrzebował Twojej pomocy."

piękne, a jak prawdziwe...

Anonimowy pisze...

z osiołkiem, bez osiołka, inna A. ?
tak pytam.

A. pisze...

raczej inna A.

Anonimowy pisze...

Taki nick już jest bardzo sympatycznie noszony. Nawet jeśli jakoś ostatnio milczy.
O czym tylko delikatnie napomykam, zanim ktoś mnie pacnie łapą, że się mądrzę.
Serdecznie pozdrawiam.

bezczelny pisze...

Ojcze, czekamy na nowy wpis!
niech Ojciec koniecznie napisze coś o spotkaniu w Gdańsku!!!

Viator pisze...

Każdy moment jest szansą - okazją, aby kochać.. w każdej najmniejszej chwili, czynności, radości, cierpieniu..
I może kiedy staniemy przed naszym Bogiem wcale nie usłyszymy: "co zrobiłeś?" ale "czy kochałeś Mnie w każdym małym 'teraz', które ci podarowałem?" :)))

ablactatus pisze...

Ten tekst raczej nie jest p. W. Cejrowskiego. Pierwszy raz widziałam go lata temu w jakiejś "pobożnej" książeczce.
Co do wpisu- racja. Zmiany instytucjonalne, zmiana otoczenia, zda się na wiele, bo gdziekolwiek nie pójdziemy, siebie zabierzemy ze sobą.

aurin pisze...

chyba nie zda sie na wiele...

wszedzie targamy siebie ze sobą...

Anonimowy pisze...

dużo rzeczy targamy
http://glosojcapio.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1210&Itemid=96

a jakby tak część zmyć?
może farba razem z tym nie zejdzie.

Anonimowy pisze...

tak na marginesie w nawiązaniu do Porcjunkulowego odpustu nie wiedziałam że one bywają tak konkretne i praktyczne.
intencje papieskie
http://www.ampolska.co/Intencje-AM/Rok-2012

Anonimowy pisze...

ffffFulton

http://abp-fulton-j-sheen.blogspot.com/

wyjdź z tej klatki bo na zewnątrz Cię potrzebują.

Anonimowy pisze...

Co nie jest żalem bezczelnym do Ojca,tylko krótką piłka rzuconą do każdego.
Dla tego obok jesteś szansą.

Ojciec jeśli przykrył monitor szmatką i pozostał przy żywych widzialnych wyłącznie, to to gorsze dla zdrowia psychicznego nie jest.
Dobra wszelkiego Ojcu życzę.

Prześlij komentarz