czwartek, 29 stycznia 2015

Nie stracić kontaktu ze sobą

Radzi duchowy mistrz św. Dominika. 







Jan Kasjan, jeden ze świętych ojców Kościoła i popularyzator monastycyzmu i ascetyzmu wschodniego w Kościele zachodnim mawiał, że nie tylko cierpienie, ale i nadmiar szczęścia może człowieka oszołomić.

Dlatego w każdej sytuacji należy powtarzać: "Boże wejrzyj ku wspomożeniu memu" lub prościej: "Przyjdź mi z pomocą".

Te słowa dodają pokory. 

Inaczej stracimy nie tylko ostrość widzenia, ale i samych siebie. 




15 komentarzy:

Barbara Wójcik pisze...

Rzeczywiście, Boża opieka jest zawsze niezbędna...

Anonimowy pisze...

Widocznie dlatego dzisiaj,gdy czułam się baaardzo szczęśliwa, przyszła mi do serca modlitwa Jezusowa !?
D.

Anonimowy pisze...

Czy lakoniczność zapisu Ojca ma być znakiem nadchodzącej ( od dawna ) Ojcowej minimalizacji?
Szkoda by było, bo trzeba nam , czytaczom i słuchaczom dac więcej czasu na dojrzewanie do tego :)
D.

Żyrólik pisze...

Ta perspektywa, że sam(a) nie dam rady jest bardziej potrzebna, gdy się jest oszołomionym szczęściem i raz dwa trzy jak zosia samosia, wydaje mi się , że mogę sam(a) dużo.... W pewnym sensie czas cierpienia jest "bezpieczniejszy", tak mi się przynajmniej wydaje, bo wtedy tej pomocy spontanicznie oczekujemy i o nią prosimy.
Mi towarzyszy od dawna jako modlitwa fragment z Izajasza 26
" także i my na ścieżce Twoich wyroków czekamy na Ciebie, Panie."
Oby tak na co dzień czekać i słuchać i poznawszy w życie wcielać.
Ps tu gdzie jestem pada deszcz, wieje wiatr i jakoś pachnie z daleka wiosną...

Anonimowy pisze...

Żyrokrólikowi dziękuję.
I Ojcu , bo nie byłoby tego...A warto...
D.

Anonimowy pisze...

Emocje generują błędy.Z szacunkiem dla ŻYRÓLIKA, nie inaczej :)
D.

Anonimowy pisze...

I nic nad Boga

Anonimowy pisze...

Piękna ta pieśń! Czuję się oszołomiona jej pięknem. ;-)
Aneta

Żyrólik pisze...

Z dużą przyjemnością oglądałam dzisiejszą okładkę Gościa Niedzielnego i czytałam stronę 28...

makroman pisze...

Nie ma lepszego sposobu na uspokojenie euforii która ogarnia człowieka po wejściu na szczyt, czy długim trekkingu niż odmówić dziesiątek różańca. Nie pozbawia radości, ale pozwala na uspokojenie ducha i emocji.

Anonimowy pisze...

dziesiątki różańca, mówimy: ta dziesiątka, a nie ten dziesiątek

Anonimowy pisze...

Odmawiajmy dziesiątkę różańca.
Czasownik odmawiać (mówić) łączy się z biernikiem: kogo, co: dziesiątkę, a nie z dopełniaczem: kogo, czego: dziesiątki

Anonimowy pisze...

Pan profesor Miodek?? ;)

Katarzyna pisze...

Yyyy... Pan profesor Miodek powiedziałby przecież, że mówi się tak i tak :) :)

Anonimowy pisze...

Pan profesor Miodek powiedziałby raczej, że "tak i tak" - się nie mówi :)

Prześlij komentarz